No to mamy przedostatni dzień roku. I dzionka już przybywa, choć niewiele ale jednak przybywa. Tak więc mówię Dzień Dobry i zapraszam do odbycia porannych obrzędów przy kubeczku espresso i smacznym mentosku:)))))))
A co to tylko ja zerwałem się ciemną nocą? Senator to pewnie zapomniał się obudzić i wstanie gdy dzwony na połodnie zadzwonią ale gdzie zniknęła Ałła? No cóż, chyba samotnie zapalę drugiego mentoska…
Dzień dobry:)) Witam serdecznie! Gdzie dwa śpiochy, Stateczek i Wiedźminka?? Co, im wolno tak długo spać, podczas gdy my, prawdziwi pracusie, zrywamy się gdy jeszcze na niebie blask gwiazd???:)))) (Godny Byrona język, czyż nie??)??)
DzieńDobry:)) Panią A.German po raz pierwszy widziałemi i słyszałem bodajże w 1957r. w miejscowości Tychowo woj. Koszalińskie, odbywała się wtedy impreza, coś w rodzaju dzisiejszego teleturnieju. Brałem w nie udział, wygrałem butelkę wina(która oddałem ojcu) oraz piękny zestaw książek Dickensa w płóciennej oprawie, mam je zresztą do dzisiaj:)) Już wtedy bardzo mi się podobała, jej „Tańczące Eurydyki” powodują u mnie dreszcze:)))
Oczywiście ! Klub Pickwicka, Dombey i syn, Dawid Copperfield i Wielkie Nadzieje, były w tym zestawie. do dzisiaj sięgam od czasu do czasu, zwłaszcza do Pickwicka”))
Cholewcia! Specjalnie pognałem do piekarni po bułki żeby ten Twój patent wypróbować, włożyłem je do piekarnika, nastawiłem na 175 stopni (stopni dalej nie ma!!) no i zasiadłem do gazet. Zdecydowana woń spalenizny mnie od nich oderwała. Jakimś cudem pokrętło temperatury stało bezczelnie na 220! A naleśniki to sobie sobie kiedyś odgrzewałem, temat na blogu też jakiś kulinarny był. I sie spalili!!!! Śmierdziało pogorzeliskiem dwa dni!!!:(((
Ja cóś tu nie ponimaju?! Znaczy naleśniki to się robi na tym, jak on się nazywa … no na patelni?! Chiba tak mnie babcia uczyła! Znaczy jak sie robi ten „zacier” tpotem o patelnię smaruje się kawałkiem słoniny … potem nalewa się tego zaciera… potem jak on już jest żółty to się robi patelnią taki wymach… i wtedy ten produkt się we w locie odwraca i się go podsmaża od drugij strony, A potem to dzieciaki się kłócą czyj to jest naleśnik! Czy cóś pomyliłem?!
Jedna sprawa nie została rozstrzygnięta: czy lepsiejsze są naleśniki ze srem czy ze dżmem? W tym temacie moje dzieciaczki miały rozbieżne zdania:)))))))))))
:)))) moje dziecko twierdzi, że naleśniki są ZAWSZE dobre :)))))))….. nieważne z czym….. a mogą być z mnóstwem róznych dobroci od szpinaku poczynając , na szynce kończąc :))))
Moja córcia ma podobne zdanie. A najbardziej jej się podoba sama operacja smażenia a zwłaszcza moja metoda odwracania naleśników za pomocą podrzucania i obrotu w locie:))))))))
AŁŁO miej litość! Naleśniki z kuchenki mikrofalowej?! Babcia się w grobie przewraca! To jest to samo co wino w proszku alibo tyż bezkofeinowa kawa rozpuszczalna!!!! Jeszce tylko brakuje piwa bezchmielowego i wódki bezalkoholowej! O TEMPORA, O MORES!!!!!!
:))))) Nooo coo:))))) Ja tylko za postępem nadążam:))))) Ooo… rany Nadzwyczajny:))))… są jak świeże:)))) Mówię o podgrzewaniu, nie o smażeniu:)))) A w ogóle i tak Cię lubię:))))
Przepiękna piosenka…
I nie szkodzi, że już ją zamieszczałam:) Pięknego nigdy dość..
A niech mnie drzwi ścisną!!:(((
Jeśli ktoś ośmieli się kiedyś stwierdzić, że ja nie mam sklerozy i demencji starczej, będzie miał ze mną do czynienia!!!:(((
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))hihi…..nic się nie boję…… zapomnisz ?:)))))))))))*
Wyryję w marmurze coby pamiętać!!!:)))
Pamiętaj!!!.. Dłuto już w dłoni???:)))) I młoteczek.., gumowy, nie, chyba:))))?!
