Odwiedziło nas

  • 1
  • 187,262
  • 82,895

Kalendarz

sierpień 2011
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Czyściec rozdział 5

Streszczenie poprzednich odcinków. Brak procedur spowodował opóźnienie w przyjmowaniu dusz na stan poszczególnych sektorów. Stąd powstała konieczność zwałowania skompresowanych dusz i schładzanie ich, aby nie nastąpiła reakcja łańcuchowa masy krytycznej . Jednak dzięki wzmożonym wysiłkom rozwiązywanie problemu się rozpoczęło i pierwsza partia rozzipowanych dusz została przywieziona do naszego sektora w Czyśćcu i wysypana na plac luzem.

Wieczorem przyjechali pracownicy Psiapory z polewaczką i zaczęli zraszać wodą leżące pokotem dusze. Odezwały się protesty i uczynił się tumult.  Na to wszystko wyszła Żonkilia i zakazała tego polewania, ponieważ już było niepotrzebne. Zdekompresowane dusze nie groziły wybuchem. Diabły tłumaczyły, że im się ilość pryzm nie zgadzała z planem, ale zaprzestały polewania i odjechały. Wezwany Psiapora obiecał wylać na zbity pysk brygadzistę. Aż do rana było spokojnie. Rano zarządzono apel. Właściwie nie chciało mi się brać w tym udziału, ale, no cóż, jestem duszą jedną z nich, to poszłam. Nie było oczywiście żadnego ustawiania w szyku i kolejno odliczania, a wszyscy siedzieli lub stali, jak tam komu było wygodnie. Aniołki pomniejszej rangi pilnowały porządku i bardzo uprzejmie, ale stanowczo zalecały zachować ciszę. Kiedy już zapanował porządek wyszła do nas Żonkilia. Czasy, w których aniołowie dokonywali jakichś gestów w celu wyczarowania foteli czy komputerów minęły. Obecnie wszystko już było sterowane myślą, czyli ideą, niematerialne, eteryczne, lub wirtualne, jak kto woli. Toteż nie widać było trybuny, mównicy czy czegoś takiego, a Żonkilia unosiła się, czy też raczej stała na niewidzialnym wywyższeniu, piękna, złoto – płowa, skrzydlata i mocnym głosem przemówiła :

 – Zebrane dusze. Znalazłyście się w Czyśćcu, ponieważ tak postanowiono. Tu będziecie odbywać pokutę, ponieważ Raj znowu został uznany za miejsce dla bezgrzesznych i odpokutowanych. Tamto rozwiązanie miało pewne zalety, ale miało też wady i dlatego tak postanowiono. Warunki dla odbywania pokuty będą podobne, jak w dawnym Raju, dlatego macie piloty. Różnica będzie taka, że będą przeprowadzane okresowe kontrole postępów w odpokutowywaniu. Będą wam przydzieleni opiekunowie, którzy będą czuwali nad przebiegiem pokuty i w razie potrzeby korygowali wysiłki.  Zanim jednak zaczniecie, należy przywrócić Czyściec do stanu dawnej świetności. Dusze, które wezmą w tym udział, będą miały zaliczone  30 lat pokuty. Zacząć musicie od przygotowania dla siebie miejsc, w których będziecie zakwaterowani. Szczegóły objaśnią opiekunowie, ja już żegnam – i zdematerializowała się.

Opiekunowie szybko zebrali podopiecznych i każdy poprowadził swoją trzódkę w kierunku zdewastowanych klitek. Na całym wielkim placu zostałam sama, bo okazało się, że nie mam żadnego opiekuna. To mnie zdziwiło, a nawet trochę przestraszyło. Nie jest przyjemnie być pominiętą, zwłaszcza w tak ważnej sprawie. Przecież od tego zależy  całe moje życie wieczne i wyrok na Sądzie Ostatecznym. Zwrócić się do Żonkilii? Po tej przemowie nie miałam odwagi. Przecież to był Anioł bardzo wysokiej rangi. To nic, że wielokrotnie rozmawiałyśmy i uważałam, że jesteśmy zaprzyjaźnione. Tak było dawniej. Teraz jest inaczej. W końcu kim ja byłam? Jedną małą nieważną duszyczką. A wielcy tego świata, Tamtego świata czy Zaświata są zajęci wielkimi sprawami. Czasem taka mała duszyczka może być przydatna, ale to nie znaczy przecież…. Siadłam w ogrodzie pod krzakiem  Złotokapu, aby ochłonąć i pomyśleć, co powinnam teraz przedsięwziąć. Na pociechę zafundowałam sobie trochę białego wina i chyba się w końcu zdrzemnęłam. Obudziło mnie wołanie. To była sekretarka Żonkilii.

