… kiedy miłość odchodzi nie zatrzymuj jej siłą”… tak śpiewamy współcześnie… Anna zostanie, piękna i tragiczna, kochająca całą sobą :)A Marina ? czyż nie kochała całą sobą ?
Bo oboje mieli talent do miłości ? myślę, że Marina musiała być wszystkim dla Wołodii…. nie tylko piękną kobietą, ale i opiekunką, przewodniczką i siostrą miłosierdzia. :))))
Witajcie kochani :))) Szykujcie się pooddychać rześkim powietrzem u mnie na tarasie :))) Ogród sprzątnięty, z grubsza, kwiaty wiosenne kwitną cudnie :))) Robimy zlocik! Brać ze sobą bliskie sercu osoby i przyjeżdżajcie, bo zaczynam znowu lubić swoje miejsce zamieszkania…:))))PS Myję Windowsy żeby Was widzieć jak podjedziecie pod mój dom…:)))))
Była też taka kreskówka….. bardzo mi się podobała…. wieki temu. :))) A Konikiem byłam, bo nosiłam moją wnuczkę na ramionach:)))) a tak naprawdę to na ” garbie „…. :))))
Witajcie słonecznie i wiosennie!Własnie dogorywam po myciu okien i generalnych porządkach po tygodniu zaniedbań. Ostatnie zajęcia plenerowe były mocno wyczerpujące więc nazbierało mi się trochę różnych zaległości ale powoli wychodzę na prostą.
Witaj Stan ! w tym jasnym słoneczku dokładnie widać co wymaga ” przyłożenia ręki „…. :)))) ale i na sszczęście taka pogoda czyni tę pracę sympatyczniejszą :)))))
Senatorze, władcy stworzenia są od powodzi w Bangladeszu, suszy na Saharze i kulistości Ziemi, a tacy wszechstronni to nawet i te banalne okna umieją umyć. :))))
:)))) To wszystko dzięki naszej niezastąpionej All-i. Ja to tylko „zdobyłem”:))))))
:))) Nie ma ludzi niezastąpionych… :))))*
” Ludzi” może i nie. Ale jedna osóbka jest:))))
Tak mogłaby wyglądać Anna Karenina….. :)))) jakże pięknie nosiła usmiech i kapelusze :))
Witaj:))) Tylko ten pociąg…..:(((
… kiedy miłość odchodzi nie zatrzymuj jej siłą”… tak śpiewamy współcześnie… Anna zostanie, piękna i tragiczna, kochająca całą sobą :)A Marina ? czyż nie kochała całą sobą ?
Dziwna była ich miłość, taka nagła….i tyle przetrwała….
Bo oboje mieli talent do miłości ? myślę, że Marina musiała być wszystkim dla Wołodii…. nie tylko piękną kobietą, ale i opiekunką, przewodniczką i siostrą miłosierdzia. :))))
Bo i tak było. Kobieca intuicja przez Ciebie przemawia, czy……:)
…. wyobraźnia Sentorze….. :))))
Szczerze zazdroszczę:)))
Kochani…. na porannym spacerze znalazłam kilka rozkwitłych fiołkó…. All_u, przyjmij je, w Twoim ogrodzie znów będą piękne kwiaty :))))
Dzięki :)))) Są śliczne… :)))***
Nie cierpię spacerów!!:(((
A mi???????:(((((
Ci też ! …. ale nieśmiało, bo nie zwykłam wręczać panom kwiatków… nawet najbardziej wiosennych :))))
Jaki ja tam pan, ot koń! Najwyżej zeżrę!:)))))
Witajcie kochani :))) Szykujcie się pooddychać rześkim powietrzem u mnie na tarasie :))) Ogród sprzątnięty, z grubsza, kwiaty wiosenne kwitną cudnie :))) Robimy zlocik! Brać ze sobą bliskie sercu osoby i przyjeżdżajcie, bo zaczynam znowu lubić swoje miejsce zamieszkania…:))))PS Myję Windowsy żeby Was widzieć jak podjedziecie pod mój dom…:)))))
Powodzenia i do zobaczenia…. :))))
I znowu na Łysą Górę??:(((((
Powinieneś docenić, żę Cię na Łysą Górę zapraszają….. nie każdy tam trafia :))))
Nie leć, zostań, bo smutno będzie:( Może innym razem, co???
Zostałam….. po roli Konika Garbuska jakoś przeszedł i zapał do lotów na Łysą Górę. :)))))
:))) Konik Garbusek to moja ulubiona baśń z dzieciństwa!
Była też taka kreskówka….. bardzo mi się podobała…. wieki temu. :))) A Konikiem byłam, bo nosiłam moją wnuczkę na ramionach:)))) a tak naprawdę to na ” garbie „…. :))))
I znowu sobie rozrywkę znalazła. Te kobiety to nic tylko by się bawiły i bawiły!:)))
Bo my umiemy uczynić z ciężkiej pracy zabawę :)))) marudo….. !
Ale mi ciężka praca, na szybę chuchać i patrzeć jak sąsiadka tak samo się obija!!:))))
Wszystkich wymiotło, pewnie na ryby. Ja później jadę i wracam bez brania. Wszystkie już wyłapane:((((
Słaba przynęta.. Proste.. :))))
Na glizdy nie łapię!:)))))
A na świerszcze ?:)))))))))
Na świerszcze nie! I na chrabąszcze też przestałem:)
Witajcie słonecznie i wiosennie!Własnie dogorywam po myciu okien i generalnych porządkach po tygodniu zaniedbań. Ostatnie zajęcia plenerowe były mocno wyczerpujące więc nazbierało mi się trochę różnych zaległości ale powoli wychodzę na prostą.
Witaj Stan ! w tym jasnym słoneczku dokładnie widać co wymaga ” przyłożenia ręki „…. :)))) ale i na sszczęście taka pogoda czyni tę pracę sympatyczniejszą :)))))
Mój Boże!!! Jakich ja doczekałem czasów!? Mężczyzna okna myje!!:((( Stanowczo czas umierać:(((
Senatorze, władcy stworzenia są od powodzi w Bangladeszu, suszy na Saharze i kulistości Ziemi, a tacy wszechstronni to nawet i te banalne okna umieją umyć. :))))
Bez przesady Senatorze. Jak mawiają starożytni Mazowszanie: są różne zboczenia, to nie jest najgroźniesze:)))))))
Ale Ty kobietom zły przykład dajesz i pomysły niegodne podsuwasz! Argumenta typu – on może, a TY misiu, taki zdolny,nie potrafisz????
A radość z dobrze wykonanej pracy Senatorze ? taki perfekcjonista jak Ty powinien doceniać takie imponderabilia :))))
Paskuda nie działa, odpisałam, ale mieli w kółko, niestety 🙁
Incitatus, zdaje mi się, stary koniu, że tu „pod włos” cię biorą:)))
Dla ścisłości dodam, że moje okna są na 10-tym piętrze.
Hmmm, a już chciała Cię prosić … Jak to się mówiło ?:)))) O rękę???? Stan.. :))))) :)))))Cholewcia wysoki parter… Mam pecha… :))))))
Spadochron, mam nadzieje, masz???:)))
Dobranoc!:)))
Dobranoc ! :))))