….Niebo pełne chmur
Malkontentów chór
Przekonuje ze gorzej jest niż źle
Nim uwierzysz w to
Nim się wtopisz w tło
Szybko na ratunek wzywaj mnie
A ja – pogoda ducha twa
Natychmiast zjawiam się
Gdy czuje ze ci źle
A ja – jak wierny anioł stróż
Pocieszam cię co dnia
Beze mnie ani rusz….

Aleksander Bardini mawiał: „… chcę zostać przy mojej rzetelnej, głębokiej wdzięczności za to, co ona robi. Za co? Na przykład za wspaniałą polszczyznę, która tak bardzo przeszkadza niektórym ludziom w tym, by być współczesnym człowiekiem. Jej nie przeszkadza! Jest to królowa rubata, przy czym nigdy to nie wykracza poza granice dobrego smaku. Jestem jej wdzięczny za mój zachwyt nad tym, co bym nazwał gospodarką wdziękiem , a także za niebywały smak i takt w stosowaniu ozdobników muzycznych, które sama wymyśla i które stają się nie ozdobnikami samymi w sobie, tylko trwałą częścią muzycznej propozycji…”
pan Aleksander….. cóż to była za postać….. :))))… !
Pamiętasz Jego program w TV bodajże w 1976 roku (?), w którym odkrywał młode talenty? Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale to właśnie u Niego, w któryś z odcinków, pani Hania zadebiutowała i od tego momentu zaczęła się Jej artystyczna kariera:) Pamiętasz słynne powiedzenie Mistrza; „Po co dziecko wychodzisz na scenę? Jeżeli bez żadnego powodu, to lepiej od razu z niej zejść i nie zawracać widzom głowy” :)))
tak… pan Bardini to była klasa, sama w sobie….. i pomyśleć, że spędził okupację schowany za szafą i umiał wrócić do normalnego życia i nie zgorzknieć :)))
Porównywany z Bergmanem? Coś mi świta, ale nie wiem czy właściwie..:)))
Dzień dobry:))) wiem, że smacznie śpicie. Nie budzę więc nikogo, pofruwam po… szarej sieci, przysiadając tu i ówdzie:))) Pani Hania ślicznym głosikiem niech Was przywita, gdy nadejdzie pora:))))
… przywitała….. jakoś lepiej, gdy tak ciepło przywitała :))))
:)))* Prawda:)))
Sama mówi: „Nagrody i splendory mają dla mnie znaczenie drugorzędne. Są miłym łaskotaniem próżności. Najciekawsza i zarazem najtrudniejsza jest dla mnie czysta kreatywność, stawianie sobie nowych wyzwań, bez powielania samej siebie i innych wzorców. Dlatego lubię sobie stawiać coraz trudniejsze zadania.”
Swoją interpretacją uwspółcześniła poezję Jana Kochanowskiego, zmierzyła się wokalnie z wielką muzyką Mozarta, Vivaldiego, Mangione, Gershwina…Gdy przygotowywała płytę z piosenkami z lat 30-tych, podkreśliła klimat i charakter tamtej epoki, dbając zarazem o to, by nie imitować ówczesnych gwiazd.
Tam gdzie „robaki” na pewno był… wielokropek. Potrafi psikusy robić:)))
:))) „To ja – pogoda ducha twa”…… zadebiutowała u …. Laskowika, w Kabarecie Tey….. :))))) śliczna Hania :)))))
Dzień dobryNie obudziłaś. Wstałem, gdyż odechciało mi się już spać. W moim mieście słońce świeci, jeszcze na linii horyzontu, ale powoli wdrapuje się wyżej. Temperatura 9,7°C, w ciągu dnia ma wzrosnąć do 18°C. Bez opadów.To nie jest prawdziwa pogoda ducha, jak sądzę. Z duchami kojarzy mi się drobny deszcz i mgła.
