Odwiedziło nas

  • 1
  • 187,262
  • 82,895

Kalendarz

wrzesień 2011
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Przypisek Biecka Katedra

 co? 

Jest tam marmurowy nagrobek

na niej koń maści księżycowej

lub bohaterskiej

Z rogiem u boku

pełnym wojennych gromów.

 

Stoisz na nagrobku jak na księżycu

rumaku w marmurowej uprzęży

słow kulbaką – nietknięty

 

I tylko w głębi fary

nakrapiana sinym deszczem

zacieków

marmurowa kukułka narzeka

Że koń zgubił w borach rycerza

 

Rozsypał jego kości

po wąwozie dzikim

 

I wbiegł do kościoła

 

I ukazał mu się

Pan jego z szablą i szkaplerzem

zakrawawiony na stropie

i stała się

postac konia marmurowa

zastygła w galopie

 

Jerzy Harasymowicz – Broniuszyc

27 komentarzy Przypisek Biecka Katedra

  • ~wiedźma

    Legenda …… czekając na pana Ignacego i panią Chandrę :))

  • Quackie

    Ojej… ale tak poważnie to nie będzie…

    • ~wiedźma

      … i bardzo dobrze… kontrast podkreśli urok Twojego opowiadania ( każdy westchnie z ulgą, że WRESZCIE pan Ignacy )…:)))))

      • ~wiedźma

        Harasymowicz ” wyszedł z mody”…. nikt go juz nie wspomina…. 🙁

      • Quackie

        Ha, ciekawa sprawa z tym rycerzem : ) Ze strony http://fara.biecz.pl/?cat=6 Opis, rzekłbym, wyczerpujący, ale nic nt. skąd ten koń, czy jakoś szczególnie się zasłużył, czy co? „Obok ołtarza znajduje się pomnik Mikołaja Ligęzy, starosty bieckiego, wystawiony przez niego w 1578 r. z alabastru, natomiast gzymsy, obramienia i listwy pilastrów wykonane są z ciemnego marmuru, z białym żyłkowaniem,. Pomnik składa się z wysokiego, dwukondygnacyjnego cokołu, częściowo boniowanego, na narożach którego wsparte pilastry podtrzymują wydatne belkowanie. Wnęka z sarkofagiem, na którym skośna płyta z wypukło rzeźbioną, leżącą postacią rycerza w zbroi. Głowa rycerza wsparta na prawej ręce opartej o poduszkę. U prawego boku miecz a w głębi ponad nogami hełm. Na ścianie sarkofagu dwa putta podtrzymujące tablicę z napisem. W środkowej części górnej kondygnacji cokołu rzeźba stającego osiodłanego konia. Całość nagrobka wieńczy płyta, ujęta w obramienia architektoniczne, ponad którymi ozdobne woluty. Na płycie dwie, płaskorzeźbione, postacie chłopięce w strojach polskich podtrzymujące ozdobny kartusz z herbami Półkozic, Leliwa, Nieczuja i Sulima.”Również przy okazji samego Mikołaja Ligęzy RIP Wikipedia nic nie wspomina o koniu, poza tym, że jest – http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikołaj_Ligęza

        • ~wiedźma

          napisałam wyżej, że to jest jakoś dwuznaczne…… pamiętam, z pobytu w Bieczu, że o tym koniu się mówiło…. ale co ? Co to ja miałam takiego dobrego….. pamięć ?:))))

        • Incitatus

          „Koń obok miecza, był najważniejszym atrybutem rycerza. Miał on dla niego największą wartość. To on wyróżniał rycerza spośród innych ludzi, to on dawał mu przewagę na polu walki, a zdarzało się, że ratował też życie.Konie były bardzo drogie. W X wieku za jednego konia trzeba było dać 4 do 10 wołów lub 40 do 100 owiec. W Hiszpanii, w XIII wieku zwykły koń wart był 40 krów! Koń bojowy używany przez rycerstwo w walce, był jeszcze droższy. Pod koniec XIV wieku, w Zakonie Krzyżackim cena dobrego konia bojowego wahała się od 12 do 15 marek, bardzo dobry koń kosztował nawet 18 marek! Zdarzały się też rumaki za które płacono niebotyczne sumy, nawet 70 marek. Zwykły koń służący do transportu sprzętu, łupów i prowiantu kosztował od 3 do 6 marek.We Francji w połowie XIII wieku średnia cena bojowego konia wynosiła 85 liwrów, w XIV wieku 25 do 100 liwrów. W tym czasie pozłacana i bogato malowana, zdobiona zbroja oraz hełm kosztowały 25-50 liwrów. Konie bojowe templariuszy kosztowały 100 bezantów, podczas gdy ówczesny miesięczny żołd francuskiego, czy angielskiego rycerza wynosił od 3 do 5 bezantów.W Polsce koń chłopski kosztował tylko 12 groszy. Jednak już rycerski koń bojowy kosztował od 2 do 6 grzywien. Zdarzały się też konie, które kosztowały 26 i 30 grzywien.’Na podstawie: F. Kusiak, Rycerze średniowiecza

