Nad prerię szary spływa mrok, po stepach wieje wiatr
Rozsiodłał konia stary kowboj, przy ognisku siadł
Gdy ogień resztką sił się tli dorzuca parę drew
Wieczorne mgły niosą jego śpiew
Co mi tam wiatr, co mi tam chłód
Byleby koń, wiatronogi druh
Byleby kolt, lasso i bat
Co mi tam chłód, co mi tam wiatr
Marzyłem stary koniu gdyś źrebakiem jeszcze był
Mówiłem kupię sobie dom, jak człowiek będę żył
Pasałem bydło życie całe i do dziś mam czy wiesz
Dwa kolty, bat, ciebie i tę pieśń
Nad ranem gdy kowboje wyganiali bydło w step
Starego pochowali, jego szkapie kula w łeb
Na prerii w dali gdzieś kowbojów znika sznur
Wiatr niesie pieśń, nuci jeszcze chór
Autor: Incitatus

Teraz idę spać. Mam urlop, gdyby Ktoś zapomniał! :))))PS Żadnych krytycznych uwag nie przyjmuję. No!
PS 2Aha, piosenka miała być z dedykacją :)))), ale nie będzie..:))))) chyba nie będzie, tzn. mam nadzieję, że nie będzie, Kowboju :))))))
:)))) Zachowuję się bardzo cichutko, stąpam na paluszkach, by nie rzec na… opuszkach:)))) Dzioba też nie drę..:))))
Stan!!! Wstawaj!!! Kawę parz i papierosy wyciągaj!!!!:))))))))))))))
Dzień dobry!:)))) Cicho, cichutko. Ludzie jeszcze śpią! Stan!! Wyłaź z łóżka!!!!!!! :))))))))))))
Dzień Dobry! Melduję się na stanowisku pracy. Kawa stygnie a my Senatorze zabieramy Ałłę i idziemy na porannego dymka. Po całym, jak obiecałem wczoraj:)))))))))
Tak jest, palimy po całym, a jak! Ałłę rzeba chyba będzie nieść. Takie biedactwo zmęczone. Ale czekaj, na urlopie i zmęczona? To co Ona wyprawia, że dyskretnie zapytam??:)))
Ty się lepiej Ałły o nic nie dopytuj bo jeszcze odpowie i dopiero będzie się działo….)))))))
To się Jej powie, że piszemy powieść historyczną. Uwierzy!1 A jak nie??? Może być krucho!:))
Będzie krucho..:)))) jak ze spadającym na posadzkę kryształem…:))))))
Stan zarefleksi. W locie złapie!:)))
Dzień dobry !Ja również witam miło i zyczę udanego dnia. 😉
Witaj:))) Tobie też bardzo miłego!:))
Witaj Cegorachu ! jak sie mają Skrzydlaci ? wróciłeś z wyprawy ?:))))
Skrzydlaci powoli dojrzewają – patrz wpis. ;)Wyprawa… szkoda gadać – zamiast relaksu coś zupełnie innego… ale nie ma czym się przejmować. 🙂
Dzień dooobry.. Gdzie kawa??? Gorąca i mocna??? Nooo gdzie????… Że się przeciągnę..:)))) Nie dość, że hałas, to jeszcze jakoweś domysły! Się tulać do jasieczka zbyt długo nie dali… Nie ma co liczyć na Panów i kawę zrobię sobie sama! :P…
Dzień dobry ! All_a….. ja też chcę kawy, więc już podaję…… bardzo wytwornie…. nie co dzień mam gościa :))))))
Witam Cię :)))) Nie mogę się pozbierać. Senator mnie wykorzystuje. Jawnie wykorzystuje. Ale to już długo nie potrwa, się buntuję… i dojrzeję… i od niedzieli zacznę wpadać jako… gość..:)))))))
…o rany….. rzeczywiście powiało grozą …. może wyznacz każdemu zadania, bo to będzie straszne……:((…
Chcesz zadanie??? :))))) Senatorem trzeba się dokładnie zająć.. cokolwiek to znaczy.. :))))) Rozpuszczony okrutnie..:)))) Duecik ze Stanem… No popatrz.. :))))) Idę na macha… Idziesz ze mną??? :)))))
… idę … Kopciuszku :))))), dobrze, ze masz duży ogród !:))))
:))))))))))… myslisz, ze mam zdolności pedagogiczne ???? już się boję :))
Masz! Wierzę w Ciebie, dasz radę:)))))
Witam urocze śpiochy:))) Moje Panie, czyż nie znacie starego przysłowia polskich pszczół miodnych – „Kto późno wstaje, ten sam sobie daje!”???:)))))
Witaj Senatorze ! **** …… nie, pszczoły mi się nie zwierzały ze swoich najgłębszych tajemnic ….:)))))… poptrz. ile jeszcze przed nami… :)))))
Za to o trutniach.. znam..:))))
Doprawdy? Niewiele się mówi o tych uroczych stworzonkach!:)))
Bo! Niewiele można powiedzieć… tak mało interesujące…:P :))))
W galaretę!!!:)))
Już nie z chrzanem??:)))))
Mentolowym poczęstuje ktoś??? Pirat!! Znowu się komp zbuntował??? O rany co ja z tym chłopakiem mam! Trzy światy. Stworzył dla nas logo Madagaskaru:))) Pirat buziaki:)))) Czekamy na Ciebie, noo naprawdę..:))))
To prawda….. czekamy na Ciebie, Piracie :)))))…ale, ale co All_a z Toba ma?:)))))
Noo przecież napisałam co mam:)))))
A możesz pokazać???:))))
Figę??? :))))
W samej rzeczy, to niewiele:)))
Dołożę mak! :)))))
Prawdziwy, opiumowy??? Dawaj, siejemy!!:))))
Prawdziwy, opiumowy??? Dawaj, siejemy!!:))))
Jaki chętny do… siania… :)))))))) aż się sam rozmnożył…:))))))
Jadę w ciche miejsce. Odwiedzić moich rodziców:) Gdybyście tęsknili za mną:)))) Na razie.Pa!