– Szukam cię wszędzie – wykrzyknęła – jest telefon do ciebie z Raju. Pobiegłam za nią. To Philadelphia dzwoniła, żeby zapytać, jak sobie radzimy, czy mamy jakieś życzenia w związku z dalszym kopiowaniem biblioteki, oraz chciała się umówić, bo za tydzień rozpoczyna urlop. – rozmawiałyśmy dłuższą chwilę.

Weszła Żonkilia – Dobre wiadomości? –  Zapytała życzliwie. Powiedziałam o urlopie Rajskiej Bibliotekarki. Ucieszyła się.

 – Och, trzeba przygotować jakieś atrakcje  –  Naradzałyśmy się, co można by zaproponować.

 –  Dobrze, że jest ten ogród, może by go powiększyć?

 – A da się zrobić wypad do Piekła? – zapytałam

– To może być interesujące. Muszę pogadać z Lucyferem. Myślę, że się zgodzi. Na razie weźmiemy do współpracy Psiaporę

To planowanie tak nas pochłonęło, że prawie zapomniałam o moim zmartwieniu, wreszcie, kiedy skończyłyśmy i już miałam wychodzić, przypomniałam sobie : A co z moją pokutą, Nie mam opiekuna.  – To nic – powiedziała Żonkilia – zdążysz, pamiętam, że masz już niewiele, zresztą w wolnych chwilach mogę się tobą zająć. Pamiętaj pogadać z Psiaporą – przypomniała jeszcze raz.

Psiapora od pewnego czasu chodził jak struty.  

– Nie mam już pracy dla takiej ilości pracowników. Niektórzy to rozumieją. Ot taki Licho. Był moim zastępcą, teraz chce się usamodzielnić i ja mu pomogę. Powiada, że założy firmę kurierską.  Świetny pomysł. Obiecałem mu wehikuły po preferencyjnej cenie, będzie spłacał w ratach. I wybierze sobie pracowników. Ale reszta? Cała kupa baranów, którym się wydaje, że im się coś należy. Jak napomykałem o zwolnieniach, to oni o odprawach. Z czego ja im te odprawy dam, przecież z torbami pójdę.

Przesadzał oczywiście. Obłowił się tak, że mógłby sam w pojedynkę nowe Piekło otworzyć, ale rozumiałam go. Nie jest przyjemnie, jak zdobyty ciężką pracą majątek bezproduktywnie się rozchodzi.

 – A jakbyś jako odprawy dał im po jednym wehikule? Mówiłeś, że lubią jeździć, to może się zgodzą, a ty pozbędziesz się nadmiaru pojazdów, bo co masz zamiar z nimi zrobić?

– Co zrobię? A odstawię w jakiś spokojny kąt Wszechświata, niech stoją, przecież jeść nie będą wołać. Ale, może racja. Parking i ochrona przecież też kosztują, a nie wiadomo, na jak długo to będzie.

No więc ogród powiększyliśmy, wybudowaliśmy pałacyk, który miał służyć jako hotel. Wyglądało to wszystko pięknie. Oprócz słowików śpiewały kosy i drozdy śpiewacy. Ci ostatni niszczyli też nadmiar ślimaków zaroślowych.

Od Psiapory kupiono piękny wehikuł i zatrudniono kierowcę. Niestety Diabła, bo żaden z Aniołów nie miał prawa jazdy. To był istotny mankament, więc postanowiono zorganizować kurs. Na razie było, co było.

Lucyfer do propozycji udostępnienia Piekła dla ruchu turystycznego odniósł się ze zrozumieniem. Ustalono, że zbuduje się kładkę, po której przechodząc, zwiedzający będą mogli oglądać kolejne kręgi piekielne. Kurs dla przewodników poprowadzi sam Wergiliusz. Nad topielami ognia zawieszono kolejki linowe, odnowiono trzypaszczowy posąg Lucyfera, pożerający trzech największych grzeszników, zdrajców swych dobroczyńców – Judasza – zdrajcę Jezusa Nazarejczyka, oraz Brutusa i Gajusza Kasjusza Longinusa – zdrajców Cezara.

