…..” Hano, beło tak.Straśnie hłopa zycie dokucyło, obmyśił sie objesić. Wzion powrózek, idzie hore dolinom, bo ta kajsi ne prec gór bywał, i co sie nie robi, zastumpił mu diasek.Stretneli sie na perci. Hłop sie go ta nie przekonk, bo co sie taki bedzie bał, co sie objesić idzie, dej ta wie, ze poń janiołowie z kobiałkom nie przilecom, ba diasi z widłami, pado mu : Dobre połednie ! – bo to prawie połednie beło. Nie bars, skoro wej wyseł.
– A dobre połednie – odpowiada mu diasek.Kaz idzies ?
– Objesić sie.
– Zje bez cos tak ?
– He – pado mu tyn hłop – kiebyś ty mojom skóre oblók, tobyśty, rzeke, nie jacy raz, ale trzi razy objesił.
– Je skróś cego tak ? – pyta sie go diasek
– E, jino spróguj – pado mu hłop.
– Hu,hu,hu, – ośmiał sie diasek – Jo by twojemu zyciu nie poradzieł ?!
– E dy jino spróguj! Bees widział. Nie wytrzimies, hoćjes zły duk.
– Stawmy sie ! – pado diaboł.
– Jo nie od tego. O co stawka ?
– Je – pado diaboł – od tobie nic. Tak i tak byś beł mój. A jak nie wytrzimiem, to ci ukozem skarb w tej tu dolinie i nie bees sie potrzebował wiesać, bo wiemy, ze cie nie co nie cunrzy, jacy bieda.
Tali wej zakład diaboł robieł, telo pewny beł.
– Dobrze – gwarzi hłop – Renka ?
– Renka!
– No to co mam konac ? – pyta diasek, gotowy.
– E tak : pudzies do mojego domu, ku mojej babie, za mnie.
– Za tobie ? E to mnie pozno, cok nie ty, ba grzych.
– Nic to. Uzdaj sie na mnie dyjes przecie diaboł, a odzienie ci ze siebie dam.
…………………………………………………………………………………………………………………..
Odział sie w lesie, w Donajcu jesce kasi przejźrał, idzie ku hłopowej zagrodzie. A hań juz gaździna cekała, a hłop gaździnom miał setnom.Babie beło wysy śtyrdziestu, renka jak rajtrok, a pysk jak u psa, teko sceklawy. Dzieci nie miała.
– Kajś beł? – pyta go sie.Nie poznała nic.
– W lesie.
– Coś hań robieł?
– Hodziłek se i gwizdał – pado diaboł, bo cos mu się ta absko widziało ? Baba i baba.
Jesce nie dokońceł, kie w pysk dostał, jaze mu zaźwiencało w usak.
– Edź – meśli se – to haw tak witajom / Ale to nic.
– A nie wies to, bezero – krzicy baba – co teroz wiesna, roboty moc ?! To ty se bees po lesie gwizdoł?! Cie go ! Jaki drózdz! Ale dobrze cos haw. Zbieroj sie, wesele u Walka Łojasa, pytace haw beli. A cobyś tańceł ! Bo padajom na tobie sytka: dzid! nieruchajda !
Kazimierz Tetmajer

Dzień dobry ! Oto pierwsza część niespodzianki dla Stateczka :)))))
🙁 niestety… brakuje akcentów. A druga część… na wyraźne zyczenie :)))
.. więc .. uśmiechniętego poranka :)))))
Czytając słyszałam ten tekst w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego, akcenty były.:)))Wiedźminko, czy wystarczy na życzenie indywidualne=moje?:))) Nie pamiętam jak to się skończyło a ciekawam bardzo.:)))Z góry dziękuję.:))):*
Dzień dobry:))) Tak, tak, dla Stateczka:) Ciekawe czy zakończenie mu się spodoba:)) Dla Markiza fragmenty też się znajdą!:)))
Ale się zaczytali:)))
DzieńDobry:))) Drugi dzień na wyspie grasuje diabeł. Wczoraj musiano wysadzić na Islandii dwóch mieszkańców Nowego Targu, którym inni szatani wlali do „śklonecek” Łąckiej śliwowicy. Coś mi się wydaje, iż górale ostatnio przegrywaja ze złymi mocami:))
Cześć:)) Bo posłuchali „..ducha nie gaście” i zapłonął w nich spirytus!
