1. Iżeby tym okazał dziwną swoją wszechmocność, z której ma władzę rozkazać i diabłu, a musi go słuchac, i to, co jemu rozkaże, i jako wiele, tak uczynić.
2. Aby pobożni krześcijani na wszelki czas byli czujnymi i ostrożnymi, jakoby się bronili i zastawiali temu swojemu nieprzyjacielowi….
3. Aby byli wierni kuszeni, a przez pokusy brali pożytek i duszny i cielesny….
4. Aby złego człowieka karał złym duchem, bo niegodny łaskwej ręki…
5. Aby łaska Boża z wspomożenie Jego było widomsze w tym, gdy ode złego nas wybawi…
6. Aby była złość diabelska poznana, gdy bywa zwyciężony od krześcijan…
7. Abysmy trzeźwymi i czujnymi byli i zawsze na modlitwach trwali…..
Gilowski, Wykład katechizmu.
…………………………………………………………………………………………………………………….
O pokusach przeszkadzających ludziom
Z wszystkich czartów …….. każdy ma swe godziny i miejsca i karaktery, którymi kapturają ( łowią) ludzi potajemnie,czego sobie człowiekza żywota nizacz nie ma, gdyż ciało z krew nie mogą rozumieć, które sa rzeczy z ducha, tylko według ciała rozumieją; ale naonczas, gdy występki ujrzy przed wroty, dusza każda, wyszedszy z człowieka, rozumieć będzie.
Wysadził tu Lucyper na przodek Bachusa z swoją rotą, rozumiejąc o naszych krześcijaniech, iż są poddani jemu, jako temu, który trunki ludzkimi szafuje, to jest wszytkie opilce na świecie sprawuje.Bo przez opilstwokażdy człowiek narychlej we wszytkie złości wpadnie, o które się Pan Bóg gniewa, a czart się w nich barzo kocha, nie tylko w pijaństwie komu złość wyrządzi, ale i sam marnie zginie, bo więcej obżarstwo albo pijaństwo ludzi potraci niż miecz.Przeto czartom rozkazał Lucyper, aby pijaństwem łowili z zwodzili ludzi, jako mogli nalepiej.
Postępek prawa czartowskiego
wg J. Tuwima
.

Dzień dobry ! :)))) Czary i czarty polskie J. Tuwima to jest wielce ucieszna i pouczająca lektura, więc też, po blisko 2 latach od zacytowania fragmentu…….. postanowiłam znów coś pokazać. :)))))
Zainteresowanych zawiadamiam, że w owej książce jest jeszcze 15 czartów na różne okoliczności żywota ludzkiego….. :))))
Pięknego i słonecznego wtorku :))))))
Dzień dobry:))) Iiiii, tam, takie kuszenie jako i diabły! Bachusem, mnie straszyć?? Nie mówię teraz, bom już na te pokusy uodporniony wielce – jako że żywot poććiwy nad wyraz prowadzę – aliści czasy dawnymi co mnie taki ubachusiony czart do opilstwa kusił, tom go zawsze, nieboraka piekłem cuchnącego, pod stołem ułożył, a sam syt chwały w domowych pieleszach wodem jeno w dużych ilościach popijał, tandem kwas z kapustki kiszonej lubo i zsiadłe mleko w postaci roztrzepańca, bo takie łatwiej wchodzi!:) Koty tylko w zamknięciu trzymać należało, bo dziwnie po owym starciu z siłami Piekła słuch mi się wyostrzał, a uporczywe kocie tupanie po dywanach nieznośne przecie dla wydelikaconego ucha bywa!:)))
Witaj Senatorze….. a z kliniką Waść kontaktów w onych lubych czasach nie miewał ?:)))))
Witaj:))) A nie, z klinikami nie! Nigdy, ale to nigdy nie wytrąbiłem nic „na lekarstwo”! Zwyczajnie, organizm mój na wspomnienie ambrozji dnia wczorajszego reagował i reaguje nieprawdopodobnym wręcz wstrętem! Sama myśl o „lekarstewku” była tak okropna, że i nigdy nawet go nie spróbowałem. Nic, co zawierało znany nam wszystkim związek – choćby nawet w śladowych ilościach – nie przechodziło mi przez gardło. Nie mogłem nawet spróbować:( Aż żal tylu straconych okazji!!:(((
