|
|
Oddać ci wszystko: każdy sen i drgnienie, Każdy nerw ciała, każdy ruch i krok! Przeszłość – to tylko o tobie wspomnienie, Przyszłość – to tylko twój najświętszy wzrok! Oddać ci wszystko, każde pulsu tętno I grosz ostatni, i ostatek sił, Trwonić dla ciebie swą młodość namiętną Znaczyć ci drogę – krwią serdeczną z żył! Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować! Żwir na twej drodze w miękki piasek gryźć! Natchnioną wiarą zakrzyczeć: „Ach prowadź!” Gdy mi na własną zgubę każesz iść! A potem – oddać ci ostatnie tchnienie Skonać spokojnie, wiernie u twych nóg I wstecz spojrzawszy wierzyć niewzruszenie, Że tak – za Ciebiem tylko umrzeć mógł.
Lojalnie mówię do żony: „Małżonko, jestem wstawiony”.
Odrzekła z pogardą:”Błazen! Uważam, że jesteś pod gazem”.
Mówię: „Przesady nie lubię. Przysięgam ci, że mam w czubie”.
Powiada: „Kłamiesz, kochany. Twierdzę, że jesteś pijany”.
Nie przeczę – mówię – żem hulał, Lecz jam się tylko „ululał”.
Odrzekła: „Łżesz jak najęty. Po prostu jesteś urżnięty”. „Ja – mówię – nic nie skłamałem: Do prawdy, pałę zalałem”.
„Kłamstwo – powiada – co krok! Jesteś urżnięty w sztok”.
„Oszczerstwo! – oświadczam z gestem – Pijany jak bla jestem”.
„Baranek – krzyczy – bez winy! A kurzy mu się z czupryny”.
Wyję: „Niech pani przestanie! Ja jestem w nietrzeźwym stanie”.
„Łżesz – mówi znów – jak najęty! Tryknięty jesteś, tryknięty!”
„Nie prawda – ryknąłem na to _ Ja jestem pod dobra datą!”
„Gadaj – powiada – do ściany, Wiem dobrze: jesteś zalany!”
„Jędzo – szepnąłem – przestaniesz? Ja – zryty jestem! Ty kłamiesz!”
Godzinę trwała ta sprzeczka, Aż poszła na wódkę żoneczka. A ja, by się nie dać ogłupić, Także poszedłem się upić. J.Tuwim 
Gdy mi się z wiekiem przerzedzi włos
I rozchwieje ząb —
Czy ci się nie znudzi taki stary koń,
Czy nie stracisz sympatii doń?
Gdy będę wracał nad ranem z knajp —
Czy otoworzyz drzwi
Komuś, kto ma skończone w maju
Lat sześćdziesiąt trzy ?
Będziesz starsza też !
Świat rzucę ci do stóp
I, co chcesz, to bierz.
Ja będę w domu naprawiał prąd,
Albo nawet gaz,
Ty tymczasem przy kominku będziesz szyć,
Z wdziękiem gryząc opornę nić.
Ogródek skopać, wyplenić chwast —
Oko aż się skrzy
Komuś, kto ma już skończone w maju
Lat sześćdziesiąt trzy!
W lecie wynajmiemy domek gdzieś nad
morzem, albo
Łódź nawet, jeśli nas
Będzie na to stać!
Dookoła wnuczków krąg:
Jadzia, Zdziś i Staś.
Przyślij pocztówkę, choć parę słów,
Napisz co i jak.
Nie odwlekaj , chwyć długopis jeszcze dziś
I wyraźną odpowiedź pisz:
Czy za czterdzieści mniej więcej lat
los odmienisz zły
Komuś, kto ma już skończone w maju
Lat szczećdziesiąt trzy ?
J. Lennon i P.McCartney.
Chciałbym cię narysować Wiosny delikatną kreską By zbiegły się wszystkie fiołki Nad zbudzoną z zimy rzeką…..I…
Żebyś cała się śmiała Jak wiosenny dzwonek …….. (A.Ziemianin)
O doświadczenie! Ty jesteś pancerzem Dla piersi, w której serce nie uderza; Jesteś latarnią nad morskim wybrzeżem, Do której człowiek w dzień pochmurny zmierza; O doświadczenie! Jesteś ciepłym pierzem Dla samolubów, tyś gwiazdą rycerza, Bawełną w uszach od ludzkiego jęku; Dla mnie, sród ciemnej nocy, świecą w ręku. J.Słowacki
 Jechaliśmy stępa, Pędziliśmy w kłębachI „Jábłoczko”-piosnkęTrzymaliśmy w zębach. Ach, piosnkę tę dotądNa pewno pamiętaMalachit stepowy, Murawa pomięta. Lecz inną pieśń jeszcze,O obcym narodzie,Do siodła przytroczyłTowarzysz w pochodzieI śpiewał, choć rodak,Tutejszy jak ja: – Grenada, Grenada, Grenada majá! Na pamięć tę piosnkęJak pacierz znał Pański, I skąd do mołojcaTen smutek hiszpański? Kijowie! Połtawo! Od kiedyż w te stronyPrzybyły z GrenadyHiszpańskie canzony? Nie w twoimż to zbożu, Ukrajno, śród żniwa, Tarasa SzewczenkiPapacha spoczywa? Więc skąd, przyjacielu, W piosence twej łka: – Grenada, Grenada, Grenada majá!
Znam pewnego solutnie ciętnego sobnika,
Nie intro- i nie ekstra-, zaledwie wertyka:
O ciętnych podobaniach, roście, nętrznym glądzie,
Teligencji, tałceniu oraz topoglądzie.
Gdy ten gomość ciętnąścią swą jest pośledzony,
Ja sam szalanckim gestem mykam się w regiony
Wyższ — niosą mnie wórczej mej obraźni skrzydła.
Którym obce ajdany, neble i ędzidła .
David McCord
|
|
Najnowsze komentarze