.. nie ma Ich, a przeciez zawsze obecni…
Mam już tylko Mamę. I nikogutko więcej z licznej tak niegdyś rodziny Żonę i dzieci i wnuki. Cieszę się tym, ale innych mi brak. I zawsze mam wyrzuty sumienia, że nie słuchałem tak często, jak należało mego Ojca……..I już z nim nie pogadam…..
Mama…… znam Ją tylko z fotografii, byłam zbyt mała, zeby pamiętać..A Ojciec? mój największy przyjaciel, chciałabym, zeby wiedział jak bardzo mi Go brakuje… i mojej siostry…..
Cholera…….:(((
No, a potem my….
„…Zbudzę się z mego wiecznego snu,Spojrzę w niebo z uśmiechem – i cóż Tchnieniem wiatru powrócę, kruszkiem śniegu powrócęW echu pieśni znajdziecie mnie tu….”. Chyba mi się to udało:))
…….Bo gdy nawet zabraknie mnie już,Nie odejdę ot tak, w szarą ziemię, o nie!…..
Póki żyjemy… i póki świat istnieje :))) cieszmy się tym co mamy:)))Przepięknie moje róże kwitną..hortensję również..Kurcze!! Naprawdę jest lato :))))
A jest! No nic, aby do zimy!:)))
Ps Mój Tryzub znów lśni!!!:))) Na pohybel worożenkom!!
Kto to są ” worożenki „? jakoś pieszczotliwie brzmi to słowo !:))))
Też chętnie bym się dowiedział. 😉
…. chyba musimy poczekać aż się objawi nasz ulubiony poliglota :)))))
:))) To takie „cypisiątka” :))))) Senator ma niezłą zabawę :))))) Myślę, że należy wykorzystać Jego talent do wznioślejszych celów..! Żeby się tak chciał swego najlepszego (acz niezbyt udanego) przyjaciela leniwca pozbyć, byłby pożytek, a tak? Zaraził się od niego i bardziej leniwy niż te „urocze stworzonka”… bzykacze..:))))))
trutnie…są jednak pozyteczne …… czasami…….. cypisiątka…z Żaholeckiego Lasu czy skądinąd ?:))))
Mój wspaniały talent Panie chcecie wykorzystać? Ależ bardzo proszę – co dziś podajecie. Jeśli łaska to proszę dużo, rzekłbym – kopiasto, no i tłusto! A ja Was zadziwię swym talentem do pustoszenia stołu:))))
Powiększysz mięsień piwny.. i.. taki będzie efekt niewątpliwie wspaniałego talentu..:))))
Piwa nie pijam. Ale dobrą gorzałeczka nie pogardzę. W ilościach wprawdzie maciopcich, ale „trąbnę”:)))
:))) Chyba sobie „trąbnę”.. ja.. :)))) Stan, gdzie Jesteś??!!! Może toaścik?? Coby nie wyglądało na pijaństwo..:))))
:))) w dawnych studenckich czasach, gdy wesoło już było okrutnie wznosiliśmy w knajpie toast „Za zdrowie kobiet radzieckich”. Zawsze później było komu po pysku dać:)))
:)))))))) Czy ja mogę za „towarzyszy” wznieść??? :))))) Sprawdzę czy mam coś odpowiedniego :)))) Bo przecież nie okowitką.. :))))))
Wypij winkiem:0 My pijaliśmy, co portfel dał:(
Wszyscy to przerabiali…:)))) Zazwyczaj była kieszeń pusta..:))))Za to co zrobiłam z korkiem.. Stan zapewne skróciłby mnie o głowę..:)))))
Wcisnęłaśdo butelki, czy wydłubałaś nożyczkami???
