Znowu dręczy mnie dylemat,
Już kolejny dzień.
Dlaczego przyszedłem na świat ?
Dlaczego żyję ?
Dlaczego płyną obłoki,
Padają deszcze ?
Na tym świecie Ty niczego
Nie spodziewaj się.
Poleciałbym ku obłokom,
Lecz skrzydeł brak.
Wabi, kusi mnie z daleka
To światło gwiazd.
Lecz gwiazdę trudno pochwycić,
Choć cel tuż, tuż.
Tego nie wiem, czy starczy sił
Do skoku.
Ja poczekam jeszcze ciut-ciut
I wybierać się zacznę w podróż
Za nadzieją, marzeniem w ślad.
Nie dogasaj, gwiazdo moja, czekaj.
Ileż że jeszcze mi w życiu
Przyjdzie dróg tych przejść ?
Ileż że zdobyć mam szczytów
By siebie znaleźć ?
Ileż że z urwiska w przepaść
Mam staczać się
I wciąż zaczynać od zera ?
Czy to ma sens ?
Ja poczekam jeszcze ciut-ciut
I wybierać się będę w podróż.
Za nadzieją, marzeniem w ślad.
Nie dogasaj, gwiazdo moja, czekaj.
(tłumacz.Renata Miłosz)

…”Vitas – rosyjski piosenkarz, kompozytor, autor tekstów, aktor i projektant mody. Naprawdę nazywa się Witalij Władasowicz Graczew. Urodził się na Łotwie. Vitas dysponuje niesamowitą skalą głosu – pięciooktawowym kontratenorem…”Tyle autor tego wideoklipu 🙂
:)))) piękny i rzadki głos…. ! Brawo Mistrzyni…. też jesteś poławiaczką pereł :))))))
:)))) Dzięki Wiedźminko:))))))
Wzruszająca piosenka… o … marzeniach:) Wspaniały głos Vitasa..:))))
No fakt, głos niezły, ale co on taki utalentowany? Ma zamiar krótko żyć?? 🙁
Noo coś Ty!!! Senatorze!!! Młodość, młodość i możliwości!!! Hmm, utrzymać się na „fali”(?) nie jest proste., ale.. talent ma …
Ja nic złego, jej Bohu!! Tylko jakoś tak sobie przypomniałem, że wszechstronnie utalentowani ludzie dość młodo zwykli umierać. No, nie wszyscy. Taki Leonardo na starość jeszcze numer z dziecięciem dał sobie wykręcić:)))
Hmmm.. Senatorze, że się zadumam… Znaczy, że nie wiemy czym nas jeszcze zaskoczysz..:))))))? Zaczynamy (???) umieszczać kołysanki z dzieciństwa.. cobyś miał ściągawki pod ręką.. :)))))))
Ja nic złego, jej Bohu!! Tylko jakoś tak sobie przypomniałem, że wszechstronnie utalentowani ludzie dość młodo zwykli umierać. No, nie wszyscy. Taki Leonardo na starość jeszcze numer z dziecięciem dał sobie wykręcić:)))
:)))) Nawet przez moment nie dopuściłam myśli, że… możesz coś złego..:))))))
Dziękuję:)))
:)))) Mnie się bardzo podoba!!!!!
Bee Gees w jednym!:)))
Hi,hi :)))))) Wiedziałam, że zadziała jak .. płachta na byka.. :))))))
Co ja poradzę. Nie znoszę ich jak żółtej febry!!:((
… i żółtego sera… i żółtych bananów.. i.. :))))))
Żółty ser to jest zbrodnia przeciw ludzkości:((
:)))))) dramatycznie zabrzmiało :))))) a ja tak myslę o flakach, prawie narodowej potrawie :)))))….. i bądź tu mądry człecze:))))))
Musisz koniecznie zmienić zdanie!! Porządnie przyrządzone flaczki to pychota!!!:)))))
brrrrrrrr… już mnie mdli :((((((
Od majeranku????:))))
Wiedźminko!! Ałł_a ma dla Ciebie poduszkę!!!:))))
PS Taką specjalną!!!!!!:)))))))))) Dobranoc:)))*
Podesłaną przez Senatora..:)))))
:))) poduszkę z chmielu ? nikt nie ma ładniejszej niż MPJ :)))))))
„…. Zapach tych lekkich,siwosrebrnych szyszek sprowadza mocny sen – zjednywa cisze… ” Nie to nie jest z chmielu:))))) Cytuję naszego sławnego Incitatusa…” Może Wiedźmince „na zada a zatyłek”, bo Ona chora???:)))))))))))))))))) ” Koniec cytatu…:)))))))
Wiedźminko!!! To jest po czesku!! Ciekawe jak to brzmi po przetłumaczeniu! A może lepiej jednak w oryginale???:))))))))))))
Nic o nas bez nas……. zapomniałeś ?????:))))))))
To akurat pamiętam:)))
no to dlaczego ja nic nie wiem ?:))))))))))
Wiesz, tylko nie pamiętasz:))))
Taaa wyspa jest, czy jej nie ma!!!! Niech się Onet określi!!! Daję mu czas do jutra!!!!!