Dzień dobry:))) Cichutko z Panią Hanią fruwałyśmy po wyspie:))) pogodnie uśmiechając się do napotkanych zwierzaczków, też:))) U mnie tradycyjnie – chłodno, tylko 5°:) Niebo trudno określić bo… mgła nad lasem, a liście błyszczą od kropli deszczu:)
Chyba mi przeszkadza ta niska temperatura….. za szybko nadeszła….. :((
Odchorowałam.. już. Przynajmniej mam taką nadzieję:)))
:(( a ja się z trudem oswajam …. 🙂
Wydała tomik wierszy /nie znam/, poświęcony brzmieniu nazw polskich miasteczek. Najistotniejszą podróżą dla Niej, jest podróż w głąb siebie, poszukiwanie prawdy i sensu bytu. Od wielu lat interesuje się psychologią; „ciekawi mnie człowiek i jego możliwości metamorfozy”. No to tyle o tej nieco zapomnianej wokalistce:)
Po łyku – za śpiących smacznie – aromatycznej kawy i tradycyjnie mentoska, tyko, że bez Nadzwyczajnego, który pewnie mimo niechęci powędrował na grzybobranie, jak to Wędrowniczek:)))
Przyłączam się. Do łyków za śpiących i do palenia mentoska, przyłączam.
Tradycyjnie w niedzielę znikam w… piankę :))) Pogody ducha… życzę Wszystkim :))))
Jest wiadomość od Senatora. Dopadła Go….:(
Dzień dobry ! Ach Skowronku, jak ładnie pofruwałaś….a mój atrybut waży dzis chyba ze 100 kg…… mimo słońca …… 🙂
jakaś bieda ? Trzymam kciuki, żeby poszłą sobie na bory, na lasy :))) i oddała nam uśmiechniętego Senatora :))) *
Dobrze, że się odezwał 🙂 Niech zdrowieje nam:) i wraca.. nawet po „malkontencić” :))))
:))) zdecydowanie….. bo zabraknie barw na naszej Wyspie:))))
Ogólne DzieńDobry:)) Poszukiwania poza akwarium, wciąż nie dają satysfakcjonujących wyników:))
No to może Stateczku „:Hop w szklankę piwa „?:)))) Czy latające Ryby umieją latac lotem koszącym ? :))))
Oczywiście Czarodziejko:)) Szczególnie po wykonaniu beczki(piwa), lot koszący bywa jedyną możliwością:))
hmmmm.. co prawda Marek Grechuta proponował szklankę, ale pewnie była to szklanka wielkości beczki :)))))
… i słusznie….. precz z minimalizmem :)))) !
Dzień dobry Stateczku:))) Nie wiem… czy Ty rybka, czy…głębinowiec :))))
DzieńDobry Allu:)) Oczywista oczywistość że rybka! Złota na dodatek! Spełniam życzenia, od trzech do dziewięciu:)))
Rybko Złota.. ja… ja tak skromniutko proszę o spełnienie.. 9 i 1/2 :)))))) Aaaa dlaczego nie dziesięć??!!!!!!:))))
Niestety Alleńko, biurokracja ogranicza nawet strefę cudów:))
:))))* Miałam nadzieję, a tu.. jednak przysłowie się sprawdza…:)))))
Dobry wieczór:)) To ja – prawie żywy:((
„…A ja – jak wierny anioł stróżPocieszam cię co dniaBeze mnie ani rusz….”:))))
A ja… idę po drabinę!! O!! Natychmiast!
Tak u Ciebie gorąco??? Drabina z powyłamywanymi szczeblami??:)))
A nie, wszystkie ma.. i .. już się wdrapuję..:))))
…. a po co Ci drabina A_llu ? ))))
Jeszcze nie wiem…. Przyłożyć.. czy z radochy cmoknąć w oba polika:))))) Tylko nie wiem czy ogolone:)))))
… a nie lepiej napisać ” nie żałuj mnie, nie żałuj, jeno całuj mnie całuj,mój królewiczu – sokole”?)))))
Nie:))) Jednak przyłożę.. Trzymaj drabinę, bo przecież wiesz, że inaczej nie dostanę:)))))
Leżącego biją!:(( Miliiicjaaaaa!!