W przeddzień otwarcia dokonaliśmy inspekcji. Widok był zaiste imponujący. Odpowiedzialny za projekt Mefistofeles, rozpromieniony, snuł dalsze plany: Będzie można przeprowadzać wywiady z grzesznikami. A co wy na to, żeby, za osobną opłatą, można było sobie potorturować wybranych?

Tej ostatniej propozycji akurat Żonkilia była absolutnie przeciwna.

Jeszcze tylko udekorowaliśmy kwieciem bramę do Czyśćca i gotowe.

112 komentarzy Czyściec rozdział 5

  • ~Lukrecja

    Napisałam komentarz, ale wcięło.Pisałam, że to jest krótka przerwa w pilnych pracach przedwyjazdowych i już będzie spokój do powrotu.

  • ~Jasmine

    Witaj ponownie Lukrecjo, nie wiem czy zapisało się piętro niżej.:))) Problemów z wejściem na Wyspę mam ciąg dalszy. Jak próbowałam skomentować Twój komentarz korzystając z automatycznej sekretarki, to wrzuciło mnie od razu Do Czyśćca.:)))

    • ~Jasmine

      Wygląda na to, że nie ma to jak znajomości.:))) Mam nadzieję, że jak już przyjdzie mój czas na opuszczenie tego jedynego znanego mi świata, to będę mogła liczyć na znajomość z Tobą.:)))Cieszy, że znalazłaś czas, niespodziewana niespodzianka.:))) Podziwiam, zachwycam się, wszystko w Twoim pisaniu jest tak zadziwiająco logiczne, że czuję się znowu, jakbym tam z Tobą była.:)))Dziękuję.:))):*

      • ~Lukrecja

        To ja dziękuję.Poprzedni komentarz, w którym pisałam, że kłopoty z blogiem są sprawką sił nieczystych, znowu wcięło!

        • ~Jasmine

          Trzeba zatem zespół wespół zawołać: A Kysz!!! siło niedomyta!!! :)))Najbardziej mnie zachwycił tekst, gdy po raz n-ty próbowałam wejść na Wyspę:Blog o podanym adresie nie istniejeSprawdź, czy wpisałeś poprawny adres lub skorzystaj z wyszukiwarki blogów.

    • ~Tetryk56

      Coraz bardziej swojsko czuję się w twoich zaświatach, Lukrecjo!Noe to, żeby mi się spieszyło, ale mam nadzieję że się tam spotkamy :)))

  • Quackie

    Dzień dobry i tutaj. Też czytałem dzisiaj te dowcipy, o których pisała podspodnio Jasmine („Blog o podanym adresie nie istnieje” i ten drugi). Zastanawiam się – podobnie jak Autorka – na ile to sprawka sił nieczystych, bo że admini Onetu się myją, tego akurat jestem pewien. W końcu jakaś kultura obowiązuje, korporacyjna czy nie.

  • ~Tetryk56

    Coraz bardziej swojsko czuję się w twoich zaświatach, Lukrecjo!Nie to, żeby mi się spieszyło, ale mam nadzieję że się tam spotkamy :)))

    • ~Lukrecja

      Obłaskawiamy Zaświaty, robimy, co możemy, nie zostawiamy na zywioł, słowem urządzamy się. Taką mamy filozofię. Bo jak sie komuś inicjatywę zostawi, to urzadzi dla siebie, a nie dla nas.

  • ~Irek z Włoszczowej

    Przepraszam, ale mimo iż traktuję powaznie zarówno Ciebie, jak i to co piszesz, to jednak z dużą dozą sceptycyzmu odnoszę się do prawdziwości i autentyczności, zawrtych w tresci, opisów.Zdaję sobie sprawe, jakie to gromy na mnie spadną, ale, jak niewierny Tomasz, do momentu aż włoże w Ciebie dłoń, to nie uwierze.

    • ~Lukrecja

      Możesz spróbować. Dłoń, niech będzie dłoń.Zapewniam, że przez ściany przechodzę bez kłopotu. Pewną przykrość sprawia mi brak odbicia w lustrze. Muszę wierzyć na słowo, gdy zapytane – Lustereczko powiedz przecie – odpowiada Piekna jesteś, Lukrecjo jak gwiazda na niebie i w całych zaświatach nie ma piękniejszej od ciebie.

