Odwiedziło nas

  • 85
  • 187,590
  • 82,895

Kalendarz

listopad 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

STIEP’, DA STIEP’


Noc błękitnieje w oddali,
Na widnokręgów podkowie,
Jak błysk bladego zwierciadła
W na poły mrocznej alkowie!…

Step dymi modrym płomieniem,
Wiatr to się ocknie – to zdrzemnie.
Cienie biegają po ziemi,
Niby się gonią wzajemnie!…

Ja idę – i czuję sercem,
Jak w ziemi rodzą się czary,
Ja idę – i wierzę senny,
Że step – bez końca, bez miary!…

I piję tchy nieskończenia,
I radość w piersi mi płacze,
I strach mię jeno zdejmuje,

Że koniec stepu zobaczę
!…

  

STIEP', DA STIEP'


Noc błękitnieje w oddali,
Na widnokręgów podkowie,
Jak błysk bladego zwierciadła
W na poły mrocznej alkowie!…

Step dymi modrym płomieniem,
Wiatr to się ocknie – to zdrzemnie.
Cienie biegają po ziemi,
Niby się gonią wzajemnie!…

Ja idę – i czuję sercem,
Jak w ziemi rodzą się czary,
Ja idę – i wierzę senny,
Że step – bez końca, bez miary!…

I piję tchy nieskończenia,
I radość w piersi mi płacze,
I strach mię jeno zdejmuje,

Że koniec stepu zobaczę
!…

  

Lubię Go! Bardzo!… :))) Muslim.. śpiewa… oczywiście))

I TAKI WIATR HISTORII CZASEM NOCĄ SŁYSZĘ……

 
Grzmią huczne dzwony na Kremla szczytach,

Car świętej słucha ofiary.
A na wyniosłych cerkwi sufitach

Polskie się chwieją sztandary.


„Sława, o! sława! – zagrzmiały chóry –

W pęta car zakuł czerń laszą!”
I zaszumiała odpowiedź z góry:

„Za waszą wolność i naszą!”


„O, buntowszczyki! po carskim słowu

Przysięglim na zgubę laszą!”
I zaszumiało u góry znowu:

„Za waszą wolność i naszą!”


Umilkły śpiewy, zgasły ofiary,

Car słucha, szepty go straszą…
Spojrzał – nad głową szumią sztandary:
„Za waszą wolność i naszą!”

 

Marina Vlady

Autor: Incitatus

Sława gierojam!!! Sława!!!

  

Ще не вмерла Українa ні слава, ні воля,
Ще нам, браття українці, усміхнеться доля.
Згинуть наші воріженьки, як роса на сонці.
Запануєм і ми, браття, у своїй сторонці.

.

Станем, браття, в бій кривавий від Сяну до Дону,
В ріднім краю панувати не дамо нікому;
Чорне море ще всміхнеться, дід Дніпро зрадіє,
Ще у нашій Україні доленька наспіє.


А завзяття, праця щира свого ще докаже,
Ще ся волі в Україні піснь гучна розляже,
За Карпати відоб’ється, згомонить степами,
України слава стане помiж народами.

    

                                    Nauczcie się tego Lachy !!!


Maałgorzata..?

   
„…Oto twój dom, oto twój wieczysty dom, który otrzymałeś w nagrodę.
Widzę już okno weneckie i dzikie wino, które wspina się pod sam dach.
(…) Wiem, że wieczorem odwiedzą cię ci, których kochasz, którzy cię
interesują, ci, co nie zakłócą twojego spokoju. Będą ci grali, będą ci śpiewali, zobaczysz, jak jasno jest w pokoju, kiedy palą się świece. (….)
Będziesz zasypiał z uśmiechem na ustach. Sen cię wzmocni (…). Ja zaś
będę strzegła twego snu.”
(Małgorzata do Mistrza)

PIERWIOSNEK

Jeszcze w polu tyle śniegu,


Jeszcze strumyk lodem ścięty,


A pierwiosnek już na brzegu


Wyrósł śliczny, uśmiechnięty:

                           

Witaj, witaj, kwiatku biały,


Główkę jasną zwróć do słonka,


Już bociany przyleciały,


W niebie słychać śpiew skowronka.

 

Stare wierzby nachyliły


Miękkie bazie ponad kwiatkiem:  


Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły,


Czyś nie widział jej przypadkiem?


Lecz on, widać, milczeć wolał.


O czym myślał -któż to zgadnie?


Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,


Szepnął cicho: -Jak tu ładnie…

                        

Ogłoszenia drobne.na dzień pierwszy kwietnia.

Sensacyjne odkrycie pokładu złota pod Warszawą !

Depesza z Pruszkowa :

” Żyły, nabrzmiałe złotem, dochodzą aż tutaj.Obawiamy się sklerozy.Mieszkaniec tutejszy, Ignacy Bornesterne wyszedł rano w podartym ubraniu na łąkę, a wrócił po paru godzinach własnym autem, w płaszczu, w koronie i z kochanką. Wszyscy faceci z Warszawy jadą tu dorożkami, aby kopać.”

Depesza z Brwinowa :

” Znaleziono paruset ludzi pokopanych. Złoto przelewa się z ręki do ręki. Ubodzy obrastają w pierze i fruwają nad kopalnią,napełniając powietrze krzykiem i piskiem ptactwa. Wille i domy wyrastają jak grzyby po barszczu. Kina, dansingi i operety rozbiły tu swoje namioty.”

 

Awantura w Sejmie

„Gdy jeden z posłów, przemawiając w sprawie parcelacji ziemi, użył patetycznego zwrotu ’ Ziemia woła wielkim głosem i wyciąga ręce do gospodarzy’ — na salę wtoczyła się kula ziemska i zaprotestowała. Wzburzony poseł spoliczkował Ziemię, uderzając ją w okolice południowego Pacyfiku.

Ziemia wraz z klubem żydowskim opuściła salę, pozornie nie reagując.Ale kiedy poseł K. wyszedł z gmachu sejmowego na ulicę Wiejską, zbliżył się do niego brat Ziemi, planeta Jowisz, i uderzył go w piersi. K. opędzając się laską, skoczył do dorożki, za którą ze świstem i hukiem potoczyły się planety Saturn i Uran, przy czym jeden z pierścieni Saturna dostała się pod koła pojazdu . ”

 

 diabe  diabe  diabe 

Pegaz dęba  ca 

Dobranoc :))))