|
|
Los splata życiorysy.
On.
Menel na wiecznym rauszu, któremu współtowarzysze odmawialimeldunku na Dworcu Centralnym. Powód? Jego organizm nie przyjmował denaturatu ikumple nie potrafili zaakceptować takiego marnotrawstwa. Pętał się więc wokółPałacu Kultury i wiadomej galerii handlowej. Dobre to było miejsce. Pożywne. Ai petów, ile dusza zapragnie. Tego życia wolnego człowieka nie zamieniłby nawcześniejszą […]
Your browser does not support HTML5 video. ” Kiedyśmy byliśmy na wojnie, kiedyśmy byliśmy na wojnie, tam każdy myślało swej lubej, kochanej albo o żonie. A jam nie myślał ot o niczym, a jam nie myślał ot o niczym, jam tylko patrzył na błękitny dymek papierosa. Boś ty mnie kiedyś obełgała, boś ty mnie […]
Byłam pewna, że wszystko spłonęło w kaflowym piecu gdy przeprowadzaliśmy się do nowego domu. A jednak nie. Odrobina jakimś cudem, pewnie przez moje rozstrzepanie gapowate, ocalała. Ku pamięci. Mojej.
Pozwólcie, że się z Wami podzielę.:) To nie wszystko, tylko część, ale do publikacji jako i te się nie nadają a zanudzić na śmierć Was nie […]
Your browser does not support HTML5 video.
Incitatus
W dłoni masz róże, we włosach perły winogrona,
A usta purpurowe, wilgotne od wina.
Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna,
Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona.
Pręży cię nadmiar pragnień, łuk twych biódr przegina,
Uwypukla dwa śniezne wzgórza tweg łona,
Na których, jak całowań pamięć zróżowiona,
Zdwojony pąk różany me usta zaklina.
[…]
Jesienne niebo słodkie, pełne łaski,
spowite w szal kaukaski
przez drzew bezlistnych rozszczepione pędzle
przeciaga różową frędzlę.
I ku nadziei mej podchodzi z bliska,
słodyczą mnie uciska
i na tęsknocie mej opiera dłonie
– pachna ostatnie lewkonie –
Jesienne niebo słodkie, pełne łaski.
zwija swój szal kaukaski […]
Your browser does not support HTML5 video.
Incitatus
Your browser does not support HTML5 video. Żyją tacy faceciŻe my przy nich jak dzieciZnają życieI mają swój planEch, wy ludzie, co żyć potraficieJak boleśnie zazdroszczę ja wamWy pijecie bez kacaDo was przeszłość nie wracaNie spełnionych nadziei gorycząEch, wy ludzie, co żyć potraficieJestem jednym z tych, co wam źle życząPrzenikliwi jak kornikTrudne lekcje historiiOdrabiacie […]
Pan Ignacy Lajkonik prowadził samochód po rozpalonej słońcem włoskiej autostradzie, wśród setek innych samochodów, między którymi zdarzały się wielkie ciągniki siodłowe, zwane tirami, holenderskie kampery – zawalidrogi, ale także supersamochody, niskie, sportowe, o opływowych kształtach… Zazwyczaj pan Ignacy widział w lusterku daleki błysk, mówił ostrzegawczo „Oho!”, a w następnej chwili lśniąca strzała śmigała obok nich […]
|
|
Najnowsze komentarze