Kiedy będę mieć forsy jak lodu
Kiedy poznam rozkosze zamęścia
Czy przybędzie mi trochę rozumu
Trochę szczęścia…
Kiedy poznam rozkosze zamęścia
Czy przybędzie mi trochę rozumu
Trochę szczęścia…
Gdy się wdrapię na szczyt tego świata
Poznam jego i czary i mary
Czy przybędzie mi trochę nadziei
Trochę wiary…
A tymczasem leżę pod gruszą
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze
Święty spokój…
A tymczasem leżę pod gruszą
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę
Wręcz przeciwnie…
Gdy zasłużę na zbrodnię i karę
Kiedy wygram, co jest do wygrania
Czy się będą mi starzy znajomi
Jeszcze kłaniać…
Gdy wybiorę się w podróż do nieba
Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko
Gdy przypomni się kamyk zielony
Stare szkiełko…
A tymczasem leżę pod gruszą…

… a tymczasem :)))))
….pobudka!!!! :))))
SPAM: Na [lowcy-warth] jest nowy rozdział opowiadania o wilkach. Krijvarde, uczennica Łowcy Warth ma przejść ceremonię przyjęcia drugiej duszy, jednak – czy ją przeżyje? Jej Mistrz nie miał ostatnio zbyt szczęśliwej łapy do uczniów… Zobacz sam, jak potoczą się losy wilków i dusz, gdy w grę wchodzi ich życie!Serdecznie zapraszam.[przecież jeśli nie powiadomię Cię o istnieniu takiego bloga, nigdy na niego nie zajrzysz 😉
Dzień dobry;))))) „A mnie się marzy kurna chataZwyczajna izba zbita z prostych desek,Żeby się odciąć od całego świataOd paragonów, paragrafów i wywieszek.Zaszyć się w kącie w kupie liściTak, żeby tylko koniec nosa było widać,Nic nie zamiatać, nic nie czyścić,Nie kombinować, co się jeszcze może przydać…..”:))
:))))) Dzień dobry :))))
:)))) ” A tu tymotka wprost z podłogi i lwie paszcze rosną dzikie…..”:)))
:)))) „Budzi cię leśnych ptasząt duet, więc się.(?)… przeciągasz”.. :)))) Czujesz ssanie w… dołku??? :)))))
„Przyswajam razowa bułęI zaraz lżej mi na tym ziemskim łez padołku …”
:)))) razowe buły są droooogie…bo prozdrowotne :))))
I przereklamowane:((
:)))).. i ulubione Słońce mnie przywitało…:))))
:(( dla mnie już nie wystarczyło….. chmurzyska i wiatr….
Eeee tam :)))) skoro mówię, że przywitało, to proszę mi wierzyć, bo wiem co mówię..:))))) Się rozejrzyj jeno dokładnie.. :)))))
:)))”Uciec pociągiem od przyjaciół…(?),wrogów (!), rachunków, telefonów…Nie trzeba długo się namyślać, wystarczy tylko wybiec z domu…. :))))
:))) Się nie bardzo przebudziłam, czas na… mocniejszą kawę..:))))PS Nie hałasuję, daję spać!!!! Noo! :)))))… może… :))))
Co znaczy – daję spać?? Życie nie po to nam dano, by je przesypiać.. Położyć się można, ale żeby zaraz spać???:)))
:)))) Też prawda..:)))) Mimo wszystko.. w krainę…, odpływać lubię..:)))) Cichutko stukam… w klawiaturę.. POBUDKA!!!!:)))) Odpowiedziało echo????:))))… Przez góry bielone, przez lasy zielone.. ja zawołam do niej…(…).. :))))
„.. Hej Hanno usłysz mnie…”:)))
…wietrze wiej w siwej mgle….spłyną moje słowa słowacką Bystrzycą,a może je ptaki na skrzydła pochwycą, zaniosą jej, przyniosą jej:Hej, Hanno, usłysz mnie:)))) I sobie pośpiewałam… z Woźniakiem, też :))))
Tak, kiedyś to były piosenki, nie to co to stękanie teraźniejszych „artystów”, tak znakomitych, że sami piszą teksty, muzykę, aranżują ją i wykonują! O nie, wykonuje za nich elektronika!:)))
:)))) taki wieszcz, jaki słuchacz ?:((
Dokładnie!:(
Zgadzam się w 100 %.Dobry dzień ! 🙂
Witaj:))) Ty też nie spałeś, prawda??:)))
all_a mnie obudziła. 😉
No przecież cichutko… byłam:((( Nie wrzasnęłam Ci nad głową… ani razu.. WSTAWAJ – szkoda dnia..!!!! :)))))
He, heCo zabawniejsze wstałem m.in. żeby ustawić sobie budzik. :)Nie na dzisiaj… na szczęście.