Gumowym to ja se w czółko myślą nie skażone!!:(((
.masz dwa czółka ? ….. z czego to popiersie ?:))))))
To nie popiersie ino tablica z inskrypcją ku pamięci!:))) A czółko mam jedno – miedziane!:)))))*
No to mamy przedostatni dzień roku. I dzionka już przybywa, choć niewiele ale jednak przybywa. Tak więc mówię Dzień Dobry i zapraszam do odbycia porannych obrzędów przy kubeczku espresso i smacznym mentosku:)))))))
Czemu mnie nie obudziłeś???? Się zaspało… Pyszna kawa:)))) i baardzo zdrowy mentosek, a co!:)))))
Dzień dobry!!! Oczy otworzyłam..:))))
Witam radośnie! A już się zacząłem niepokoić co widać poniżej.
Się od razu lżej zrobiło, a oczy nieco większe, też:))))) Jutro będą same skowronki… Mam nadzieję:))))
Dzień dobry:))) „Ech te oczy, niecygańskie oczy…”:)))
Dzień dobry ;))) Panie… Senatorze :)))) Buźka ogolona??:)))
A i owszem! Z letka!!:)))
A co to tylko ja zerwałem się ciemną nocą? Senator to pewnie zapomniał się obudzić i wstanie gdy dzwony na połodnie zadzwonią ale gdzie zniknęła Ałła? No cóż, chyba samotnie zapalę drugiego mentoska…
Witaj:)) Grzywem splatał i ogon, co nieco czasu mi zajęło!!:))
Dzień dobry:)) Witam serdecznie! Gdzie dwa śpiochy, Stateczek i Wiedźminka?? Co, im wolno tak długo spać, podczas gdy my, prawdziwi pracusie, zrywamy się gdy jeszcze na niebie blask gwiazd???:)))) (Godny Byrona język, czyż nie??)??)
:)))) romantyczny zgoła …. :))))))
:)) Romantyzm na śpioszka podziałał???:)))
:)))) lepiej niz perspektywa chrupiących bułeczek :))))))))
Chrupiących już nie ma:( Są tylko bardziej niż inne wysuszone!:((
eeetam….. wkłada sie bułeczki na chwilę do piekarnika i są rewelacyjne…. chrupiące i ciepłe :)))))))
Taaaak!!??? To dlaczego ja się o tym dopiero dziś dowiaduję!!????:((((
:))))) pojęcia nie mam…… przecież masz wyobraźnię ” kulinarną „, znasz się na tym co dobre :))))))
Wyobraźnią niewiedzy nie nadrobię:(((
Czy „nienadrobię”?? Uj jaki ten polski język jest trudny!!:(((
:)))))) żartujesz Waść…… ale „nie” z czasownikami pisze się oddzielnie :)))))), to przymiotniki awansowały do łącznego pisania z „nie”…. :))))))
A przykładem takiego przymiotnika pisanego razem z „nie” jest „bieski”! Po przyłączeniu „nie” otrzymujemy „niebieski”???:))))
:))))) a do czego trzeba przyłączyć „nie”, żeby wyszło słówko takie jak ” niemrawy „?;))))))
Dzień dobry ! :))))) głodna jestem, a ” śniadaniowy” gość się spóźnia…. i zrób tu dobry uczynek:)))))
Śniadanie zjedz. a spóźnionego skatuj herbatą:))
Trzeba było po kolacji nie wyrzucać go z domu..:))))))
„…Mądr Polak po szkodzie…”???:)))))
hihi… All_u, to nie była kolacja ze śniadaniem :))))))…. ale ….. rozważę na następny raz :)))))
A rozważ, rozważ!!:))))))
:)))))… jeszcze się przyzwyczaję…….. :((
Nie szkodzi! Jak będzie trzeba to się odzwyczaisz:)))
mówisz, ze należy zachować elastyczność ?:)))))))*
O, to to!!:))))*
A piosenka jest prześliczna, cudownie śpiewana i filmik do niej dobrze pasuje….. słucham i czytam słowa….. cieszę się, że rozumiem :))))))
Ładna! Mnie też bardzo się podoba!:)))
… wszystko mi sie w tej piosence podoba :)))))….rosyjski bywa przepiękny :)))))
Nooooo! I choć niezbyt dźwięczny, to bardzo melodyjny!:)))
DzieńDobry:)) Panią A.German po raz pierwszy widziałemi i słyszałem bodajże w 1957r. w miejscowości Tychowo woj. Koszalińskie, odbywała się wtedy impreza, coś w rodzaju dzisiejszego teleturnieju. Brałem w nie udział, wygrałem butelkę wina(która oddałem ojcu) oraz piękny zestaw książek Dickensa w płóciennej oprawie, mam je zresztą do dzisiaj:)) Już wtedy bardzo mi się podobała, jej „Tańczące Eurydyki” powodują u mnie dreszcze:)))
Witaj „niedologowany” Korabiu!:)) Pięknie zawsze śpiewała!:)
Super nagroda…. :))) a pamiętasz jakie wino wygrałes ?:)))))))
Owszem, był to Tokaj furmint, w butelce 0,75, biały wytrawny:)))
:))) zacności winko….. a na tamte czasy to w ogóle niesłychane :))))))…
… lubisz Dickensa ? bo ja tak….nadal z przyjemnością sięgam po jego książki :))))))
??? Idę się upić!!!