      • ~Jasmine

        Lukrecjo.:))))))

        • ~Lukrecja

          Przepraszamy, wystąpił błąd …Twojemu blogowi na pewno nic nie jest. Spróbuj za chwilę.Opis błędu: b(-101) Blogowi może nic ne jest, ale mnie zaraz szlag trafi :(((((

          • ~Jasmine

            Nie denerwuj się Lukrecjo.:))):* Wszyscy tak mamy, przetykane info, że blog nie istnieje.:))) Już się nie denerwuję, bezsilna złość przerodziła się w śmiech, bo tylko on może nas uratować.:)))

            • ~Jasmine

              Ostatnio doszło, zawsze to jakaś odmiana.:))) :”Lista postów jest pusta.”:)))iPoza tytułem nic.:)))Pozdrawiam wszystkich będących teraz online.:)))

  • ~Jasmine

    Jako, że zostałam na Wyspie sama a mojemu blogowi, jak zapewniają nadal, na pewno nic nie jest, spróbuję się pożegnać.:)))Ode mnie na Dobranoc.:)))Moim zdaniem bardzo pasuje do Czyśćca.:)))…zaparzyłem herbatę w swym pokoju nad światem,myśląc ” nic nie straciłem, pewnie tak jest i tam…http://www.youtube.com/watch?v=x7FFHvN84c8

  • korab1

    DzieńDobry:))) Gdzie te czasy, gdy wystarczało kliknięcie i było się na blogu, teraz czekam około 10 sekund na pojawienie się strony tytułowej, odświeźenie też trwa tyle samo. Pomysł z torturowaniem w ramach rozrywki, wybranych duszyczek znakomity:))) Też oglądam „Rodzinę Borgiów” na HBO, Lukrecja była taką słodziutką istotką :)))

  • ~wiedźma

    Dzień dobry ! Wczoraj jeden raz udało mi sie zmieśćić komentarz…. a mojemu blogowi ciągle nic i nie było i miał pustą listę postów…… to zapewne w ramach przyzwyczajania do wyszukanych tortur ? :((

    • ~w

      I co ten Lucyfer taki uczynny ? Tak bezinteresownie ? nie uwierzę,…. chyba, że w Piekle też sie cuda zdarzają :)))))

      • ~wiedźma

        … zgłaszam reklamację … 30 godzin za sprzatanie? strasznie mało, ale znam takie osoby, które LUBIĄ sprzątać…..co dla nich przewidziano ??:)

  • korab1

    „Lista postów jest pusta”, pewnie to coś w rodzaju „po deszczu szosa sucha” lub „spirytus najwydestylowaniuchniejszy” :)))

  • ~Jasmine

    Dzień Dobry.:)))

    • ~wiedźma

      Dzień dobry Jaśminko…. :)))) u mnie duje a stopni z 15…. ale jeszcze nie październikowo :))

      • ~wiedźma

        .. a na ten czerwony komunikat pomaga cofnięcie strony…. właśnie to odkryłam :))))

      • ~Jasmine

        Witaj Wiedźminko.:))):*U mnie pogodowo trochę lepiej. Około 20 stopni, wiatr, coraz więcej słońca. To się na pewno zmieni, bo wieje od Ciebie.:)))Z cofaniem się udało. Ciekawe czy wyśle.:)))

        • ~Jasmine

          Tym razem obyło się bez czerwonego komunikatu, na razie. Nikt nie jest w stanie z tym czegoś zrobić? Zaczyna być coraz bardziej wnerwiające.:((

          • ~wiedźma

            i owszem, to wnerwia :((( Senator potrzebny pilnie ! On to pięknie koresponduje z BOK -iem…. :))))

            • ~Jasmine

              Potrzebny bardziej niż pilnie! Nie tylko ze względu na zBOKa, a też przeze mnie indywidualnie. Potrzebuję niecnie wykorzystać Senatora. O ile się zgodzi oczywiście. Czasochłonne być może to moje wykorzystanie, dlatemu mam obiekcje czy wyrazić.:((

              • Incitatus

                Wyrazić, dzień dobry, wyrazić!:)))