:)))))))))))
Dzień dobry ! :))) mnie też obudził nasz Skowronek…..:))))
…” Bo są dni, gdy z nieba kapie deszcz, nie mówię wtedy nic, telefon milczy też…”..:))))
Witam:)))”…Za drzwiami nocny programmiękko się sączy w ciemnośći niby wiem i nie wiem czego chcę….”
ba…. a nie wystarczy zdecydowana mina ?:))))))
Przeciwczołgowa???:)))
mniejsza też może być….. :)))))
No nic, lecę śniadanie i mycie okien czekają. 😉
???? Cegorah jest kobietą!!! Koniec świata!!!:)))
:))) Cegorach jest wszechstronnie uzdolnionym mężczyzną :)))))…..
..mój sympatyczny kolega twierdził kiedyś, ze mężczyźni są od spraw wielkich : wyrębu lasów amazońskich, powodzi w Bangladeszu i lotu na Księżyc…… do czasu……. szczęśliwego ożenku :)))))))
Ale, do starego czorta, nie do mycia okien!!!:))
nie pojmuję co te okna tak Ci przeszkadzają ???? Czy to jest ponad męskie możliwości porządnie umyć te okna ???? :)))))))))))
już wiem jak to robię !!!! że się dubluję, rzecz jasna :)))))
A jak???:)
…”zespół niespokojnych rączek” i wystarczy….. ta mysza jest wrażliwa na nawet mimowolne naciskanie :))))
nie pojmuję co te okna tak Ci przeszkadzają ???? Czy to jest ponad męskie możliwości porządnie umyć te okna ???? :)))))))))))
To jest jawne zmuszanie człowieka do wykonywania czynności, do których nie został stworzony!:)))
… przyszedłeś na świat z indywidualną instrukcją obsługi ?:)))))))
A w raju tom okna byli???:)))
Nie, bo Adam był leniwy.. Nawet jabłka nie chciało mu się samemu zerwać. Wyręczył się Ewą, żeby miał na kogo winę zrzuć!!! O!!!
Prawda, prawda – myłem okna, bo za kilka godzin lecę do Wietnamu pomagać powodzianom. 😉
??? To już okien raz na kilka miesięcy nie można umyć ?
„Kiedy będę mieć forsy jak lodu..”!! Proszę, nie darmo proponowałem wczoraj Kamczatkę!!:))))
i nieprzemakalny portfel ?:))))))))
Obcujący z kobietami powinni mieć zamczystą, dobrze okutą szkatułę!!!:)))
… ale tej ” forsy jak lodu” i tak nie powstrzymasz przed rozpłynięciem się……… :))))))))))))))))))
A w żaden sposób!!! Po „drobnych zakupach” dokonanych przez moją małżonkę zwykle z przerażeniem pięknie wyczyszczone dno w swej własnej szkatule oglądam:(
:))) tak to jest , jak sie czyszczenie i mycie na innych zrzuca:)))))…… czasem bywają w tym lepsi :))))
To dzisiejsze ” motto ” jest wręcz destrukcyjne…… skłania do globalnego lenistwa i ……..:)
Przechodzimy do twórczej destrukcji..:))))
Poza tym, nie wszyscy leniuchują, niektórzy są wprost – tytanami. Tak, tytanami pracy. Właśnie dzisiaj. I se wypraszam.. Nie leżą na dowolnie wybranym boku.. :))))
… mam nadzieję, że wszystkie okna już lśnią i nie będą nas więcej absorbowały… do następnego razu :))))) Idę się przewietrzyć……. :)))
Z tymi wczorajszymi ciepłymi rzeczami?? :)))
:)))))))… na szczęście jeszcze nie….. i mam nadzieję, że tak jeszcze przez kilka miesięcy…. :))))))
O rany!!! Jak mi się nie chce nic robić!!!!
:)))) skarcona przez All_ę zabrałam się do ” prostych robót domowych”….. postaram sie znaleźć w tym jakąś satysfakcję :)))))
Znowu coś wietrzysz??:)))
PS Może małe prasowanko???
..tym razem nie….. umyłam swoje ukochane malutkie filiżaneczki…. już Ci nie powiem ile ich jest … :)))))
PS. wietrzy sie ” samo „….. :)))))))))))))
Właśnie, muszę jeszcze wyprać i wyprasować kilka rzeczy. :-pNo dobra, nie dzisiaj, ale od mysia podłogi nie uda się wykręcić. Najwyżej zrobi się jutro.
Łooooooo Matkoooooooo!!!!!
Cego….. Senator się załamie….. tyle jeszcze przed nim…i mycie i prasowanie i kto wie co jeszcze….. moze otworzymy skromną szkółkę prac domowych :))))))
No nie wiem, ja się przy takiej, zazwyczaj bezmyślnej robocie relaksuję.Może spojrzeć na to pod tym kątem ??P.S. Znikam na dłuższą chwile wrzucić prosty wpis na blogu.
:))).. nie lubię sprzątania, więc nie mogę mówić o relaksie….. a zaraz pójdę zobaczyc co napisałeś :))))
Gotowe – kompensując nieudolnie wrzucane linki. 😉