Dzień dobry:)) Poczytam później, bo diabeł czas mi świsnął:( No to narka:)))
Dzień dobry !…to chyba dobry temat na przedświąteczny czas ? :))))… diasi zostaną prześwięceni ….. :))))
Czarodziejko, to diabła mi żal:))) Toż to istna Bigosowa, znana z telewizyjnych występów:)))
Stateczku…… diasek som kcioł:)))))
Kazimierz Przerwa Tetmajer.Przerwa to panieńskie
.. po mamusi czy tatusiu ?:)))))
Dzień dobry! Latam po domu i necie jak – pardon pour le mot – kot z pęcherzem : ))) Dzień się zapowiada nader aktywny!
Witaj:))).. jakis pomocnik z pionowymi żrnicami by sie przydał ?
Jeżeli masz na myśli jakiego felisa domesticusa, to one niestety nie lubią uwiązanego pęcherza ani innych podobnie dowcipnych urządzeń. A pomocnik by się przydał, ale obawiam się, że praktycznie to niemożliwe : (
nie…… felisa zostawiłabym w spokoju, myslałam o np. Psiehporze z Raju Lukrecji…. bardzo by mi się podobała taka pomoc:)
Aaa, szatańsko skuteczna? Ale ze mnie żadna baba, jeszcze by mnie diasek wyonacył i co wtedy?
ni…. diasek by Cię nie wyonacył, najwyżej babę by posłał :)))))) *
Oranyboskie. JESZCZE JEDNĄ????; )))
:))))))))) od przybytku głowa nie boli ?:)))))))
Głowa to może i nie……
a cóz takiego Senatorze najmilszy ?:))))))
Szkatuła boleśnie wyje:)))
Luksus kosztuje Panie Senatorze:))))
Luksus?? A mnie się marzy kurna chata…!!!!!:))
Dzień Dobry.:)))Niech te Święta w końcu miną! Już jestem zmęczona. Jak zwykle w dniach tak uroczystych nie będę miała siły się cieszyć. Tylko niech mi nikt nie mówi, że można odpuścić. Ja bym, ale rodzice….tradycyjnie… zarżnij się, padnij na twarz, przecież to Święta!!Macie podobnie czy udało Wam się wymknąć Świątecznej „tradycji”?:)))Za chwilę mi przejdzie, niech tylko przeciwbólowe zaczną działać.:)));), nie bierzcie więc mojego gadania tak całkiem serio, tylko trochę bardziej niż trochę.:)))
Jaśminko….. taka tradycja, zresztą niezła, bo niektórzy wreszcie porządnie posprzatają u siebie:))))….. a Ty przypadkiem nie przesadzasz z tymi ” prostymi pracami domowymi „? smoki Ci się po katach na pewno nie lęgną :)))))
Jeszcze na szczęście nie, nawet babole się nie lęgną.:)))
Jaśminko nie szykuj tyle jedzenia. Mało jem, nie jestem jadowity.
To nie ja Markizie, to rodzice.:))) Ja tu tylko sprzątam.:)))Zauważyłeś, że ogólnie jesteśmy coraz mniej jadowici a stoły wciąż uginają się od nadmiaru jedzenia? Trzeba zwiększać ilość gości przy stole, żeby wydolić z przerobem pyszności na…:)))Zapraszam.:)))
A tak w szczególe to wróciłam przed chwilą z miasta w którym pozbyłam się nadmiaru gotówki i tak mi się w międzyczasie pomyślało, że…. Baby som gupie!:)));) Bez obrazy, to tak luźna refleksja bez skutków ubocznych.:)));)Na dowód, że coś w tym być może, chociaż nie musi!:)))http://tnij.org/lgzx
Baby są mądre….. a kto sie przyczynia do ożywienia gospodarczego jak nie ” te głupie baby ” swoimi zakupami , no kto ?:)))))
Oj, Mamciu!!!:(((
:))) Pan Andrzej sobie nagrabił. Niech on se raczy przyjąć do wiadomości, że kurduplowate nie som gupie tylko b.pracowite. ..:))) Nooo:)))
„krzicy baba – co teroz wiesna, roboty moc..” Moje kostki!!! Chyba mi ich przybyło:))))
Cisza przedświąteczna.. Odpoczywajcie przed kolejnym pracowitym:))) Dobranoc:)))
Rzeczywiście… nieopatrznie powiedziałam w poniedziałek, że szykuje się pracowity tydzien, ale żeby aż tak ? :(((
Niech się dzieje co chce… zapalam lampkę i idę spać….. :)))) Dobranoc.