                • ~Jasmine

                  Nareszcie jesteś Senatorze.:))))):*Potrzebuję pomocy w tłumaczeniu. Artykuł Białorusina, mam problem z wieloma słowami a potrzebna precyzja.:(( Wygrzebię Twój adres i dokładniej napiszę o co chodzi..Nie obrażę się się jeśli odmówisz.:))):*

                • Incitatus

                  Nie obraże si, no jakżebyż!… Białorusian….nu, jakojści moży i pójdzi, tylko co bendzi, jak mnie nastepną razą Eskimosa gdzie jakiego i najdzi??:)))

                • ~Jasmine

                  No gdzieżby ja w Senatora Eskimosem?:))) Tenże Białorusin po rosyjsku na moje pierwsze oko pisze, bo prawie wszystko rozumiem, choć część z kontekstu.:))) A to, czego nie rozumiem tłumaczę sobie tym, że to Białorusin.:)))

                • Incitatus

                  Znaczy – Biłorus po rosyjsku kształcony:) A cyrylicą to masz, czy alfabetem łacińskim?

                • ~Jasmine

                  Cyrylicą posiadam.:))) A szkolony On także na warszawskim uniwersytecie, Uniwersytetem Warszawskim znany.:)))

                • ~Jasmine

                  Igor Melnikov, białoruski historyk, politolog, dziennikarz i poliglota. Rodzony wnuk swego dziadka, który brał udział w obronie Mławy w 1939 roku. 37-y Białoruski Batalion, o ile mnie pamięć nie myli a sprawdzać mi się teraz nie chce.:))

                • Incitatus

                  Znasz mój adres, wyślij!:)

                • ~Jasmine

                  Wyśliłam już jakiś czas temu.:)))

                • ~Jasmine

                  Wyśliłam już jakiś czas temu.:)))

            • Incitatus

              Witaj, Wiedźmineczko!:)))* Mój Boże, na BOK to jam zawsze ruszać gotów!!

  • ~Lukrecja

    Jestem w pracy, piszę ukradkiem i jeszcze mnie wyrzuca.Dzięki, że mimo przeciwności jesteście !!!!!!!!!!!!!!

  • Incitatus

    Dzień dobry:)) A to nam znowu ukochany Onet hece wyprawuje!! Toż ja dziś już z pięć razy próbowałem dać znak życia i ten ciemięga krugom mnie gdzieś w Kosmos ekspediuje. Zobaczymy czy tym razem też!:(

  • Incitatus

    A tak wiwogóle to co się Szanowna Autorka do Brutusa i Longinusa przyssała, hę? Nie mogła się Efialtesa czepnąć, Spartiaty przecie, Greczyna z kolebki kultury europejskiej , któren sławy nieśmiertelnej Leondasowi przyspożył, bez czegóż historia o tym prymitywnym brutalu wspomnieć z pewnością by nie chciała?:(

  • Incitatus

    A tak wiwogóle to co się Szanowna Autorka do Brutusa i Longinusa przyssała, hę? Nie mogła się Efialtesa czepnąć, Spartiaty przecie, Greczyna z kolebki kultury europejskiej , któren sławy nieśmiertelnej Leondasowi przyspożył, bez czegóż historia o tym prymitywnym brutalu wspomnieć z pewnością by nie chciała?:(

    • ~Lukrecja

      Co tam Leonidas. O innym królu Sparty będzie. To jest fragment dziadowskiej wersji „Pieknej Heleny”Żył menelajos, król wielkiej SpartyMiał piękne żone HeleneJej nie żałował ciadtków, herbatyA ona miała migrene…………………………………..Żył Parys młodyZ nim Menelaja zdradzałaChodzili razem do kin, na dancingZ nim się bawiła i śmiałaNiestety dalej nie znam. Ktoś zna?

      • ~Lukrecja

        Wydanie drugie, poprawione i uzupełnione :Żył Menelajos, król wielkiej Sparty Miał piękne żone Helene Jej nie żałował ciastków, herbaty A ona miała migrene ………………………………….. Żył Parys młody Z nim Menelaja zdradzała Chodzili razem do kin, na dancing Z nim się bawiła i śmiała Pytanie to samo.Niestety dalej nie znam. Ktoś zna?