Dzień dobry:))) Zwodzi czart ludki, zwodzi.. I uzależnia.. I nie ma już mowy o obżarstwie.. Królestwo za nalewkę, że tak se pozwolę :)))
Bardzo dobra nalewka jest znacznie lepsza od nalewki dobrej! Widzę, że Acani dzień od trunku zaczynasz. Godne to i pochwały i naśladowania!:)))
Pan z Bachusem byłeś za pan brat, a tera jeno mięta??:)))) A może rumianek:)))) No jasne, bo jak se człek z rana lufkę walnie, to i świat słoneczny w pochmurny dzień jest:))))
O to to!! Lufke, tyz piknie, choć ja stakanczik wolę!! Jednego takiego diorniesz i inny człowiek robisz się! A ten inny też chce wypić!!:)))
Mistrz Wańkowicz swego czasu mawiał (i słusznie), że człowiek może co godzinę jeść bez specjalnego przymusu:)))
Wiedział co mówi i osiemdziesiątki spokojnie dożył:)))
Bo jadał często, gęsto i tłusto!!:)))
Witaj Skowronku… moja naleweczka jeszcz młoda ….. ale dojrzewa, dojrzewa :))))
Będziem cierpliwie czekać:)))
:)))) Senatorska uczta…:)))))
LDL też czart podrzucił :))))
A mądry człowiek symwastatyny wymyślił i już po czarcich staraniach!:)))
:)))) i z kim ja zaczynam:(? :))) Brykam bo czas barwy nałożyć :)))
Howgh!!!:))
Dzień dobry!!! A co Wy tak od rana czortami ludziska straszycie?! Ja się nie boję żadnego czorta, bom cyrograf podpisała i teraz za pan brat z nimi jestem he he…
Witam:))) To nie my, to Wiedźminka, to Ona zawsze pierwsza zaczyna!:((
Oj, oj, tego bym sie po Wiedźmince nie spodziewała. Czyżby też jakieś układy z czortami miała?
Jak nie, jak tak?:)))
hihi Bożenko :)* ale do Rzymu się nie wybierasz ?:)))))))
Nie wybieram się do Rzymu w żadnej sprawie. Nie nazywam się Twardowska.
Nie mam co do tego wątpliwości Bożenko :))))) to pan Twardowski przecież podpisał cyrograf, a panem Twardowskim też nie jesteś :)))) *
Kiedys,to medycyna znała trzy choroby : na głowę,na brzuch i przeziębienie.Na głowę był proszek z „kogutkiem” na brzuch-gorzka sól i lewatywa,a na przeziębienie – bańki.A teraz ? Od każdego pryszcza jest inny specjalista.Rozpacz !!! Witam wszystkich i za chwilę zmykam Miłego dnia ….
Cześć:)) I dlatego każdą nogę inny chirurg operuje. Żeby mu się lewa z prawą nie pomyliła:)) A z palcami jaki kłopot!:((
No i jeszcze większy kłopot z zębami…
Fakt! Trzeci raz, cholera, nie rosną!:((
Witaj Max…… a jeszcze jest medycyna wojskowa, co to od pasa w górę …. aspiryna, od pasa w dól….. sulfaquanidyna :)))))
Dzień dobry! Czy ktoś może mi powiedzieć, jaki diabeł wstąpił w małżonkę? Paluch spuchnięty, ledwie łazi, ale do pracy poszła, wróć, pokuśtykała, bo przecież na pogotowiu L-4 nie dali, zamiast iść do „swojego” lekarza po zwolnienie. Przecież wie, w jakim stanie wróci = w kiepskim, ale nie da se przetłumaczyć : (((
Witaj Kwaku… nie wiem jak się ten diabeł zwie, ale z całą pewnością jest patronem nadgorliwości… co to gorsza niż …….:(Ani sobie ani uczniom Twoja urocza małżonka nie zrobiła …..
Dawać tu egzorcystę!!!
Koniecznie z kropidłem i czymś zimnym :)))))
Witam, Mistrzu Quackie:) Może na razie bez egzorcysty się obejdzie i tylko dębowy kijaszek wystarczy??:))
Dzień dobry, Senatorze! Tak i myślałem, ale żal mi się zrobiło niebożęcia kusztykającego ; )
Żadnej litości!! Pamiętaj, że każdy dobry uczynek kiedyś będzie ukarany!!:)
Się właśnie zastanawiam, Mistrzu Incitatusie, jak też będzie ukarany. Ciarki mi chodzą po grzbiecie!