:)))) wieści o zaginięciu Wyspy są stanowczo przesadzone :))))))….. czasem tylko coś ją skryje :)))))))
:)))) Wyprowadzając niespotykanie spokojnych ludzi z równowagi:)))))
Dzień dobry… już świt, już świt:))))) Zabieram.. poduszki z chmielu!!!!! Pobudka!!!!! Espresso nastawione??? Może… Nadzwyczajny Wędrowniczek powędrował poza miejsce stałego pobytu…:))))))?.. No to… papa??:))))) do później.. :)))))PS Piracie!!! Żyjesz?? :))))
Jestem już, jestem. To tylko komunikacja lekko przemarzła i jakoś opornie jeździ. Ale już się parzy espresso a ja biegnę na inhalację. A tak w ogóle to Dzień Dobry!
Nooo Jesteś, fajnie:)))) Znaczy, cały i zdrowy jeno zmarznięty.. Ci!! Łapki rozgrzeję:)))) i powędrujemy na półpiętro, póki… płuca wytrzymują:))))
Dzień dobry:)) Pytam Was moi Mili jak zdrówko, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia naszej Wiedźminki!:))))
Witam:))), a Pana?? Jak nadgarstek?? :))))
Dziękuję, może być! Nadgarstek też może być:)))
.. do wymiany??? :)))))
A nie!! Zregeneruje się sam:)))
:)))) jakiś sparring zaliczyłes ?:))))))
A nie:)) Wymachiwanie szuflą do odrzucania śniegu wyraźnie mi nie służy!:))
jest nadzieja, ze to było jednorazowo……… nie straszą opadami śniegu :)))))))
Dzień dobry ! co za dzien… Stan zmarznięty, ale zdrowy, Senator uszkodzony (?) na nadgarstku; wygląda na to, ze tylko All_a trzyma fason:))))))))
Dzień dobry:)) No tak, Ona trzyma fason bo nic nie robi!:)))
:)))) jesteś ryzykant czy co ?:))))))
A raz kozie śmierć!!!:)))
Aaa… tak:)))) bo.. alla.. jest do kochania i podziwiania!! Ooo !!:)))))) Nie musi zrzucać śniegu, lodu i tego co tam zimą może się przydarzyć. Na waciki też nie musi zarabiać.. :))))) Kręgosłup ją nie boli!!! I niepotrzebny elektryczny wynalazek, który Senator lekką ręką oddaje bardziej potrzebującej (ponoć) :))))) !!! :)))))
Rany, jak ta niewiasta glośno świergocze!!!:))))
PS A niewinnego człowieka ja na dach posłałem??:)))
Przecież mu podziękowałam.. nooo:)))))
:))) sam poszedł w poczuciu obowiązku :))))))……wiesz jak jest Senatorze, ” nająłeś sie za psa, to szczekaj” :)))))) starożytni Czukcze też tak mówią:)))))
Dobrze, że nie rypnął skrótem w dół!! Skowronek zapłakałaby się na śmierć!:(
nooo, nie szkoda Ci pięknych skowronkowych oczu ?:(((((
Tiaa.. Szkoda..:((( Ja nie Pućka:(( Widocznie za delikatne pazurki mam :))))))
:)) Pusinka jest wredny drapacz i gryzoń ale ja ją kocham:)))
Wiem, wiem:((( Mnie nie.. chlip, chlip:((( Nic to…będę gryźć, gryźć.. :)))))) mniam..:)))))
Też chcesz być wredna??:)))
:)))))))) Senatorze… tylko wredne umiesz kochać ??? no to się postaram :))))))) *
To jest obracanie kota ogonem!!:)))
:)))))) się boi:))))))))))
:)))) bezsprzecznie…… pojętne jestem, prawda ?:)))))))))
Dobrze, że nie rypnął skrótem w dół!! Skowronek zapłakałaby się na śmierć!:(