Czy ta niewiasta mnie czasem nie obraża?? „Poliglota”, co to znaczy, bo mnie się kojarzy z dużą ilością garów do mycia:)))))
Wrogowie!! Na pohybel, to dowolnie po polsku – na śmierć, na zabój!!
Wysłałam Ci przepiękną zimę. Senatorze…..mam nadzieję, ze zmarzniesz i nie będziesz się droczył z latem i ciepełkiem :))))
Ciekawe kto to mnie rozpakuje? Tegom jeszcze nie opanował:(((
Zapamiętam, a pamiętliwa nie jestem:)))) jeśli mnie do zimy nie wykończy!:))) A więc (?) przypomnę gdy nadejdą pluchy (brrrrr), se pomarzy o słoneczku.. i ciepełku.. i skowronku.. i o wszystkich drących dzioby :)))) I..” a za oknami śnieg, wrony na śniegu..”:))))
Cegój pyszczy??:)) Zamówiłem tajgę w lecie, przysłała w zimie. I tak dobrze, że nie Saharę nocą!:)))))))))))))))))))))))))))))
Uświadomiła Ci za czym tęsknisz, w środku lata.. I co się czepia??:))))
Sahara nocą, tajga w zimie, zima w lipcu…ktoś się „Lodu” naczytał czy co ? 😉
Zapotrzebowanie mam na piękne zdjęcia tajgi. Może być ussurijska, nadamurska, wsio rawno, ale w lecie! Piosenka o wędrówce łódką po rieczkie tajnoj, no przecież nie zimą!!:)))
Dobrze (a może źle), że na Anioła Mrozu zapotrzebowania nie ma ..:))))
Mam anioła!! Zaraz Ci wyślę!
„Lód” to ja mam na rozkładzie…… wyobraźnia Dukaja jest niesłychana :)))) a objętość księgi porażająca:)))))
„Bo w ogrodzie rośnie pnącze w dzikim winie świat się plącze, bo w ogrodzie dzikie wino kto je tutaj siał …” :))))Przepraszam, czy jest tu ktoś??? Czy może udać się spokojnie w objęcia pana M..?:))))
Ja jestem! Drugą zwrotkę kończę. Cholery dostanę z tymi Ruskimi!:))) Dzie Wiedźminka? Może nad Ussuri albo Obem zdjęcia robi??:))
Lata gdzieś.., a czy z aparatem? Tego nie wiem i na czym lata, też nie wiem.. :)))) Znowu bez usprawiedliwienia zniknęła…
W kolejce kilka tekstów czeka .. Nie załamuj się..:))))))*
????????????? Idę na urlop!!!:)))))
Przecież już Jesteś..:))))) ze mną :)))) PS Nie marudź, masz przecież nienormowany czas pracy…:)))))) Doceń :))))
„W zaciętości wpadam w gąszcz i buszując w pnączu, zrywam wszystko z drzwi i ze ściany. Ona nagle mówi, że.. wina pragnie wina chce, a ja jestem w pustym domu zaplątany….” :)))) Nie ma…nikogo popadali w ogrodzie przykrytym dzikim łanem..:)))) Lecz cóż radzić na to mam ? Nakrył ogród dziki łan..? A myśmy tacy zaplątani… :))))Eeee idę… zasiać.. dzikie wino..:))))
Jak Ci się podoba aniołek??:))))
:))) Wiadomo :))) jakimi się Aniołami otaczasz:)))) Uroczy, słodki..:))))
Dobranoc:)))Wiedźminka!!!! Jesteś.. nooo Jesteś… @ O!:))))
Dobranoc moi Mili! Jeszcze czeka mnie marsz przez ostępy tajgi. Dobrze, że tylko pięćset wiorst już zostało!:)))*
No to znikam na dzisiaj. Na chwilę przeniosę się w jedno miejsce, ale tutaj mówię wczesne dobranoc !!
Donoszę, że jestem żywa i cała, aczkolwiek nieco przydeptana ….. z powodu gości i ulewy;((
.. czas kpi sobie ze mnie…. umyka niczym spłoszona sarna, a ja nie nadążam……. paskudnie brzmi powiedzonko, ze my zabijamy czas, a czas zabija nas…. :((
Dobranoc…. zapalam lampkę, niech świeci w tę ciepłą letnią noc…..:))))
Skończyłem! Ufffff! Lampka świeci 🙂 Śpijcie spokojnie i mocno:)*
That’s a shrewd aswner to a tricky question
Pin my tail and call me a deonky, that really helped.