Może kopnij raz lewą a raz prawą nogą w coś stosownie twardego i kanciastego okrutnie?? Tak „z czuba”, jak to się kiedyś piłkę kopało. Okulałego na obie nogi może życiem darują…… Choć wątpię:)
Senatorze, spróbuję w nieco bardziej wyrafinowany sposób – nadepnę bosą nogą na kanciasty klocek Lego. To też jest szok, zwłaszcza po ciemku.
🙂 Widzę, że już to trenowałeś!
O tak, przy tych ilościach, żeby nie rzec hałdach, jakie w domu zalegają!
A jakiś rozespany niewieści głosik nie szepnął z dobrze ukrywaną satysfakcją – a nie mówiłam żebyś bez kapci nie chodził?:)
Głosik szeptał, dopóki sam się nie nadział po nocy ; )))
Rozumiem, że wtedy, ze słusznym oburzeniem zapytałeś – no i gdzie tak łazisz po nocach?:)))
Wydaje mi się, Quackie, że to nie nadgorliwość, ale potrzeba zajęcia się czymś, żeby nie myśleć cały czas jaka to ja jestem chora i paskudnie się czuję.
Buu, a myślisz, że w domu nie ma się czym zająć, żeby nie myśleć o… itd.?
Na pewno jest. Tylko, że… W domu się nie musi. Można się położyć i cierpieć. Zwłaszcza gdy tuż obok jest kochający małżonek, pomoc niosący, bo jak w takiej sytuacji biedactwu nie pomóc? Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj. A spróbuj nie!:)Tak po kobiecemu myślę, żeby nie powiedzieć, że po babsku.
Mądre! Ale żal serce ściska, jak się toto wlecze do pracy : (
Pocieszaj się tym, że praca uszlachetnia.
PS Quackie, tak poważnie teraz, nic nie poradzisz na ten ośli upór i obowiązkowość:( Senatorowa poskręcana rwą kulszową jak chiński paragraf też kiedyś polazła do pracy, bo „tam przecież chorzy…” No, chorzy, bez wątpienia, tylko oni w łóżeczkach, pod opieką, zastępstwo zorganizowane, a co ona podpierająca się nosem im pomoże, jak sama pomocy wymaga??:( Zawieźlim bide komisyjnie na dyżur i po dwu godzinach prawie na 'kogutach” rwaliśmy po nią z powrotem bo się rozłożyła z tej obowiązkowości na amen!! I myślisz, że to coś pomogło? Z gorączką ponad 38 st. też zaiwaniała do roboty!! ……Przestałem walczyć z wiatrakami….:((
Czyli nadgorliwość to powszechna przypadłość. Ot, diabeł!
No, a to Wiedźminka go wywołała!:)
Wiem, Quackie, wiem…:* Zobaczysz w jakim stanie wróci. I… mimo wszystko koniecznie wybierzcie się do lekarza. Oby okazało się, że to „tylko” poboli i przestanie, ale lepiej sprawdzić.
Powinniśmy, tym bardziej, że mamy przecież RTG z pogotowia, ale już widzę, co się będzie działo, jak zaproponuję: „No przecież właśnie ten konował z pogotowia mi nie pomógł! Ja nie mam czasu na łażenie po lekarzach!!!”
Miało być tu, poniosło na sam dół. To jeszcze raz, żeby było wiadomo do kogo.Spróbuj, szczere to przecież będzie wyznanie, tak. Kochanie, wiem, że jesteś dzielna, ale JA się bardzo martwię. Zróbmy to dla mnie, proszę.:((Na mnie by podziałało.:)
??? Mnie po czymś takim od razu by zastrzelili!:(
Zobaczymy, strzelać to może nie, ale próba zabójstwa śmiechem może być.
Hmmm. ciężka sprawa…. to może zaproponuj lektykę ? :))))
Nie, to też nic nie da. Nie pójdzie i już, wystarczy altacet, fastum i przeciwbólowe doustnie. Sprawa przegrana.