A może tylko wymieniła łamagę na sprawniejszy model??:)))
:))))))), to nie jest takie proste…. każdy jakiś felerny…. sam zobacz wyżej :)))))))
To ten Onet tak mnie multiplikuje:(
Pewnie.. Ktoś musi być winien..:))))
A tak w ogóle, to wszystkim Babciom Wszystkiego Najlepszego :))))).. każdy przecie babcię miał :)))))
Tysiąc lat niech nam żyją:))))
Stateczek nie dopłynął, pewnie wybrał cieplejsze strony…… no bo chyb a” prund” ma ?:)))))
Stateczka nigdzie dziś nie ma. Może znowu biszkopt piecze?? On normalnie męskiemu rodzajowi się naraża! I jeszcze kremy kreci!:(
eetam….. męski rodzaj uparcie twierdzi, że najlepszymi kucharzami byli mężczyźni właśnie…….. zarozumialcy ?:))))))) *
Kucharzami potraw szlachetnych. Mięsa, ryby, sosy, że o zacnych wyrobach masarskich nie wspomnę. Ale nie placki z mąki i kremy!! Cukiernik to nie kucharz!:)))
:)))) Dlatego do serniczka wiedeńskiego wzdychasz czule..:))))) a tu…. klops, a może zakalec:)))))
Serniczki lubię, ale jak żyję żadnego nie upiekłem!:))
…:))) ale czy to jest powód do chwały ?:))))))))))))))))))))
Na pewno nie do rozpaczy:))))*
Oooo babciu!!!! Ale zimno!!! Kurcze, naprawdę zima w styczniu jest :)))))) Łapki mi zmarzły okropnie, nie macie nic na rozgrzewkę???:)))))
:)))) 22 000 i 1 moje są :))))))
Nooo tak, ja przyszłam.. to Oni w pośpiechu.. zwiali:(( Nie to nie 😛 Gonić za Wami nie będę..:))))
Ja pojawiam się i znikam:)))
Pa!
a zaśby….. jestem przeca:)))))
Teraz ta mała zwiała!:))))
:))) pewne zanurkowała w poszukiwaniu pereł :))))))
Albo śpi:))
aniołeczku….. kto śpi ten pono nie grzeszy :))))))
Pono!:)))
Eeee tam, ja najbardziej grzeszę we śnie.. :)))) Aaaaa oczka mi lecą okropnie:)))))
:)))) no i jest problem : grzezy się myślą, mową i uczynkiem……. a czym jest sen ?:)))))))))
:))))) O to jest pytanie..:)))))))
A cóż Wy tak na teologię zeszli? Nic tylko o grzechach opowiadacie. Mój śp. dziadek mówił, że wszystko co dobre w życiu to albo grzech albo szkodzi. Ale bezgrzeszne życie jest takie nudne i monotonne…
:))) staramy się nie dopuścić do tego, żeby All_a zasnęła w srodku dnia:)))))))))
:))))Nadzwyczajny.. masz rację.. noo masz:)))) Pójdź ze mną grzeszyć.. Na jawie???:)))))))))
Zaraz teraz, czy zaraz potem idziemy? Bo wiesz kochana Ałło, że największy żal to jest za grzechy niepopełnione:)))))))))))))))
:)))))))))) Stan ja Cię proszę.. bez zbędnych słów, bo czasu szkoda:))))))))) Się ulatniamy:))))))
….. i poszli sobie oboje…… co to będzie, co to będzie …. :)))))))))))) !
:)))))) Jak to co??? :))))))) żalu nie będzie, że nie grzeszyli :)))))))
:))))))))) O rany!!! Stan gdzieś mi zginął:)))))))) Się chyba przestraszył:))))) Nie ma. Stana. A taki porządny był..:))))))))
Nigdzie nie zaginąłem! Ja tylko nieco zgłodniałem. Grzeszenie bardzo wyczerpuje organizm i potrzebna jest szybka regeneracja….