Oczywiście ! Klub Pickwicka, Dombey i syn, Dawid Copperfield i Wielkie Nadzieje, były w tym zestawie. do dzisiaj sięgam od czasu do czasu, zwłaszcza do Pickwicka”))
!!!???? No to idę dolać!!!:(((
Podstawiam szklaneczkę, Senatorze:))
Bardzo proszę:)) Uprzedzam jeno, że kompan ze mnie dziś będzie marny bo ja piję z rozpaczy!!:(((
podzielam opinię; Pickwick jest jedyny w swoim rodzaju :))))))))
Zaczepisty blooczek … ^^Może wstąpisz na mojego i zostawisz coś w prezenciku xDwww.wszystko-o-zelkojadce.blog.onet.pl
Witam:)) Czamu ni!?:)))
Mie Wiedźminka jeszcze raz napuści na przypalenie bułek w piekarniku to mie rozerwie! Chatę wietrzę jak po słynnych naleśnikach:(((
:)))) zmieniłeś je na węgiel koksujący ???? …stanowczo brak Ci umiaru…. zawsze ma maksa….. :))))))*
Koks może nie, ale brykiety wzieli i wyszli!!:(
a co to za historia z naleśnikami ? wywołałeś pożar w kuchni ?:)))))
Cholewcia! Specjalnie pognałem do piekarni po bułki żeby ten Twój patent wypróbować, włożyłem je do piekarnika, nastawiłem na 175 stopni (stopni dalej nie ma!!) no i zasiadłem do gazet. Zdecydowana woń spalenizny mnie od nich oderwała. Jakimś cudem pokrętło temperatury stało bezczelnie na 220! A naleśniki to sobie sobie kiedyś odgrzewałem, temat na blogu też jakiś kulinarny był. I sie spalili!!!! Śmierdziało pogorzeliskiem dwa dni!!!:(((
Gołąbki też fruwały..:))))
:)) Razem z garnkiem:)))))
Ja cóś tu nie ponimaju?! Znaczy naleśniki to się robi na tym, jak on się nazywa … no na patelni?! Chiba tak mnie babcia uczyła! Znaczy jak sie robi ten „zacier” tpotem o patelnię smaruje się kawałkiem słoniny … potem nalewa się tego zaciera… potem jak on już jest żółty to się robi patelnią taki wymach… i wtedy ten produkt się we w locie odwraca i się go podsmaża od drugij strony, A potem to dzieciaki się kłócą czyj to jest naleśnik! Czy cóś pomyliłem?!
Tak jest! A jak coś zostanie to ja to sobie mogę przypalić przygrzewając:((
bardzo dobra szkoła Stan…… :))))))
:(((((( napisałam ” na chwilę do piekarnika”….. nie przewidziałam , ze Ty jak ten Fust nie przymierzając:)))))
Jedna sprawa nie została rozstrzygnięta: czy lepsiejsze są naleśniki ze srem czy ze dżmem? W tym temacie moje dzieciaczki miały rozbieżne zdania:)))))))))))
:)))) moje dziecko twierdzi, że naleśniki są ZAWSZE dobre :)))))))….. nieważne z czym….. a mogą być z mnóstwem róznych dobroci od szpinaku poczynając , na szynce kończąc :))))
Moja córcia ma podobne zdanie. A najbardziej jej się podoba sama operacja smażenia a zwłaszcza moja metoda odwracania naleśników za pomocą podrzucania i obrotu w locie:))))))))
:))) znakomicie robił to mó Ojciec…… mnie się nie zawsze udaje.::(((
Do odgrzewania jest najlepsza kuchenka mikrofalowa:))) A naleśniki??? Oczywiście z bitą śmietaną..:))))) i owocami..
AŁŁO miej litość! Naleśniki z kuchenki mikrofalowej?! Babcia się w grobie przewraca! To jest to samo co wino w proszku alibo tyż bezkofeinowa kawa rozpuszczalna!!!! Jeszce tylko brakuje piwa bezchmielowego i wódki bezalkoholowej! O TEMPORA, O MORES!!!!!!
:))))) Nooo coo:))))) Ja tylko za postępem nadążam:))))) Ooo… rany Nadzwyczajny:))))… są jak świeże:)))) Mówię o podgrzewaniu, nie o smażeniu:)))) A w ogóle i tak Cię lubię:))))
Jutro robię naleśniki:)))) a dzisiaj… dobrej nocy… życzę:))))
Buziaki dla wszystkich:**********************
Dobranoc:)))**
Dobranoc….. lampka świeci dla wszystkich….. i miłośników naleśników i przeciwników nalesników także. :)))))