:)))) Gdybyś leżał, drabina nie byłaby mi potrzebna.. Nie łżyj więc :))))
No to siedzącego!! Milicja won, ORMO starczy!!!:)
:)))))))))*
„Hej sokole mij rridnyj, hej dokole mij jasnyj, ty wysoko litajesz, ty szyroko widajesz – stań, obernysia, hlań, zadywysia…” Pamiętacie??:)))
Pewnie, a co mamy nie pamiętać:))) Orła cień… też :))))
Pewnikiem po jabłko lezie:)))
:)))) Dasz gryza??:)))) Sama wezmę:))));p
I cała historia się powtórzy?? Potop już jest, przyszedł z wyprzedzeniem??:))
aaaa czy na pewno to jabłko jest z drzewa wiadomości ?)))) może to zwyczajny owoc ?)))))
I co tu wybrać???:)))
:))) Serca swego posłuchaj Panie”…… rzekłaby Cyganka ))))
Dobry wieczór, SenatorzeJak to przyjemnie jest poczytać kawałek prawidłowej polszczyzny. Drabina z ubytkami w szczeblach. No, no.Pewnie poprawnie napiszesz nazwą miasta, w którym owad z chitynowym pancerzem coś robił, w roślinach przybrzeżnych.
Witaj Gryzoniu:). To niby ten co brzmiał? Jako żywo – wedle przekazów Pisma – najpiękniej brzmiały słynne trąby, znane po wsze czasy. A może nawet i dłużej. Ponoć nie zaczyna się zdania od „a”, aliści na swoje usprawiedliwienie zaznaczę, że rozpocząłem nim równoważnik zdaniowy:)
Nie dość, że pięknie piszesz jeszcze i teorią błyszczysz Senatorze )))…..
Jak będziecie grzeczni to wam bajkę opowiem:))
Na dobranoc??:)))
Nie, na dzień dobry:))
Jutro? :))
Spróbuję, jak mnie nie zabiją za wyłażenie ze śmiertelnej pościeli:(
Wiedziałem to, ze Wyspa silnie poetycka jest, ale że aż tak? ” A mury runą, runą”. Też się znam na rymowaniu.
Też se parę razy w życiu „rymnąłem”:)
Dobry wieczór Napisałem właśnie donos na siebie, w okienku komentarzy a nie w Wordzie i po perypetiach z logowaniem, wpis zniknął w najlepsze. A długi był, że strach. No nic, będę miał nauczkę, jedyna korzyść, temat mam, odtworzę i będzie materiał na temat dnia.
Dobry wieczór:) Blog się beznadziejnie chwilami otwiera. Spróbuj cofnąć stronę, powinien komentarz być. Kliknij wyślij, albo go po prostu skopiuj. To tak z własnego doświadczenia:)
Dobry wieczórCofałem, nic nie dało. Logować mi się zachciało. Powinienem zalogować się na nowej karcie i tam tekst przekopiować. Masakra.
Na forum można napisać komentarz i dopiero się zalogować, na blogu niestety leci w kosmos:))) Zaglądałeś na wczorajszy wątek??
No właśnie, już zapomniałem, jak to na Onecie fajnie jest. Nie zaglądałem. Warto?
Na Onecie trwa wojna domowa …… bez litości. ((
Jeszcze nie byłeś???? To zasuwaj biegiem, bo niespodziankę masz:)))
Bardzo sympatyczna ta niespodzianka dla Gryzonia… i w dodatku nie sympatycznym atramentem pisana )))))
Nie wtrącałam się w sprawy rodzinne:))))
)))) ja też nie bo to ryzykowne ))))
Ukłony miałaś:)))) Chyba nie jest najgorzej:))))
Dziękuję. Niespodzianka jak trzeba. Ja tu piszę sobie znikające teksty, a tam siostrzeniec czeka. Z drugiej strony, ja dwa tygodnie czekałem. Z trzeciej zaś, nie pisać w starych wątkach.