:)))) a Cię tak tak szybko regeneruje ?:)))))))
Kanapka z wędzonym łososiem na ciemnym chlebie oraz szklaneczka żubrówki z sokiem jabłkowym są wyjątkowo regenerujące. A jeśli regeneracja nie jest wystarczająca należy ponownie napełnić szklaneczkę:)))))))))))
„…Gdzieś to czytałam albo mi sie śniło: Chmiel na bezsenność, a sen-na bezmiłość. Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz, zaśnij, bo na cóż życie bez miłości… ” :)))) Dobranoc:))))
Dobranoc….. lampka zapalona, moze trochę ociepli tę ziiiimną noc :))))
Ja nie wiem czy umiem, żyć jak żyją inni…Spokojnie przyjmować, co los śle dobrego.Oni się nie czują wcale przez to winni,a ja wciąż zadaję pytanie – dlaczego…?Dlaczego ktoś uśmiech posłał mi w kolejce?Pewno szydzi ze mnie , z przyczyn mi nie znanych.Albo potargana albo brudna jestem.Lub głupio wyglądam, w tych spodniach wełnianych.Dlaczego ten facet z drugiej klatki w bloku,chciał mi siatki pomóc ,na piętro pownosić?Patrzył na mnie z jakąś, dziwną drwiną w oku,jakby za odmowę chciał, by go przeprosić.Kiedy ktoś mi powie – „bardzo ładna jesteś,”to mu się przyglądam bardzo podejrzliwie.Czemu chce dokuczyć i zranić boleśnie?Więc tylko uśmiecham się doń pobłażliwie.Czasem panikuję i uciekam w trwodze,kiedy kogoś nagle zły nastrój ogarnie.Bo nie chcę nikomu, przestawać na drodze,i zawsze tak myślę – a może to na mnie?PostWysłany: Wto 12:51, 21 Lip 2009 Temat postu: Odpowiedz z cytatemJa nie wiem czy umiem, żyć jak żyją inni…Spokojnie przyjmować, co los śle dobrego.Oni się nie czują wcale przez to winni,a ja wciąż zadaję pytanie – dlaczego…?Dlaczego ktoś uśmiech posłał mi w kolejce?Pewno szydzi ze mnie , z przyczyn mi nie znanych.Albo potargana albo brudna jestem.Lub głupio wyglądam, w tych spodniach wełnianych.Dlaczego ten facet z drugiej klatki w bloku,chciał mi siatki pomóc ,na piętro pownosić?Patrzył na mnie z jakąś, dziwną drwiną w oku,jakby za odmowę chciał, by go przeprosić.Kiedy ktoś mi powie – „bardzo ładna jesteś,”to mu się przyglądam bardzo podejrzliwie.Czemu chce dokuczyć i zranić boleśnie?Więc tylko uśmiecham się doń pobłażliwie.Czasem panikuję i uciekam w trwodze,kiedy kogoś nagle zły nastrój ogarnie.Bo nie chcę nikomu, przestawać na drodze,i zawsze tak myślę – a może to na mnie?Gdy znienacka ktoś mi bukiet podaruje,z lekkim niepokojem, przyglądam się kwiatom,i dwulicowości w nich się dopatruję.Wciąż zastanawiając ,co chce w zamian za to… Własnym zachowaniem jestem udręczona.Bo wiem,że szczęście od siebie odpycham.Czy znajdzie się człowiek,który mnie przekona,że też czegoś mogę wymagać od życia?Czy już zawsze się będę,swego cienia lękać,obawie, że ludzie są mi nieżyczliwi,przed wszystkimi kark zgiąć i pokornie klękać,dbając by to inni, wciąż byli szczęśliwi…?…Nasze miejsce jest nieokreśloneNasze doświadczenia niedoświadczoneCo będzie nie poznaneA my je poznać żyjemyDlatego idziemy wciaż w jutroChoć wczoraj prawie zginęliśmyDlatego idziemy w jutroChoć dziś sami się zabijamyUcieczką nie jest śmierćTo tylko sposób na przegranąCheat na grą zwaną życiemTak zwany back door, nie koniecznie do NIEBA…