  • Incitatus

    A tak wiwogóle to co się Szanowna Autorka do Brutusa i Longinusa przyssała, hę? Nie mogła się Efialtesa czepnąć, Spartiaty przecie, Greczyna z kolebki kultury europejskiej , któren sławy nieśmiertelnej Leondasowi przyspożył, bez czegóż historia o tym prymitywnym brutalu wspomnieć z pewnością by nie chciała?:(

  • Incitatus

    Nu, żebyż tego Onetu paralusz!!!:((

    • ~Jasmine

      Amen!!!:)))Chociaż…jak jego takiego owakiego, czemuś mnie matuś bluzgać zakazała coby wyrazić?:((( to i nas z nim takim owakim.:(((

  • ~Lukrecja

    To jeszcze dwa Mefistofelesy i jeden Adam Malinowskihttp://www.youtube.com/watch?v=L3YcYZgi9pE aria z gwizdemihttp://www.youtube.com/watch?v=-e2Qi-Z0asc&feature=related Serenada Mefista.

  • ~Lukrecja

    To jeszcze dwa Mefistofelesy i jeden Adam Malinowskihttp://www.youtube.com/watch?v=L3YcYZgi9pE aria z gwizdemihttp://www.youtube.com/watch?v=-e2Qi-Z0asc&feature=related Serenada Mefista.

  • Incitatus

    To nie ja, to ta elektroniczna zmora!:((

  • Incitatus

    Teraz i mnie kazał kod przepisywać, a kodu nie ma!!!:)

  • ~Jasmine

    Się z Wami być może do jutra, bo mam listopadową burzę.:(((

  • ~Lukrecja

    Zamiast kołysanki walc.http://www.youtube.com/watch?v=KKRITskQsLUW mitologii słowiańskiej diabeł nie jest taki straszny, bywa poczciwy, bywa głupi. Mefistofeles też jest oszukany przez pana Twardowskiego. Ale Mefistofeles z Fausta, to co innego.Ja bedę nawiązywać do tego faustowego.

  • kaligula1@onet.eu

    Idę spać, bo mnie całkiem diabli wezmą, a do snu się moszcząc szkic jutrzejszej epistoły sobie ułożę! Obiecuję nie używać w nim słów na k…, na ch…., i na d……upa!! Dobranoc!:)))

  • quackie@onet.pl

    Dobranoc się z Państwem, widzę, że do błędów dołączyła i zamiana podpisu na adres e-maila? Tym bardziej dobranoc…

  • ~wiedźma

    Trudno, muszę zapalić lampkę o tej porze i skupić się nad zjawiskami, które pewnie spowodował Mefisto ….. a tymczasem… dobranoc. :)))))

  • all_a

    Stanowczo za dużo grzeszycie moi kochani:)))) Śpijcie słodko.. Dobranoc:)))PS Lukrecjo, zachowaj dla mnie jedną grządkę, cobym swoje ulubione kwiaty mogła zasadzić:))) Aha, złotokap w tym roku u mnie nie zakwitł, ale co tu się dziwić skoro 3maja -7°C nam aura zafundowała:(

    • ~Lukrecja

      Złotokap zwyczajny, z. pospolity (Laburnum anagyroides Medik.) – gatunek małego drzewa lub wysokiego krzewu należący do rodziny bobowatych. Wszystkie części rośliny zawierają trujące alkaloidy. Trucizna cytyzyna, paraliżująca nerwy, znajduje się przede wszystkim w kwiatach, nasionach i korzeniach; przy czym najwięcej jest jej w nasionach (1,5%), w liściach jest już pięciokrotnie mniejCytyzyna jest składnikiem preparatu Tabex, środka pomocniczego w zwalczaniu nikotynizmuTo dzięki Tabexowi rzuciłam palenie.

      • ~all_a

        Dzieciaczków małych nie mam i spokojnie mogę podziwiać kiście kwiatów /o ile zakwitnie/ :))) PS Gratuluję rzucenia tego świństwa, za które płacę tu 5€ za paczkę:(

        • all_a

          € i co się nie podoba?? Ma być € – euro, a nie robaki!! Wredny lewy Alt +0128 na numerycznej:)))

        • ~Lukrecja

          Dzień dobryTo polecam TabexRzuca się tak:Najpierw motywacja. Można różnie, ja przemnożyłam kwotę za paczkę przez 30 dni. Za moich czasów to było 10 zł. Wyszło 300. to mi się oczy zaświeciły.Potem lekarz przepisał TabexPotem łykałam zgodnie z instrukcjąPo miesiącu miałam spokój i jeszcze trochę tabletek na wszelki wypadek.Teraz to już półtora roku.

