„…. Pod wieczór zaniosło się na burzę. Ciemnoszara chmura stanęła nad chutorem. Rozczochrany przez wiatr Don rzucał na brzeg grzebieniaste gęste fale. Sucha błyskawica paliła niebo za lewadami. Rzadkie odgłosy grzmotu przytłaczały ziemię. Kania krążyła pod chmurą z rozpuszczonymi skrzydłami, wrony goniły ją z wrzaskiem. Dysząca zimnem chmura szła z zachodu wzdłuż Donu. Niebo za błoniem czerniało groźnie, step milczał wyczekująco…..”

„To nie sochy naszą sławną ziemię orały…. Naszą ziemię rozkopały końskie kopyta. Naszą sławną ziemię głowy kozackie usiały, Cichy nasz Don rozkwita młodymi wdowami……”
Zapraszam na http://gruchalski.blog.onet.pl/pozdrawiam
Witaj miły gościu!:))))
Senatorze…. po coś dałeś ten obrazek i ten cytat….możesz opowiedzieć ? :))
…. nie chcę się domyślac i wymyslać co Autor miał na myśli :))))
Pzypomniał mi się wczoraj „Cichy Don”, bo przez malutką chwilę zastanawiałem się nad potęgą ludzkich uczuć. Pary, takie jak Romeo i Julia, Tristan i Izolda weszły do potocznego myślenia jako wzór, kanon wielkiej miłości. A przecież to Szołochow, młodziutki wówczas pisarz, najpełniej rzucił na karty powieści ogrom uczuć Grigorija i Aksinii. Poplątanych, gorzkich często, ale jakże wielkich.Ich miłość przypominała tę burzę, której opis, wzięty właśnie z „Cichego Donu” użyłem jako motta. I te jeszcze słowa, które pamiętam od Bóg wie ilu lat, od czasu, gdy jako chłopiec pierwszy raz tę powieść przeczytałem: „Szalejem kwitnie późna babska miłość” Cytuję z pamięci, w książce nie szukając, bo i po co. Skąd taka myśl, taka wiedza o ludziach u dwudziestoparoletniego wówczas pisarza? Ja tego wtedy nie rozumiałem, ale jakoś intuicyjnie zapamiętałem je i do dziś , gdym już nieco życiem doświadczony, pamiętam:))) Ot, takie motto, jaki jego „twórca”:)
Nie zapamiętałam tego cytatu…. za to pamiętam jak bardzo żywi i pełnokrwiści ” byli bohaterowie „Cichego Donu”…. bo tam są i inne bardzo silne uczucia; myślę tu o żonie Grigorija…I to, ze na tle tego twardego czy nawet brutalnego zycia miłość Aksinii i Grigorija była zupełnie niezwykła, wbrew wszystkiemu…. Lubiłam Aksinię i Grigorija, byli tacy poruszający…. Może ich świat był nie dość ” ładny i poetycki”w nadto surowych realiach osadzony, żeby i ta para weszła do kanonu wielkich kochanków ? A Szołochow ? czytałam różne rozważania na temat fenomenu „Cichego Donu ” i jego twórcy…..snuły się różne podejrzenia, że Szołochow nie stworzył tej epopei, bo pojawiła się nagle, taka dojrzała i świetna, a później Szołochow nie napisał już nic godnego uwagiWrócę do tej lektury Senatorze… i sama jestem ciekawa, jak dzis, po tylu latach odczytam tę księgę :))))
Jakoś w tym samaym czasie czytałam „Drogę przez mękę”… inni ludzie, podobny czas i …. bez porównania, mimo, że A.Tołstoj był przeciez ” uznanym” pisarzem :))))
… a tak prawdę mówiąc … takiej pary niewinnych oszustów, jak moi ulubieni, Tristan i Izolda nie ma chyba w całej lteraturze światowej….. :)))
Ponoć nazywała się Iseult! Nie wiem czy to prawda!:)))
Witaj….. opowiedz jeszcze….:)))))
Tristan umarł ze smutku. Iseult, jego ukochana Iseult…….nie przyjechała do umierającego. Czekał na próżno…. Może nie mogła, a może nie chciała przyjechać…..?
