….Tylko mnie poproś do tańca
Dopóki młoda godzina
Pożółknie zegara tarcza
Zanim wybije mój czas
Tylko mnie poproś do tańca
W którym się życie zatrzyma
Ta płyta chociaż już zdarta
Jeszcze gra….
Dopóki młoda godzina
Pożółknie zegara tarcza
Zanim wybije mój czas
Tylko mnie poproś do tańca
W którym się życie zatrzyma
Ta płyta chociaż już zdarta
Jeszcze gra….

Dzień dobry:))) Już nie śpisz, pracusiu???
Dzień dobry:))) Dlaczego Ty nie śpisz??? A powinieneś, jeszcze…:)))) Muszę za „tajgę” się wziąć:)
Piękny ten dzisiejszy film:) Piosenki tej nie słyszałem już Bóg wie ile lat. Wspaniale, Skowronku. Jestem pełen podziwu!:))))
Dziękuję:) Tak mnie wczoraj „wzięło”.. na Grechutę, Jantar..:) Odeszli. „Anna już tu nie mieszka”.. A, o szyby..(…) deszcz dzwoni, deszcz dzwoni..i.. zbudził mnie ze snu :)))
U mnie nocą była wspaniała burza. Taka normalna, bez zbytnich ekscesów. Dziś jest chłodno. Odżywam:))) Chyba wezmę się za następne tłumaczenie, choć może lepiej poczekać na reakcję na „Gałubuju tajgu”???
Nie, nie czekaj 🙂 Tekst jest piękny (bez kadzenia), szczerze.. Jak zwykle..:))))
Dzień Dobry! Urlopowiczom to tańce, hulanki i swawole w głowie a niektórzy to muszą ciężko na PKB pracować ale na porannego dymka jeszcze mam chwilkę…:))))))
Witaj..:)))) Gdzie nam wieczorkiem zniknąłeś??? Znowu muszę Cię przepytać.. :)))) Jasne, dymek jeszcze obowiązkowo..tak, jeszcze:)))) Zatańczysz Stan???:))))
Odpowiem od końca. Oczywiście, że zatańczę. Damom się nie odmawia. Co do wieczorka to gdy wróciłem do domu, po intensywnych zajęciach plenerowych, wziąłem prysznic i padłem. Nawet kolacji nie jadłem. A szczere chęci na wizytę miałem bo koputer to wyłączyłem o 1.20 gdy się ocknąłem.
Stan, ja tam się nie wtrącam, ale wiesz, że prysznic Ci szkodzi:)))
Sam wiem, że mi szkodzi ale w Warszawie po krótkim deszczu zrobiło się +27st ogodz. 16.00. Jeśli dodać do tego rozgrzany beton, asfalt i spaliny to możesz sobie wyobrazić w jakim stanie dociera do domu normalny człowiek.
No fakt. Ja zamiast iść pewnie bym się czołgał, a jak klima nie wyrabia, to można się „przekręcić”, jak to czterdziestoletnia młodzież powiada:)
Witaj Stan:))) Odpowiedz mi proszę na pytanie, które dręczy mnie już od dawna – co będziesz robić, jak już ten PKB zbudujesz? Rozbierać go zaczniesz, by znów budować???:)))
Stan…. specjalnie dla Ciebie :” Hej ho, hej ho… do pracy by się szło ….:))))) krótko i dziarsko ….tylko jeszcze gdzie ta Królewna, skoro Krasnoludki już śpiewają :)))))))
Kocia kawa ? Fakt, to z pewnością każdego rozbudzi. ;)Pozdrawiam z rana.
Dzień dobry:)) Proszę, przyłącz się do mnie i też zapytaj Stana o ten PKB!:))))
Ja to widzisz Senatorze jestem z pokolenia, które musi mieć jakieś szczytne hasło mobilizujące do pracy. Taka praca bez wzniosłego celu to zwykła harówka bo przecież przy naszych wynagrodzeniach to trudno powiedzieć, że pracujesz dla pieniędzy.
