Odwiedziło nas

  • 49
  • 187,554
  • 82,895

Kalendarz

listopad 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

SZCZE NE WMERŁA

Nie umarła jeszcze Ukraina
Nie umarła jeszcze Ukraina ani chwała, ani wolność,
Jeszcze do nas, bracia Ukraińcy, uśmiechnie się los.
Zginą wrogowie nasi jak rosa na słońcu,
Zapanujemy i my bracia, w naszym kraju.
Duszę, ciało poświęcimy dla naszej wolności,
Pokażemy, żeśmy bracia, z kozackiego rodu.
Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu,
Panować w domu ojców nie damy nikomu.
Czarne Morze się uśmiechnie, dziad Dniepr rozraduje,
W naszej Ukrainie dola się odmieni.
Duszę, ciało…
Praca rąk i zapał szczery swoje dopowiedzą
I wolności pieśń huczna po kraju się rozleje,
Za Karpaty się odbije i po stepach zagrzmi,
Chwała Ukrainy stanie między narodami.
Duszę, ciało…

WYPALIŁO SIĘ….

PADAM PADAM…..

Kto wie czy było tak…

Gdzie są…????:)))))

  
Nasi Panowie Trzej…. Rybołapy:)))))

KRESY WSCHODNIE…UTRACONE IMPERIUM

Nie lubię poniedziałków:))))))

RROZPRIAHAJTE CHŁOPCI KONI

Rozpriahajte chłopci koni,
Taj lahajte spoczywat,
A ja pidu w sad wysznewyj,
W sad krynyczeńku kopat.
Marusia, raz, dwa try kalyna,
Czarnawaja diwczyna,
W sadu jahody rwała.
Kopaw, kopaw, kopaw krynyczeńku,
U wysznewomu sadu,
Czy ne wyjde diwczynońka,
Rano, w ranci po wodu.
Wijszła, wijszła, wyjszła diwczynońka,
Rano w ranci wodu brat,
A za neju kozaczeńko,
Wede konia napowat.
Prosyw, prosyw, prosyw widereczko,
Wona jomu ne dała,
Wdaryw, wdaryw z ruky persteń,
Wona joho ne wziała.
Znaju, znaju, znaju diwczynońko,
Czym ja Tebe obrazyw,
Szczo ja wczora iż wieczora,
Kraszczuj tebe polubyw
Wona rostom, rostom newełyczka,
Szczej do toho młoda,
Rusa kosa do pojasa,
W kosi striczka hołuba.

Rozsiodłajcie chłopcy konie
Na spoczynek dla nich czas,
 A ja pójdę w sad wiśniowy
 Tam studzienkę kopać mam
 Marusia raz, dwa, trzy kalina
 Smagła smukła dziewczyna
W sadzie wisienki rwała!
Kopie, kopię, kopię studzieneczkę
Wśród wiśniowych jasnych drzew
Może przyjdzie do niej jakieś dziewczę
Rankiem wody nabrać z niej.
Wyszła, wyszła, wyszła po tę wodę
Wczesnym rankiem w jasny sad
 A tuż za nią kozak młody
Poić swą bułaną klacz.
Prosi, prosi, prosi wiadereczka,
Ale ona nie chce dać.
Wciska jej do ręki pierścień,
 Ale ona nie chce brać!
Wiem ja, wiem ja moja miła
Czemu na mnie jesteś zła,
To dlatego, że wieczorem
Inną upatrzyłem ja.
Wzrostem ona wprawdzie nie wysoka,
Ale młodsza niźli ty,
Az do kolan jasna kosa
W niej błękitna wstążka lśni….

Aktor, tancerz, piosenkarz choreograf,,..

Matko moja.. c.d.