          • ~wiedźma

            Zgoda Senatorze…. koń bojowy był naprawdę cenny, ale to nam nie wyjaśnia dlaczego akurat koń Mikołaja Ligęzy ma pomnik w bieckiej farze :))))

            • ~wiedźma

              ….. a to jest dość niezwykłe, prawda ?:)))

              • ~Markiz de Mumia

                Pewien hrabia, który kovchał kobiety i konie – ze wskazaniem na te drugie- miał 2 siwki, w jednym wieku i oba jwednakowo piekne i racze. I ten trudny wybór sprawił, że nie mogąc podjąć decyzji, którego dosiąść, nie dosiadł żadnego. Oba siwki zaprzegniete w karawan odwiozły hrabiego na cmentarz a w kondukcie żałobnym szlochało liczne grono nałoznic. Z wyborem tych hrabia nie miał problemu. Byc może gdyby trafiły mu sie blizniaczki, jednakowo urodziwe, to by umarł prawiczkiem. No ale mu sie nie trafiły.I tego sobie panowie życzmy.I tego życzcie nam drogie Panie.

            • Incitatus

              Ależ wyjaśnia! Skoro Paryż, zasmrodzony, brudny, obfajdany łajnem płynącym rynsztokami wart był mszy, to bojowy rumak wart był nie tylko pomnika, ale i całej katedry!!

  • Quackie

    A ja się już dzisiaj dobranoc z Państwem Wyspiarstwem : ) Do tumorou!

  • ~all_a

    „..W górach jest wszystko co kocham.. Kraina wiecznej łagodności..” (?) A ten koń zdecydowanie za karę zmarmurowiał:))) Nie mam zielonego pojęcia na temat onego rumaka, więc życzę dobrej nocy:)))

  • ~Jasmine

    Skojarzyło mi się z Rozpuszczony jak dziadowski bicz. Mało kto wie skąd się wzięło to powiedzenie. Dziady w średniowiecznym Bieczu miały się całkiem dobrze.:)

  • ~Jasmine

    Ode mnie dziś na Dobranoc Dom o zielonych progach. Znacie? To posłuchajcie…http://www.youtube.com/watch?v=IcHoe9EvzFIDo jutra Kochani.:)))

  • ~Tetryk56

    Trasę rowerową przełomem Dunajca zawdzięczamy… no, komu- czemu? no? …Unii Europejskiej oczywiście. Po wypożyczeniu rowerów pod kolejką jedziemy pięknie wykończonym (z funduszy UE) bulwarem wzdłuż Grajcarka. Po dojechaniu do Dunajca u wylotu przełomu skręcamy w lewo i elegancką (patrz wyżej!) ścieżką a raczej szerokim chodnikiem jedziemy prawym (orograficznie) brzegiem Dunajca „pod prąd”. Po drodze mijamy porzucony przez WOP budynek strażnicy na dawnym przejściu granicznym i jedziemy dalej, już przez Słowację asfaltową drogą, którą wracały pod górę słowackie dłubanki. Kawałek dalej asfalt odchodzi od Dunajca, a nam pozostaje żwirowa, lecz równa i twarda droga wzdłuż brzegu przez cały przełom. Po drodze oglądamy spływające tratwy, pontony (rafting – nowa modna atrakcja) oraz kajaki. Spokojnie pedałując po ok. godzinie dojeżdżamy do zabytkowego Czerwonego Klasztoru. Po zwiedzeniu muzeum, vycapu i krcmy (kolejność dowolna) można kładką kawałek powyżej klasztoru przejechać w Polsko – do Sromowiec. Ambitni mogą wracać przez piękny wąwóz Sobczański, ale że z rowerami pod górę trochę ciężko, prościej z powrotem pod klasztor i – tym razem w dół – łagodnie wracamy przez przełom. I docieramy do Szczownic, bardzo zadowoleni z wycieczki.

    • ~wiedźma

      I teraz już wiem ! :)))) Dziękuję Tetryku… po polskiej stronie raczej trudno byłoby poprowadzić taką trasę…. ;)))..a Dunajec jak chce, to ostro rwie….:)

      • ~wiedźma

        o tak, Szczawnica przez ostatnie lata bardzo zyskała na urodzie, z powodu Unii i z powodu powrotu właścicieli :)))… pamiętam czasy, gdy Grajcarek raczej nie pachniał …..

    • ~Jasmine

      Żeby docenić unijne fundusze Tetryku, nie trzeba udawać się aż nad Dunajec.:)) Wystarczyło wczoraj przespacerować się ze mną na pocztę, tylko kilometr, żeby się dziwić i zachwycić jak bardzo zmieniła się, na lepsze, moja wieś.:))

  • ~wiedźma

    Lampka wesolutko mruga….. dobranoc, jutro znów będzie lato :))))

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>