Witajcie!. No wreszcie mam normalne łącze. Teraz tylko muszę znaleźć coś na żylaki po tym bieganiu po piętrach. Znaleźli się „stachanowcy”! A kto użali się nad zadysznym wędrowcem… chyba pójdę zapalić, albo co?! Gdy wrócę będę musiał w ramach rechabilitacji sprawdzić co zachowało się w lodówce…:))))
Gitarzysta jest z zapadnij ukrainy a dwie pozostałe wersje śpiewają ludzie z Naddnieprii. Nam Polakom bliższy jest gitarzysta ale najbardziej ukraińska jest wersja Kobzona.
:))) Toteż i jego obstawiałem!! To jest ukraiński język, twardy w „h” z zaznaczonym „i, z akcentem bez rosyjskich naleciałości, które łatwo znaleźć u Kobzona, bo ten właściwie wszystkie swoje pieśni jedynie po rosyjsku śpiewa!:)”
PS Będę się przy swoim upierał. Kobzon akcentuje inaczej!! Tyle, że jego znakomita dykcja powoduje wrażenie „Zadnieprza” Uważnie posłuchaj, jego język jest miękki, anonima zas twardy, chropawy, zwyczajnie chłopski!
Dzień dobry:)))) Piątek, dzisiaj same dobre wieści będą nam towarzyszyć. Wierzę:)))) Nadzwyczajny Wędrowniczku gdzie dzisiaj znikasz…(?), a najpóźniej jutro:)))) Espresso kapie??? Czuję zapach świeżo zmielonej:)))) No to w drogę, spotkamy się przy innym IP :)))))PS Senatorze… trzymamy :))))**
Dzień Dobry! Czy wiecie, że dzisiaj jest już piątek? Nie jest źle bo ranek mamy pogodny. Ponieważ do 13-tej jeszcze daleko więc na razie zapraszam na kawkę i dymka.
Dzień dobry:))) Z samego rana, ruszony stwierdzeniami Stana „puściłem” sobie „Razpriahajte chłopci koni” Psiakość, taki piękny utwór, a mnie połowa słów ucieka, zwyczajnie ich nie rozumiem, bo zachciało się Panom i Paniom artystom tak chóralnie „wyciągać”, że mnie tekst umyka. Oczywiście wiem o czym jest piosenka, rozumiem całość, a poszczególne frazy umykają:(. Chciałem przetłumaczyć, ale musiałbym napisać własną wersję:(((
Sprawdzona recepta, pół szklanki gorącego mleka, dwie łyzeczki miodu, uzupełnić 100 gramami czystej wódki, wypić duszkiem i natychmiast pod kołdrę, wypocisz sie okrutnie, lecz przeziębienie minie bez żadnych negatywnych skutków:))
To już zupełnie inny klimat i inny, też piękny głos. Kolekcja moja rośnie:))))
Rośnie:)))) czy jest to ostatnie piętro w dniu dzisiejszym ??:))))
nooo, to jest prawdziwie „sierdce szczypatielnyje”….. że się wyrażę nie po polsku ! Świetne i zupełnie inne….. dumka prawdziwa Senatorze ?:))))
A tak, to typowa forma dumki:)))
No, nie tylko my sobie pobiegamy! Pomyślcie jaki wybór maja nasi Goście. Cztery zupełnie różne wykonania jednego utworu!:))))
PS Muszę się pożegnać. Dobranoc:)))
Dobranoc Senatorze *…. niech Morfeusz będzie Ci wiernym towarzyszem… a może Morfeuszka lepiej ?:))))
Witajcie!. No wreszcie mam normalne łącze. Teraz tylko muszę znaleźć coś na żylaki po tym bieganiu po piętrach. Znaleźli się „stachanowcy”! A kto użali się nad zadysznym wędrowcem… chyba pójdę zapalić, albo co?! Gdy wrócę będę musiał w ramach rechabilitacji sprawdzić co zachowało się w lodówce…:))))
:))) Ja już sobie pobiegałem. Teraz Twoja kolej. Obstawiaj wersje:)) Ja jestem za anonimowym gitarzystą!
Gitarzysta jest z zapadnij ukrainy a dwie pozostałe wersje śpiewają ludzie z Naddnieprii. Nam Polakom bliższy jest gitarzysta ale najbardziej ukraińska jest wersja Kobzona.
Stan ? Twoja znajomość rzeczy nieodmiennie napełnia mnie podziwem.. czy ja Ci już to mówiłam?:)))))
Nooo przecież, Nadzwyczajny, jest:))))
:))) Toteż i jego obstawiałem!! To jest ukraiński język, twardy w „h” z zaznaczonym „i, z akcentem bez rosyjskich naleciałości, które łatwo znaleźć u Kobzona, bo ten właściwie wszystkie swoje pieśni jedynie po rosyjsku śpiewa!:)”
PS Będę się przy swoim upierał. Kobzon akcentuje inaczej!! Tyle, że jego znakomita dykcja powoduje wrażenie „Zadnieprza” Uważnie posłuchaj, jego język jest miękki, anonima zas twardy, chropawy, zwyczajnie chłopski!