Idealista!!:))) I takim Cię lubię!!:)))
Witaj Cegorach :))) Musimy Cię rozbudzić, bo też nam przez dzień przysypiasz (?) :)))) Miło, że wpadasz chociaż na chwilkę…Da się dłużej z nami pobyć?? :)))
Pewnie tak. 😉 Niestety różne inne rzeczy mam na głowie.Do wieczora !
Moi drodzy, nasz blog jest najpiękniejszym i najmilszym spośród wszystkich innych. Znacie mnie jako człowieka obyczajów łagodnych, charakteru wprost anielsko spokojnego, aliści jeśli znajdzie się osobnik ośmielający się mojej opinii zaprzeczyć, to tak go gwizdnę w ucho, że „Wieczernij zwon” dźwięczeć mu w nim będzie do końca życia, a jego ust korale na zawsze bieli naturalnych perełek się pozbędą. Co zrobię zresztą z przykrością, albowiem moja miłość do rodzaju ludzkiego wielka jest i gorąca!:)))
Trudno się nie zgodzić, tym bardziej że jestem jakoś przywiązany do swoich zębów. Sentymentalny jestem chyba. 🙂
Sentymenty rzecz chwalebna!!:)))
Senatorze….. czy juz się mamy bać ? Łagodny charakter z żelazną pięścią……. taki jeden to chyba Ursus miał na imię :))))))
Po pierwsze primo – nie wiem dlaczego, ale kobiet nie bijam, po drugie primo – czy Ciebie się nasz blog nie podoba????? Po trzecie primo – jeśli tak……to już nie wiem co na świecie jest wspanialszego!? A po czwarte primo – czy Ty chcesz mnie koniecznie zdenerwować???:)))) Incitatus, ty się nie denerwuj (Tu Incitatus się nie zdenerwował)!
W tym momencie Ami złapała Panią za smycz i szybko wyprowadziła na spacer:))))) Jest nadzieja, że, któraś, którąś przyprowadzi z powrotem :)))))))
:)))))))))))))) All_a, ona o tej porze szykuje się na randkę ze sznaucerem ulubionym :)))) a że przy okazji pańcia sie przewietrzy, to i dobrze :)))))
Senatorze….. zdenerowować Ciebie ???? Nic łatwiejszego pod słońcem i dlatego nie zawsze udaje mi się tylko zażartować :))))))
Żebym ja się nie znal na żartach??? Teraz mnie dopiero zdenerwowałaś!! Hej Serwacy….:)))))
.. i tu dopadła mnie refleksja: czy ja wygladam na masochistkę ?????
Wybacz, Perełko. ale mam w brzuszynie 3/4 flaszeczki Martela i ku memu zdziwieniu – działa. Skąd więc to pytanie, bo drabinki widzę trzy, choć świetnie wiem, że tylko dwie są!:)))
Przed 13tą ???? Się Stan z Tobą rozprawi… i jescze sam.. trąbi, a tzn., że …. :)))))
Cóś takiego! Ja mam własny Incitatus-time!! O!!
Cóś takiego! Ja mam własny Incitatus-time!! O!!
O!!! I butelzynek przybyło! A jak trafię na wirtualną to sponiewiera czy nie!??
Po pierwsze primo – nie wiem dlaczego, ale kobiet nie bijam, po drugie primo – czy Ciebie się nasz blog nie podoba????? Po trzecie primo – jeśli tak……to już nie wiem co na świecie jest wspanialszego!? A po czwarte primo – czy Ty chcesz mnie koniecznie zdenerwować???:)))) Incitatus, ty się nie denerwuj (Tu Incitatus się nie zdenerwował)!
O! I Ten znowu. No i już jest komu przyłożyć!! Choć raz się przyda, padalec jeden!:)
:)))) Senatorze… ten drugi tez jest interesujący i przystojny…..:)))))
Komputer?????:)))
:))))))))))))))))), jaka szkoda, że nie ma znaku ” figielek”…..
