:)))) Senator jak się uczył zjeżdżać na nartach, to ponoć całe Bieszczady zatrzęsły się w posadach… ze…… :)))))) Zwróć się z prośbą o.. udzielenie cennych wskazówek:))))
Jak się uczyłem to pół biedy!:)) Jak po kilkunastu latach „niejeżdżenia” przypiąłem deski (a wiązania i buty zupełnie się zmieniły), jak poszedłem szusem, jak mnie jakiś krzaczek spod śniegu podbił, to mnie najpierw prasło równo i płasko na jeden bok, potem na drugi, a później to już złapałem dryg i turlałem się jak kartofel!:(((
Ja plecaka nie miałem:( Jak już się zatrzymałem i okazało się, że mimo wszystko nic mi się nie stało, no prawie nic, to leżałem jak żaba Matkę- ziemię serdecznie obejmując, a w duszy rosło postanowienie – nigdy więcej żadnych nart!!! Słowa dotrzymałem. Ja lubię żyć!!!:)))))
Owszem, nosi, ale za szybko!! Wolę już rakiety śnieżne, których nigdy w życiu na nogach nie miałem. Technikę używania ich znam doskonale. Teoretycznie, oczywiście:)))
Witaj Allu:)) Pewnie to samo co i na Dolnym:)) Ciekawy jestem dlaczego transkrypcje rosyjskich słów piszemy w Polsce z angielska? Buchynska, zamiast normalnie Buczyńska, Domogarov zamiast Domogarow itp. itd:)))
„Mój wujek pełen praw, prawideł, kiedy zupełnie już zaniemógł, w lombardzie los zastawił własny. Niczego już wymyślić nie mógł..” masz po polsku!:))) ” W lambard pastawił” – zastawił w lombardzie:)))
Nie gram dzisiaj w szachy! O, przepraszam! Witam serdecznie! Właśnie dotarłem do stałego miejsca zakwaterowania. Zaraz poczytam zaległości. Pogłoski o moim zejściu były mocno przesadzone co nie oznacza, że będę tu ciągle i wciąż, choć Was lubię.
Trudno. Pięterko:)))
Dzień dobry !! 🙂 Uf…uf jestem, oby do wiosny:)))
Sapiesz??? :))))))
Witaj Zimowy Piracie ! :))))) wiosną będzie łatwiej biegac….
Dzieńdoberek, na drugim piętrze również:)))) Bieg z rana (?) w ramach dbania o kondycję??? :)))) Tak, tak… ja chcę żeby już była wiosna:)))))
Hmmm:))))) urocza ta wiosenna dziewczyna i fajnie śpiewa:))))
Dzień dobry:))) Ja wybieram same urocze dziewczyny:)))
Taaaak!!!:(( Człowiek się zrywa z ciepłego łoża ciut świt, a tu cisza, nikogo prawie nie ma:(((
Prawie – robi różnicę :))))) Witam Pana, niestety zapracowana, dzisiaj:)))
Może złóż wypowiedzenie??:))))))*
Składam. Na Twoje ręce!!! :)))))
„…jedyne co warto, to upić się warto…”:((
… eeetam, skutkuje bólem głowy:))))
Witaj:)))Jest góralski sposób na to sposób na to. Należy dolać zanim rozboli!:))
:))) Znaczy, nie dopuścić:))) Wiedźminki jeszcze nie ma, pewnie zastosowała ten góralski sposób..:)))))
:)))) jestem, jestem…. poranne obrzędy coraz dłużej trwają….. :(( ile się to trzeba naubierać na spacer poranny :((… metodą cebulki niestety :)))
Radośnie śpiewa ta dziewczyna…. :)))) a tu psu łapki smarować trzeba, żeby ich sól nie poraniła……. mimo zakazu nadal sypią :(((
Ci sprawię: narciarski kombinezon:)))) Mam taki, bardzo wygodny przy odśnieżaniu. Na pewno Ami będziesz się podobać:)))
:))))).. to jest myśl….. zapytam Ami czy mi w tym kombinezonie do twarzy :))))))*
tak skoro świt Senatorze ?:)))) ….łatwiej na śniegu po znieczuleniu ? :)))))
:)))) zaliczyłam już jedno kolano, bo mi nie wyszedł narciarski na d…. siad….. :))))))
:)))) i nie był to szalony zjazd, tylko spokojny spacer po lesie :))))
:)))) Senator jak się uczył zjeżdżać na nartach, to ponoć całe Bieszczady zatrzęsły się w posadach… ze…… :)))))) Zwróć się z prośbą o.. udzielenie cennych wskazówek:))))