Jesteś bardzo porządny Gryzoń…. ja sie rzadko loguję bo nie mam cierpliwości….. :))))
… co nabroiłeś Gryzoniu ? )))
Dobry wieczór, Droga WiedźmoNabroiłem, nabroiłem, ale z okazji zniknięcia samokrytycznego wpisu, ciekawość Twą w sobotę zaspokoję.
mam więc uzbroić się w cierpliwość…… niełtwe to zadanie ))))
Dobry wieczór ! Jest Senator ….. to bardzo dobrze ))))) !
Dobry wieczór:)) Mnie to też raduje:))
Ale ten Gryzoń….. Ja ani jednego tekstu na ten blog w Wordzie nie napisałem, bo co niby mam z nim zrobić jak ja umiem jedynie do druku go skierować??!!:(((
Kopiuj, wklej, wyślij:)))))
Jeszcze raz. Wolno i po kolei proszę!:))
Ja też piszę od razu w okienku komentarzy….. i nie zawsze czytam przed wysłaniem więc nic dziwnego, że mam klasę mistrzowską w literówkach ))))
… tak to jest gdy się jest zodiakalnym, niecierpliwym Baranem….. )))
Można sobie wcześniej przygotować, jest to wygodne zwłaszcza przy długich tekstach:)))
Oczywiście….. masz rację ale nie piszę długich tekstów….. jakoś tak się to układa ))))
Mój wpis miał być krótki, ale w miarę pisania i wyjaśniania zdarzenia bardzo dokładnie, dosłownie puchł w oczach.
:))) Wiem, że to denerwujące:))))
Ciemno za oknem….. ciekawe czy Wędrowniczek już dotarł na miejsce stałego pobytu ? )))))
Wolno idzie, grzyba niesie:))
… a po drodze ma ulubiony pub….. oby tylko asortyment był godny :)))))
Grzybów o tej porze nie szuka…:)))))
:)))))))))))))))
Spokojnej nocki, snów według życzenia.. śpij bajki śnij… Dobranoc i do jutra :))))
Heeej, Gryzoniu ! dokąd Cię zaniosło ? umilkłes tak nagle ))))
Ja nie jestem taki szybki. W poprzednim wątku byłem i siostrzeńcowi na zaczepki odpowiadałem. Ciebie też lubi.
)))))))))…. ma dobrze bo wszyscy Go lubimy ))))
No i mnie już permisja się skończyła. Do jutra zatem, dobranoc:))
Został jeszcze brązowy medal….. A_lla i Senator w czołówce )))))
Dobranoc, All-a, dobranoc Senatorze. Dziś mam pewny brąz, gdyż jest Ktoś zadowalający się wiecznym czwartym miejscem.
)))) nie tak znowu daleko od pudła ))))… choć sportowcy najbardziej tego czwartego miejsca nie lubią :)))))
No właśnie. Żadnego ducha sportowej rywalizacji w Tobie nie dostrzegam. I prawidłowo. To nie to pole.
Trafne spostrzeżenie Gryzoniu….. )))) nie mam zacięcia sportowego zwłaszcza, gdy mowa o wczesnym kładzeniu sie do łóżka……. nadal tego nie lubię ))))
Powoli na cowieczrny spacer się zbieram……. wrócę oczywiście, jak zawsze. Niechbym nawalił, to A_lla szybko postawiłaby mnie do pionu )))))
Ja poczekam jeszcze. Może na Ciebie to nie dam rady, głaski dla Ami, ale na siostrzana dwa kwadranse mogę.
:)* ..
Nie doczekałem się na ożywioną wymianę zdań z moim Drogim Siostrzeńcem. Kładę się spać. Mile spokojnej nocy
Dobranoc……. lampka zapalona, niech strzeże nam spokojnego, głębokiego snu i przyniesie pogodny poranek :))))
Dzień dobryMiała być bajka na dzień dobry, czy coś źle zrozumiałem? U mnie słońce w okno świeci, temperatura 9,3°C. Jak na pośmierdziałek i tak nie jest najgorzej. Może dzisiejszy dzień będzie wyjątkiem potwierdzającym regułę? Znikam i szybciutko na front