Ja zaraz mogę go sprokurować. Znaczy – figielka!:)))
PS Albo „figielek”. Język polski czasem mi figielki płata!:)))
Dobre z Was figielki..:))))
Pogoda jest taka, że nawet porządne wróble chodzą piechotą. Wiedźminka pewnie nie może swego „latadła” używać to i Jej nie ma:((
Dzień dobry !:))) jestem, jestem…. zatrzymała mnie wczoraj ulewa i goście nieoczekiwani a sympatyczni :)))))
Gość w dom, Bóg w dom. Piwniczka do uzupełnienia!:)))
:))) nie da się ukryć, że masz rację….. !
…. te na bół głowy też warto uzupełnić….. wiem, wiem, Tobie nie sa potrzebne… :))))
Kiszone ogórki w dużych ilościach!1 Polecam! Ekspert Ci to mówi!!!:))))
… ostatni słoik mi został, muszę oszczędzać :)))))))))))))))))
Rozumiem. Przewidujesz orgię!!:)))
???????:)))))))))!!!
o tak……oranżada i cztery słomki :))))))))
Perwersja! W takim porządnym domu??? Ja też chcę!!!:))))
Któraś z Was, moje Panie gotuje obiad,. Wyraźnie czuję, że coś się przypala!:)))
:))) Zapewne głodny się poczułeś.. i niuchasz.. za czymś smacznym?? :))))))
… tilapia w warzywach…. kto ośmieli się powiedzieć, ze to nie jest pyszne ?:)))))
Gotowana czy na parze???
duszona :))))
Za gardziel? To zsinieje!:)))
.. nie zdążyła…. zostałą pozarta przez zgłodniałych :)))))
Alla, pal diabli wszelką filozofię, kociak w filiżance jest słodki:) Poproszę o więcej takich kocich łakoci. Dzięki Tobie od dwóch dni mam dobry humor:) Słońca i ciepła na urlopie i ….
Dzięki Bo:))) Upragnionego słoneczka, uffff, pogoda nie rozpieszcza 🙂 Dzisiaj tylko 15 stopni, a dla mnie to (?) za mało 🙂 Trzeba wyfrunąć z tej Kotliny..:))))
… czy to już jest wieczór ? czy tylko deszcz siąpi i wiatr wieje ? :((
Zimny, wstrętny wiatr.. i niezłe spanie..:))))
nie żartuj Skowronku…. bo istotnie wyglada na to, ze wszyscy poszli spać….. albo są bardzo zajęci…..
Czy jest tu choć jedna dobra chrześcijańska dusza????
.. jedną widzę, po co Ci druga ?:))))
Wiedźminko! Dawaj te ogórki!! O rany, jak mnie smali!!!:((( Niech ktoś mnie dobije!!!
ojjjj…juz lecą; jakieś nadużycie wystąpiło ?:)))) …ale czy na Martella wystarczą ogórki ???
.. nie ma lekko… wracaj na ziemię….. przecież niegdy nie cierpisz na syndrom nastepnego dnia! :))))
Kobieto, następnego nie, ale to jest jeszcze dzisiejszy!!!:((
eeetam… nic Ci nie wierzę…. :)))) jak na nadużytego jesteś zdumiewająco trzeźwy :)))))
Ja się zdumiewająco szybko regeneruję. Taki organizm:))
Dobry wieczór !Widzę, że panuje tu ogórkowe obżarstwo. 😉
Witaj ! bardzo dokładnie udokumentowałeś swoich Skrzydlatych ! ..
Jakich On ma skrzydlatych, jak tam się idzie, dlaczego to tak daleko i nigdzie nie idę jeśli trzeba kasować jakąś spację!!! Oj Mamuniu, ja już nie będę!!!!!
Najtrudniejszą sprawą w tej zabawie jest przemyślana koncepcja konstrukcji i malowania.Przynajmniej dla mnie.Dlatego wpis był tak skomplikowany. Dzisiaj kupuję (przed) ostatnie elementy na eBayu. Rezultaty za jakiś czas, a potem test w praktyce. 🙂
:)))) trzymam kciuki :)))
Dziękuję. 🙂 Z drugiej strony nie ma potrzeby, bo sukces jest przesądzony – pozostaje jedynie kwestia ceny, a wlasnie to się dzisiaj decyduje. 😉
:))))) Senator propaguje Święto Ogórka ; odbędzie się ono w Kaliszu Pomorskim… w programie zatapianie beczek z ogórkami w tamtejszym jeziorze…. zgodnie z tradycją :))))
Najlepsze są tzw „hrubieszowskie” robione w kwaszarni w Dorohusku i zatapiane na zimę w bużysku !O:)
Święto Ogórka ? Hmm kolejna impreza o której nie słyszałem. ;)Osobiście jestem raczej miłośnikiem pomidorów mimo potencjalnie irytujących plam.