  • korab1

    DzieńDobry:)) Nie mam cierpliwości, strona się wczytuje około minuty Onet powoli zdycha ???

  • ~Incitatus

    Dzień dobry:))) Po ponad dwu godzinach wysiłków mogę wreszcie coś napisać, a i to nie mam pewności, że się ukaże! To już jest okropne, ten cholerny Onet trzeba chyba dobić żeby się już nie męczył!!:((

  • ~Jasmine

    Dzień Dobry.:)))Stateczek pisał, że Wyspa otwiera Mu się minutę. Mnie zajęło 20 minut żeby się tu dostać. Zapewne „pomaga” mój prawie internet 512 kb/s.Problem chyba ogólnoonetowski, bo co prawda, nie aż takie jak tu, ale mam problem z onetem od wczoraj. Się zacina. Poza tym wszystko działa normalnie. Może to „zasługa” onetowskich ulepszeń a może im się zatkało? Nie wiem. Się rozpisałam, ale to z nerw.:))) W dodatku nie wiem czy się wyśle to sobie pozwalam.:)))W razie gdyby to do ewentualnego popotem.:)))Pozdrawiam ciepło, bo zimno.:)))

  • ~Jasmine

    Problem ogólnoonetowski zniknął. Wyspowy bez zmian, lekkie wahania z czasem otwieralności. Czy ktoś wie co trzeba zrobić żeby się dowiedzieć co się właściwie dzieje? Do kiedy tak będzie?Jak tak dalej pójdzie to odechce się walki z połączeniem. Sama informacja, że mojemu blogowi, chociaż nie istnieje, nic nie jest, to trochę mało. Jak już się człek tu dostanie to jedyne czego mu się jeszcze chce, to narzekać.:(((

  • ~Jasmine

    Problem ogólnoonetowski zniknął. Wyspowy bez zmian, lekkie wahania z czasem otwieralności. Czy ktoś wie co trzeba zrobić żeby się dowiedzieć co się właściwie dzieje? Do kiedy tak będzie?Jak tak dalej pójdzie to odechce się walki z połączeniem. Sama informacja, że mojemu blogowi, chociaż nie istnieje, nic nie jest, to trochę mało. Jak już się człek tu dostanie to jedyne czego mu się jeszcze chce, to narzekać.:(((

  • ~Jasmine

    Problem ogólnoonetowski zniknął. Wyspowy bez zmian, lekkie wahania z czasem otwieralności. Czy ktoś wie co trzeba zrobić żeby się dowiedzieć co się właściwie dzieje? Do kiedy tak będzie?Jak tak dalej pójdzie to odechce się walki z połączeniem. Sama informacja, że mojemu blogowi, chociaż nie istnieje, nic nie jest, to trochę mało. Jak już się człek tu dostanie to jedyne czego mu się jeszcze chce, to narzekać.:(((

  • ~Jasmine

    Problem ogólnoonetowski zniknął. Wyspowy bez zmian, lekkie wahania z czasem otwieralności. Czy ktoś wie co trzeba zrobić żeby się dowiedzieć co się właściwie dzieje? Do kiedy tak będzie?Jak tak dalej pójdzie to odechce się walki z połączeniem. Sama informacja, że mojemu blogowi, chociaż nie istnieje, nic nie jest, to trochę mało. Jak już się człek tu dostanie to jedyne czego mu się jeszcze chce, to narzekać.:(((

  • ~Jasmine

    Pozdrowienia dla Skowronka.:)))Migło mi RAZ, że o świcie umieściłaś Zakopower Boso. Niestety, nie dało się wejść i już nie widać.:((( Komentarzy sztuk ZERO. Z tego wynika, że nie tylko ja tak mam.

  • ~wiedźma

    Po raz pierwszy mam formatkę….. więc dzień dobry i dobry wieczór …Zajęcie mi zafundowali, sprawdzanie co już mozna :((

  • ~Lukrecja

    Ja się dostałam po 15 minutach. Potem odczekałam w zachwyceniu, czy nic się nie zdarzy. Nie zdarzyło się. Więc dokonuję próby.http://www.youtube.com/watch?v=ELKNyDdNCbY

  • ~Jasmine

    Nadal nie widzę tematu Skowroneczka.:((( .ale ty razem obyło się bez że blog nie istnieje itd… Odblokowało?

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>