Jak się uczyłem to pół biedy!:)) Jak po kilkunastu latach „niejeżdżenia” przypiąłem deski (a wiązania i buty zupełnie się zmieniły), jak poszedłem szusem, jak mnie jakiś krzaczek spod śniegu podbił, to mnie najpierw prasło równo i płasko na jeden bok, potem na drugi, a później to już złapałem dryg i turlałem się jak kartofel!:(((
:)))) popatrz. popatrz…. co całkiem jak ja….. z Turbacza zjeżdżałam głownie na plecach, jak mnie podrzuciło na muldzie :)))))
…. szczęśliwie na plecach miałam plecak:)))) więc uszłam cało :)))))
Ja plecaka nie miałem:( Jak już się zatrzymałem i okazało się, że mimo wszystko nic mi się nie stało, no prawie nic, to leżałem jak żaba Matkę- ziemię serdecznie obejmując, a w duszy rosło postanowienie – nigdy więcej żadnych nart!!! Słowa dotrzymałem. Ja lubię żyć!!!:)))))
.. a wiesz….gdy po raz pierwszy wypięła mi się narta i uwięzłam w śniegu jedn nogą, pojęłam jak dobrze nosi narta :))))
Owszem, nosi, ale za szybko!! Wolę już rakiety śnieżne, których nigdy w życiu na nogach nie miałem. Technikę używania ich znam doskonale. Teoretycznie, oczywiście:)))
:)))))))))))) Spróbuj jeszcze raz! Nigdy nie należy się poddawać!!:))))))
:)))) mam spore szanse poćwiczyć :))))))
Tak u Ciebie ślisko??:))
Senatorze ? ” Oniegin” oczywiście w oryginale ?:))))))
DzieńDobry Obecnym i Nieobecnym:))) Niech Żyje 1-Maja:)))
w tym roku przypada w sobotę…… to chyba nie będzie najdłuższa majówka ! :)))))
Czarodziejko:)) Ja to nie w sensie wolnego czasu, lecz w związku z Dziewczyną-Wiosną:)))
Stateczku szturmówkę też już masz??? Witaj:))) Co słychać, na Górnym?? :))))
Witaj Allu:)) Pewnie to samo co i na Dolnym:)) Ciekawy jestem dlaczego transkrypcje rosyjskich słów piszemy w Polsce z angielska? Buchynska, zamiast normalnie Buczyńska, Domogarov zamiast Domogarow itp. itd:)))
Cześć Stateczku:)) Bośmy „pawiem Europy i papugą..” Jeden głupek zaczął i owczym pędem za nim inni!:(
:))))) Stateczku ? nie chciałbyś z taką dziewczyną wybrać się na długą majówkę ?:))))))))
Czarodziejko, i cóż by ta biedna Dziewczyna z tego miała:)))))))))
Stateczku….. skromność to piękna cnota :)))))… ale czy zawsze :))))))
„Moj diadia połen czesnych prawił, kagda on uże zaniemog, w lambard sud’bu swaju pastawił, nic łuczsze wydumat’ nie mog…”:)) Nie, po polsku!:))))
Aaa co to jest „lambard sud’bu”
„Mój wujek pełen praw, prawideł, kiedy zupełnie już zaniemógł, w lombardzie los zastawił własny. Niczego już wymyślić nie mógł..” masz po polsku!:))) ” W lambard pastawił” – zastawił w lombardzie:)))
:))) se wymyślił jakowyś… lambard sud’bu.. , a nie można od razu po polsku ???:))))) Co ja na etacie „pytaka” jestem???:))))
Jesteś! Ty jesteś ciekawska i nie wytrzymasz jak nie zapytasz!:))))
Wytrzyma!!!!! Się przekonasz!!!!… a zresztą…. Kto pyta, nie błądzi… :)))))) I po co się męczyć:)))))
Hej, hej.. śpicie, czy na rytmice??? ; szach – mat?? :)))) Idę… zepchnąć samotnego króla do skrajnego rzędu :)))))
Nie gram dzisiaj w szachy! O, przepraszam! Witam serdecznie! Właśnie dotarłem do stałego miejsca zakwaterowania. Zaraz poczytam zaległości. Pogłoski o moim zejściu były mocno przesadzone co nie oznacza, że będę tu ciągle i wciąż, choć Was lubię.
Witaj Stan……lubisz nas z pełną wzajemnością,:)))))))))) więc pogłoski ” o Twoim zejściu ” to jakiś czarny humor ? :))))))…..
Dobranoc:)))
Dobranoc:)))
Zapaliłam kojące światełko lampki….. długa, zimowa noc przed nami…. dobranoc :))))