|
||||||
|
Incitatus
i
Naływajmo bratja
Kryształewi czaszy Szczob szabli ne brały, Szczob kuli mynały Hołowońki naszy! Szczoby Ukraina Po wik ne płakała, Szczoby nasza slawa, Kozackaja sława Po wik ne propała! Bo kozacka sława Krawiju polita, Siczena meczami, Rubana szablami Szczej slozami myta! Naływajmo bratja Poky jeszcze syły, Poky po wschid sońcia, Poky do pochodu Surmy ne surmyły! Bo kozacka dola Jak u poli ruta, Siczena doszczamy, Hleszczena hromamy, Szczej wihramy hnuta!
Moja poezja to jest noc księżycowa, wielkie uspokojenie; kiedy poziomki słodkie są w parowach isłodsze cienie.
Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziweczyn gdy się uśpiło wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy, że bardzo miło.
Moja poezja to proste dziwy, to kraj gdzieś w lecie stary kot usnął pod lufcikiem krzywym na parapecie….
KIG….no przecież |
||||||
|
Copyright © 2026 Madagaskar08… - All Rights Reserved Powered by WordPress & Atahualpa |
||||||
Najnowsze komentarze