I ja Twoją Panią rozumiem,o! :)))) A w ogóle Witaj Panie Q:)))
Dzień dobry ! :)))) miło mi ponownie powitać Koleżeństwo Wyspiarskie :))))
Dzień dobry w słoneczny dzień!! Gdzie tu bać się czartów wszelakich w taką pogodę?. Ten od trunków, to raczej przyjaciel , niż wróg:). Niejedną złą chwilę pozwolił przetrwać i chwała mu za to:)
Dzień dobry:))) Miodku?:)))
Z ochotą ogromną! Ma we mnie ówże czart, wiernego wyznawcę:)
Mój śp. mąż zwykł mawiać : Mądry to inżynier, który trunek i łóżko wynalazł. Jakże się mylił, prawda? Toż to wynalazek czarta a nie inżyniera:)))
No, nie do końca! Jako Pismo rzecze – do życia w spokoju potrzeba dwu rzeczy wygodnych: butów i łóżka. Jak człek nie w jednym, to w drugim!:))
Oczywiście Tosiu, że to przyjaciel. Kto to napisał?Użyjmy dziś żywotawszak żyjem tylko raz! Niechaj ta czara złota nie próżno wabi nas.Hejże do niej wesoło, niechaj obiega wkoło! Chwytaj i do dna chyl, zwiastunkę błogich chwil. Cyrkla, wagi i miary do martwych użyj brył, mierz siły na zamiary, nie zamiar według sił… Nie wiem, czy wiernie napisałam, bo to z pamięci, jeszcze ze szkoły.
Witaj Tosiu…. z marszu dałaś odpór niecnym zamiarom Lucypera :)))))
Popatrzcie jak przewrotne są zasady katechizmu imć pana Gilowskiego :))))
… a nabożne trwanie na modlitwach na samym końcu zasad ! :)))))
Dzień Dobry.:))))Miło się Was czyta z rana.:)))) Dobrze, że mi prąd oddali.:))))Niedouczony ten J. Tuwim jakiś. Wszak wiadomo, że dla ducha dobre jest wszystko co w sobie spirytus posiada. A skoro dobre, to tylko anielskim wynalazkiem być może.Bachusa lubię bardzo, od czasów gdym jeszcze do duchowości tak wielkiej wagi nie przykładała. Podbił me serce niewieście poślubiając Ariadnę, przez wiarołomnego Tezeusza na wyspie bezludnej pozostawioną.
Prześledziłem uważnie całą dyskusje i powiadam Wam – ci, co nam na blogu wytrzeźwiałkę chcieli budować, richtig dobry pomysł mieli!:))
In vino veritas, in aqua sanitas! W moim autorskim tłumaczeniu brzmi tak: Wino mówi prawdę, pijmy je, abyśmy zdrowia nie rozwodnili!Oni to niech sobie budują co chcą, ale u siebie.:))))
Bez wytrzeźwiałki przyjdzie pod stołem spać…..Phi.. a co to, pierwszy raz?:)
W moim przypadku byłby pierwszy.:))) Chyba jednak próbowała nie będę jak się pod stołem śpi.:)))
Normalnie. No, wiele też zależy od towarzystwa. Chrapać za to można ile się chce, bo wszyscy chrapią!:))
… przecież wiesz Senatorze, dlaczego spośród licznych diabląt Bachusa właśnie dla nas wybrałam :))))))) !
Oj, wiem wiem:) A gdzież to Skowronek, czyżby do lustra…..?:)
Senatorze!!! Zapomniałeś, iż ja przez 5 dni w tygodniu od 7 rano do kieratu się zaprzęgam?? Hęęęę!!! :))))
No, ale żeby tak cały dzień nawet nie pisanąć:(
Bywa, że od pierwszych minut jest mnóstwo pilnych spraw do załatwienia:) Przecież jeszcze nie zapomniałeś:(?
Uffff! Aby nie myśleć o tych grzesznych rzeczach, poszłam na spacer. Pogoda cudna a ja zrobiłam chyba z 10 km!!!. Niestety, kondycja kiepska, jestem padnięta!! Teraz ty;ko kawka i czytanie przeuroczych postów szanownych państwa:)))
10km??? Taż ja samochodem tyle nie zrobiłam:)))) I mówisz Tosiu, że kondycja marna???? Taż przyjmij wyrazy podziwu!!! I witaj:))))PS Możesz stuknąć do mnie /u góry po lewej kliknij – napisz do mnie/ ??
Wykonano!!!
Również:)))
Spróbuj, szczere to przecież będzie wyznanie, tak. Kochanie, wiem, że jesteś dzielna, ale JA się bardzo martwię. Zróbmy to dla mnie, proszę.:((Na mnie by podziałało.:)
Jak zwykle nie będę miał racji,ale tak jak by diabeł częściej wybiera na medium kobietę,a nie nieogolonego chłopa. Na Święta ubrałem choinkę,moim zdaniem pięknie i wtedy szatan nawiedził „Kryśke ” .Koniecznie usiłowała poprawic łańcuch na drzewku , przystawiła taboret,nachyliła trochę czubek i wtedy taboret wysunął się spod nóg,Kryśka głową uderzyła w parapet,przy okazji łamiąc nadgarstek.Po choince zebrałem wiadro potłuczonych ozdob,Kryśkę odwiozłem do szpitala,a Swięta spędzałem z samym Lucyferem,który wyrwał taboret spod nóg małżonki.Quackie,wszystko jeszcze przed Tobą,bo czego to diabeł nie wymyśli,ale proszę pozdrów Ją ode mnie,tak na wszelki wypadek.