Dzień dobry:))) Trochę wcześnie jak na mnie, ale nie mogłem spać. Znowu dziś dopiero wieczorem się spotkamy, a że Wiedźma zażyczyła sobie porannych odpraw, tedy do raportu staję!:))))
Cała przyjemność po mojej stronie, choć raport powinna odebrać All_a, bo to jej staraniom i umiejętnościom tu jesteśmy….. choć niełatwo dała się namówić :))))
… ale dała.. :))) I cooo ???:))) Się mi tłucze od rana po głowie pewna piosenka… :)))) Z pieśnią na ustach… zagłębiam się w tajniki „projektu unijnego” A niech go… (tu wymownie przemilczę)… Pewnie dam radę, a jakże, naturalnie.. :)))))
:))) pewnie, że dasz radę …. temu unijnemu ; a co Ci sie tłucze po głowie ? No bo chyba nie ” Hej, ho, hej do pracy by się szło ” ? ……. stara śpiewka karasnoludków, których nigdy nie ma , gdy są potrzebne :))))
:))) Ja wiem, że zawsze wierzysz we mnie… :))))) tym razem słowa onej zachowam.. :)))) Krasnoludki są na świecie?? ” A jeśli tak, a jeśli nie”.Henry Ford kiedyś stwierdził że..” Jeśli ktoś mówi że potrafi, albo że nie potrafi to trzeba mu wierzyć, bo tak jest” :))))
To ten cwaniak od auta w jednym, ale za to wybranym przez kupującego, kolorze???
Dlaczego cwaniak??
Bo to on powiedział, że „kupujący może sobie wybrać auto w dowolnym kolorze, byleby był to kolor czarny”:) Ford T produkowany był jako pierwszy samochód na taśmie produkcyjnej i tylko na czarno malowany!:)))
:))) Dowcipny pan, ot i co! :))))
Nie da się ukryć, że głupi to on nie był:)))
Dzień dobry:))) Wszystkim zakochanym, kochającym,kochanym i nie tylko, miłego dnia!:)))
Jesteś Piracie:))) Myślałam, że po grze w brydża udałeś się na drugą stronę, próbując sił w… pokerze.. :)))))
Czasami dla zabawy grywam z przyjaciółmi :))) Poker? Możemy… :))) Zasady ustalimy.. :))))
:))) dawno temu, w schronisku, grałam w pokera o zapałki…. bardzo emocjonująca gra:))) Przestałam się dziwić, że w karty mozna było przegrać majątek……. szybko to idzie….
Bardzo emocjonująca.. :)))) Pamiętam, że grało się .. niekoniecznie o…zapałki.. czy grosiki.. :))))))
Jeśli masz na myśli to samo co i ja, to jedno z nas niczego takiego sobie nie przypomina!:))))!:)))))
Niemożliwe… :)))) Naprawdę??? Mówisz??! Serio??? Nooo, nieee.. :)))))…:P
Powaga wieku starczego za mną stoi!:))))
Wiek zobowiązuje.. :))))) przecież.. :)))))
Do patientii, niewątpliwie!:)))))))
:))))))))) tiaaaaaa :))))))
Dzień dobry ! Miło mi powitać rankiem Kochanych Tubylców, choć nie wszyscy jeszcze pokazali buźki :))))
Zabiegana, spóźniona niczym „panna z mokrą głową” witam Wszystkich:))) Oczywiście Espresso znowu nam zaginął (?) Zostanie wezwany na dywanik..(?!) Wędrowniczek..:)))) Się będzie solennie tłumaczył:)))
Zabiegana, spóźniona i uśmiechnięta….. :)))) wiesz, ze łądnie się uśmiechasz, prawda ? Nawet gdy burczysz na nieposłusznych :))))
:)))))) tak ładnie jak Ty… Czarodziejko… :)))))
Dywan ……czerwony???:)))
To nie tu miało być….złośliwości same:(
:))) Dobrze wylądował :))) Może być czerwony, okrągły :)))
… i gdzie na nim polecimy ?:)))))
Najpierw za Stana się weźmiemy, później pomyślimy:)))
Ja się ciągle zastanawiam co będzie, jak on już ten PKB zwiększy. Zmniejszać zacznie???:))))
No i dzie polazło?? Pytam, dzie!!???