Ze ” twardy i chropawy, chłopski” język ma anomim to nawet ja słysze :)))))
.. myslałam, że anonim ma głs nieszkolony i dlatego tak to brzmi :))))
Bo on śpiewa sznaps-barytonem:)))
…sznaps-barytonem dziś mówię ja i mam tylko nadzieję, że szybko mi to minie…..:((((
Gitarzysta jest najbardziej ” zwyczajny „….pozostałe wersje są przemyslane i aranżowane…. co nie odejmuje im uroku .. tak sądzę :))))
… choć gra na gitarze i dołączona harmonia są naprawdę artytstycznie doskonałe :))))
Zmęczona.. życzę Wszystkim odpoczynku :))) Dobranoc i do jutra:)))
Dobranoc Skowronku nasz… :))) ale lampkę zapalę na parterze :)))) tutaj wystarczy księżyc w pełni … :))))
Pobudka!!! Płomień lampy dogasa:))))) Znaczy, już świt:))))
Dzień dobry:)))) Piątek, dzisiaj same dobre wieści będą nam towarzyszyć. Wierzę:)))) Nadzwyczajny Wędrowniczku gdzie dzisiaj znikasz…(?), a najpóźniej jutro:)))) Espresso kapie??? Czuję zapach świeżo zmielonej:)))) No to w drogę, spotkamy się przy innym IP :)))))PS Senatorze… trzymamy :))))**
Dzień Dobry! Czy wiecie, że dzisiaj jest już piątek? Nie jest źle bo ranek mamy pogodny. Ponieważ do 13-tej jeszcze daleko więc na razie zapraszam na kawkę i dymka.
Niooo, pogodny i … 2 stopnie na termometrze… Się zaczęło :)))) A co będzie o 13??? :)))))) Bo u mnie zaległe koleżanki imieniny..:))))
Dzień dobry:))) Z samego rana, ruszony stwierdzeniami Stana „puściłem” sobie „Razpriahajte chłopci koni” Psiakość, taki piękny utwór, a mnie połowa słów ucieka, zwyczajnie ich nie rozumiem, bo zachciało się Panom i Paniom artystom tak chóralnie „wyciągać”, że mnie tekst umyka. Oczywiście wiem o czym jest piosenka, rozumiem całość, a poszczególne frazy umykają:(. Chciałem przetłumaczyć, ale musiałbym napisać własną wersję:(((
Witam Pana:))) No to napisz.. Lubimy Twoje tłumaczenia :)))
Witaj:)) Kiedym ja leniwy:(((
Prawda znana nie od dziś:))) Nooo to trzeba Cię zmobilizować! O! :))))
A może damy w oryginale, film jest z akcją to każdy, czego nie zrozumie, to sobie „dośpiewa”???
Pewnie:)))
To Ci go później wyślę. Teraz muszę zająć się …… no muszę……:(
Senatorze*… mawiają, że „mus” to największy pan…..Twój będzie łaskawy ….. :)))).
Przesunął mi, bestia, decyzję, ale ogólnie rzecz biorąc zachował się przyzwoicie:)))
Dzień dobry ! Senatorze.. to będzie ” swobodny przekład”…. i nie watpię, że ciekawy i zachowujący istotę utworu :))))
DzieńDobry ze słonecznego Górnego Śląska:)))
Witaj !* u mnie też słonecznie, ale chłodno… bronię sie przed wirusami od All_i :(((…. może mnie nie położą :))))
Sprawdzona recepta, pół szklanki gorącego mleka, dwie łyzeczki miodu, uzupełnić 100 gramami czystej wódki, wypić duszkiem i natychmiast pod kołdrę, wypocisz sie okrutnie, lecz przeziębienie minie bez żadnych negatywnych skutków:))
Witam:)) Proponuję, zamiast wódki, spirytus!:)))
To na zapalenie Płuc?;)))))))))))))))))))))))
Na wszelki wypadek. Tłucze wszystkie mikroby i wirusy:))))))
Stateczku i położę się pijana ?:)))) ale sprawdzę Twoją receptę.. bo to wygląda interesująco :))))
… o wiele bardziej niż gorace mleko z miodem i czosnkiem….. brrrrrrrrr. na samą myśl mdło mi się robi :((((
Dobrze, będzie przekład:))))
Cieszę się nie tylko z powodów literackich :)))))*
:)))** Wsio paniatna:)))*
A dla mnie to już nic??? :((( Nie to nie, się wcale nie nabzdyczyłam:((
Nikto ie je doma ?:))))))
Mleko….ep! (o pardon) ze spirtem, tentego…hep!! (o pardon)….mieszali…..:(( Hep!
„Tylko mnie kochaj” :)))) Kolejny raz oglądam tę uroczą blondyneczkę. Jest świetna :))))
Dobranoc… lmpka świeci dla Wszystkich:))))) …. do jutra
I dobrze, że świeci, zawsze to raźniej, gdyby noc okazała się bezsenną:))) Czego nikomu nie życzę:))) Dobranoc, razem z Michaliną:))))