Chopie zoty, jak mawiają starożytni Czukcze, nigdy nie mieszaj koniaku z wermutem! Kombatant Ci to mówi. Jacy skrzydlaci – zeznawaj:)
Jako, ze nadal nie mogę pozbyć się określonych sentymentów zeznaję co następuje, tacy :http://cegorach.blox.pl/html😉
Dziwne te wynalazki. Husaria na skuterach śnieżnych, broń baśniowa, ale fajne to. Będę chętnie zaglądał.
Sam widzisz ile starań wymaga rozrywka dla turystów :))))) agroturystycznie, rustykalnie i co tam jeszcze :))))))
Kochana Czarodziejko, ja tam jestem prosty inżynier i się załamuję kiedy używasz po 19-tej tylu cudzoziemskich słów w jednym zdaniu. Chyba muszę zaglądnąć do lodówki czy nie ma tam jakiegoś płynu na rozjaśnienie umysłu:)))))))))
To bardzo dobry pomysł, również zanurkuję do lodówki. 😉
Zawsze twierdziłem, że bursztynowy napój w pokrytej kropelkami rosy butelce jest doskonałym środkiem na rozjaśnienie umysłu:))))))
:)))) z wrodzonym wdziękiem wysłowiłeś zalety bursztynowego płynu…. :)))))
Jesteś Czarodziejko jak zwykle bardzo wyrozumiała za co Ci serdecznie dziękuję i żegnam się wysoce podniesiony na duchu… nareszcie znalazł się ktoś, kto nie ma mi za złe mojej słabości do bursztynowego płynu. Spokojnej nocki wszystkim i pogodnych snów.
:))) spokojnej nocki…. ale jak ma na imię koleżanka Iwana ????
Na imię ma Kitka i notorycznie Iwana pierze…:))))
Rzeknę – dobranoc:)))PS Cegorach zaglądałam do Ciebie, tylko tam jakoś inaczej niż na onetowych blogach 🙂 Spróbuję jeszcze raz 🙂 Powodzenia ze skrzydlatymi :))
Dobranoc !Fakt inaczej, ale do Onetu jakoś trudno mi się przekonać.;)
I tu się z Tobą z przykrością zgadzam. Poziom tekstów na Onecie obniżył się w ostatnim czsie tak drastycznie, że zaglądam tam tylko po to by przeglądnąć news’y i szybko uciekam. Zresztą obserwuję podobną tendewncję również na innych forach. Zaczyna dominować agresja, chamstwo i bzmózgowie. To staje się przerażające…
… a ja mam niekiedy wątpliwą przyjemność przekonywać się, że agresja i bezmózgowie wcale nie są ewenementem…. i specjalnością forów internetowych….. tacy ludzie wystepują w naturze i nie powiem,ze w śladowych ilościach :((
Z przykrością przyznaję, że chamstwo i bezsensowna, bezinteresowna, nieuzasadniona agresja stała się czymś powszechnym. A co najdziwniejsze to ludzie zaczynają co raz częściej reagować zdziwieniem na zwykłą uprzejmość lub bezinteresowną pomoc. To jest przerażające!
ach…. temat – rzeka… więc ” róbmy swoje”, bo co innego można….. jest takie powiedzonko : ” nie walcz z chamem, bo cię sprowadzi do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem „….
Pożegnam się i ja. Do kolejnego spotkania ! 😀
Dobranoc Cego i ….. pomyślnych aukcji :))))
To małe cudo w filiżance będzie mi się chyba śniło :))))) urocze stworzonko, aż cciałby sie przytulić :))))
Dobranoc:))))
Dobranoc…. zapalam lampkę … niech nam przyjaźnie świeci….. :))))