DzieńDobry ogólnokościółkowo :)) Czarodziejko, widzę, iż wzięłaś na warsztat Teologie Wyzwolenia :)))
Ooo stateczek przypłynął:))) Prawda, że temat iście szatański?. Ma talent Czarodziejka ho, ho, potrafi zaskakiwać:)
.. słówko zachęty a przedstawię kolejne diabły dybiące na nasze dusze niewinne :))))))
Dwa słowa; bardzo niewinne:))))PS Baaaardzo zachęcam:))))
Kochani, muszę nieco przyspieszyć kroku z pracą, jeszcze nie wieczór, ale ja się już na dzisiaj żegnam, do juterka!
Powodzenia w pracy Kwaku, wyrazy uznania i współczucia dla pani Q……. i wracaj do nas jak najszybciej :))))))
aale o sso chodzi?? do czarta….
o niewinne duszyczki nasze Tetryku ?:)))))) Witaj wieczorowa porą :))))
Witaj, Tetryku:) Na dziewiątą nóżkę nalać??:)))
Nocy bez czartów, biesów, szatanów i inszych biesów:))) Dobranoc:)))PS Czy Onet do rana wytrzyma????
Dobranoc:)))
No to i ja po tym długim spacerze powiem- dobranoc! Miłych, kolorowych i takich wyśnionych snów 🙂
Na dobranockę może być śpiochy moje kochane ?:))))http://www.youtube.com/watch?v=MHBIRU_G38M
Dobranocka już jest, zapodana przez Wiedźminkę, zatem Dobranoc i do jutra.:))
Zatem pozostaje mi tylko zapalić moją magiczną lampkę …… do jutra, które niech będzie pogodne:)
Dobranoc :)))))
Dzień dobry:)))
Dzień dobry :))) Miło Pana widzieć:)))
Ach, to Pani jest radością moich oczu!:)))
:)))) Nie nie spotkać Pana rankiem, to tak jak słońca nie ujrzeć o świcie:))))*PS Cholewcia, trza se romantyków /Pana ulubionych :p/ z pamięci wygrzebać:)))))
Wzięta przez zaskoczenie!:)) „To lubię, rzekłem, to lubię..”:))))
Niczym wziątka :))))) „Boś Ty czyscowej zbawił mię katuszy Tym jednym słówkiem; To lubię..” :))))
Dzień dobry!!!! :)))) I nie ma tematu nowego?? 12 Autorów z czerwonymi pomponami widnieje.. A to zobowiązuje, prawda???
To może ja o piątkowe popołudnie poproszę?:)))
Pan nie prosisz!! Pan ogłaszasz wszem i wobec!! I niech się nikt nie waży Mistrzowi Incitatusowi wejść w drogę, nooo!!! :))))
ŁoooooooMatkooooooiiiiiiiiiCórkooooo!!!:)) Wymagania widzę wzrośli i trza się będzie dwa razy więcej narobić!!! I po co mnie to było, nie można było tak cichcem?:((
I wziął się Incitatus za pracę:))) a może robotę?? :)))
A wiesz – troszkę będę musiał podłubać. ale tu, u siebie:))
Dzień dobry!!! Ach,jak tu słodko od rana. A jeśli chodzi o robotę, też jest potrzebna :))
Dzień dobry:)) Owszem, potrzebna. Ale dlaczego akurat mnie??!!:((
Każdemu.
Onet od rana anemiczny.. Zatem lecę barwy wo…., a nieeee właśnie, że pokoju nałożyć:))))
Dzień dobry! Pani Q. dziarsko kuśtyka, plując jadem na najdrobniejszą wzmiankę o lekarzu. Na szczęście opuchlizna częściowo już zeszła, więc może i ma rację, że nie poszła. Altacet rządzi.A ja na razie uciekam do pracki.
Dzień bardzo dobry:) Trochę mi się zaspało,ale moje motto, nadal aktualne,czyli „nic nie muszę’. Witam słonecznie:)))
Dzień dobry Skowronkom i skowronkom :))))) Wyniosłam się piętro wyżej…….