A gdzie miało leź?? Czy spadać?? :))))
Ja tu ciężko tyram nad wzrostem PKB i nie znajduję ani krzty zrozumienia, nie mówię już o uznaniua i pochwałach dla mej pracowitości (chyba muszę usiąść cichutko w konciku i poczekać aż mi przejdzie.. znaczy ten zapał do pracy). Wpadłem na chwilę bo złapałem łącze. Jeśli nie będę kompletnie wykończony wieczorem gdy dotrę do stałego miejsca zakwaterownia to jeszcze się odezwę. Pozdrowienia ślę serdeczne:)))))
Oczywiście w KĄCIKU! Masz rację Czarodziejko na okoliczność pośpiechu:)))))))
Mnie tu nie czaruj pracowitością! Ile dni się nie meldowałeś?? A skąd my mamy wiedzieć, czy nie przytrafiło Ci się, oczywiście w tej pracy, jakieś np…. szczęście.. :)))), którym nie chcesz się z nami podzielić???:)))))
:)))) słowna jesteś….. aż wióry lecą :)))))
Witaj Stan ! Nie pozwól sie tak zamęczać..PKB jest niewdzięczne i nie mówi Ci, że czeka na Ciebie tak jak Tubylcy :))))
Witam wszystkich! :)) Kto gryzie po nocach!!???:)))
Kogo i dlaczego gryzie ?????
Gryzę wszystko i wszystkich, bo lubię gryźć własnymi zęby (kto wie jak jeszcze długo???-))) Najchętniej ugryzłabym … kogoś z Was:-))) I nie jedno!!! Do mnie się Wilia uśmiecha. Czy taki szeroki Don to może zauważyć? A skądże?
Strach się bać….
Wilia:) A do niej wpada Wilejka:) Piękna białorusko-litewska rzeka. Mniejsza niż Don, aleć i on przy Jeniseju czy Obie wielkim się nie wydaje:)
Ba, aleć On o tym nie wie, że babcia znad Wilii, a dziadek znad Wilejki, druga para „Dziadostwa” znad Narwi. Północni ludzie są inaksi, wsobni, z zimna:))). Jak zrozumieć ten szeroki, rozlewisty, zachłanny na przestrzeń Don?:))) Co jest możliwe, to możliwe, Co mnie się zdaje, to …Lubię głęboki ciepły baryton, prawdziwy. Nawet pijany. Mam zły gust, przepraszam wykwintne towarzystwo:))) I piwo lubię z puszki, bo słabsze…. ode mnie:)) Żartowałam. **** Wsiem.
Mnie ugryzło! Ktoś pewnikiem, bo pcheł tymczasem nie posiadam!:)))
Oj Senatorze…. to dlatego nie mogłeś spać? I co to było , to gryzące stworzenie ? Rekin -ludojad czy sumienie ? :))))
Rekina to ja znam! A co to jest sumienie???:))))
Dobranoc:))))
Dobranoc Senatorze ! sumienie to jest to, o czym mówisz, że go nie masz :)))))
Uważaj na, to, noo.. sumienie :))))
Dobranoc…. zaśpiewam teraz kołysaknę, to może te gryząc się wystraszą i dadzą spokój porządnym ludziom !:)))))
Pozostawiam zapaloną lampkę, niech rozprasza mrok :))))Dobranoc.. i do jutra :))”… To radosny był dzień, gdy zapewniałaś mnie, że …” To tylko Czerwone Gitary :))))
Cichy.