Odwiedziło nas

  • 1
  • 187,286
  • 82,895

Kalendarz

październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Nie lubię poniedziałku…Oczywiście nie tylko ja:))))

A niebo takie błękitne…:)))


…W taki dzień
Gdy niebo nieustanny wieszczy deszcz
W taki dzień
parasol a my w niebo wznieśmy się
W taki dzień
Gdy niebo zapowiada tylko łzy
W takie dni
wtopieni w siebie idźmy drogą i…

Nerwy :)))

 hehehe 

 

Na ogól jest zdrowy typ,

Choć były w życiu grzechy,

Lecz serce mocne mam jak byk,

A płuca mam jak miechy.

Wątróbka, nerki – cudo wsprost,

A jaka analiza !

Sokoli wzrok, przejściowy wzrost,

A kiszko – palce lizać!

I tylko jedno mi doskwiera

I radość życia mi odbiera:

To nerwy, cholera!

Przeklęte nerwy – cholera!

Trzęsą , cholera, oo!

Ticki nerwowe,

Jakieś wybrytki nerwowe

I takie tricki nerwowe,

Bziki nerwowe, oo!

Organy wszystkie są zdrowe,

Cóż z tego, kiedy nerwowe.

To w nogi coś, to w głowę Coś

Uderzy nagle, co?

Nerwy cholera,

Po prostu nerwy, cholera,

Comna bez przerwy, cholera

Trzęsą, cholera,oo !

Incitatus Quackiemu:)))

 

Solenizancie nasz miły, by Ci się wszystkie marzenia spełniły…

Właściwie każdy wiersz

mógłby mieć tytuł „Chwila”. 

 Wystarczy jedna fraza

w czasie teraźniejszym ,

przeszłym, a nawet przyszłym;

 wystarczy, że cokolwiek

niesione słowami

zaszeleści, zabłyśnie,

przefrunie, przepłynie,

czy też zachowa

rzekomą niezmienność,

ale z ruchomym cieniem;

  wystarczy, że jest mowa

o kimś obok kogoś

albo kimś obok czegoś;

 o Ali co ma kota,

albo już go nie ma;

 albo o innych Alach

kotach inie kotach

z innych elementarzy

kartkowanych przez wiatr;

 wystarczy jeśli w zasięgu spojrzenia

autor  umieści tymczasowe góry

i nietrwałe doliny;

 jeśli przy tej okazji

napomknie o niebie

tylko z pozoru wiecznym i statecznym;

 jeśli się zjawi podpiszą cą ręką

bodaj jedyna rzecz

nazwana rzeczą czyjąś;

 jeśli czarno na białym,

czy choćby w domyśle,

z ważnego albo błahego powodu,

postawione zostaną znaki zapytania,

a w odpowiedzi –

jeżeli dwukropek:

  

Marzenie..

                    …. O czym marzysz? – zapytałem teraz dziewczynę.

  • O czym?  Żeby sobie  kupić włoskie szpilki za 1400 i żeby mieć duży pokój, w którym będzie duży puszysty dywan.
  • A nie chcesz jeść?
  • Jeść ? Czemu zadajesz głupie pytanie?
  • Ale to nie jest głupie pytanie. Takie pytanie może rozsadzić świat. Jeżeli w jednej chwili zada je wiele ludzi, to wtedy jest rewolucja.  Dziewczyną w ogóle nie trzeba niczego tłumaczyć, bo potem je boli głowa…

Urodzony 22 lutego…

„..Wrażliwy, dyskretny – okazuje zainteresowania filozoficzne. Można na nim polegać.

Chociaż jego natura jest dość bierna – to jednak gdy zabierze się do pracy i wciągnie w jej tryby – można wówczas podziwiać jego zręczność i niezwykle skuteczne metody postępowania. Potrafi bowiem połączyć wszystkie, nawet nieskoordynowane części w jedną całość.
Urodziny te obdarzają darami ducha i wybitnymi zdolnościami umysłowymi. Taki człowiek interesuje się szerszymi zagadnieniami, a wszystko co dotyczy filozofii, metafizyki i budowy wszechświata – wywiera nań wpływ przyciągający.

Sympatyczny w obcowaniu, dobrotliwy, serdeczny – ma zazwyczaj wielu przyjaciół. Można mu powierzyć najgłębsze tajemnice – nie zawiedzie niczyjego zaufania.Wadą jego jest chęć użycia, co może się zwłaszcza przejawiać w kierunku kulinarnym. Nie zawsze jest uważny i niezbyt porządny. Potrafi również przejawiać upór i samowolę. Dzięki własnej nieostrożności może być narażony na straty. W gruncie rzeczy jest to dobry człowiek. Jako wspólnik w interesach lub sprawach społecznych może być bardzo pożyteczny dzięki swej intuicji, przenikliwości i może zrównoważyć swych bardziej aktywnych partnerów.”


Prawda to… czy fałsz???:))))

Z serdecznymi życzeniami  Jubilacie!!! Vivat Quackie!!!:)))

    
  

Znaleziony w sieci „pesen net”.

Czyli gdzie się podziewam jak mi się nic nie chce. Nawet spać.

„Mieszka w Rydze, pisze pod nickiem „pesen net”, książkę „Hydraulik, jego kot, żona i inne drobiazgi” wydał pod pseudonimem Sława Se. Książka momentalnie stała się bestselerem.”
__________________________________________________________________

„Lalka spotkała na ulicy przyjaciela Iwana, który szedł z ojcem w niewiadomą siną dal.

– Cześć, Iwan – wrzasnęła Lala tak przyjaźnie, że z pobliskiego drzewa zwaliła się wrona.

– Cześć, Lalka! – krzyknął Iwan, ale jakoś bez wyrazu.

– Tato, to jest Lalka, która cały czas pluje i pokazuje język – przedstawił nas Iwan tatusiowi. Ojciec Iwana popatrzył na nas spode łba, głównie na moje usta, jak gdyby stąd właśnie spodziewał się nieprzyjemności.

– Laleczko, czy naprawdę plujesz i pokazujesz język? – spytałem głośno i fałszywie. Czasem lubię przy ludziach sprawiać wrażenie przyzwoitego człowieka. Lalka odpowiedziała mi spojrzeniem, że uważa mnie za tchórza. Prawdziwy przyjaciel na moim miejscu sam pokazałby wrogowi język i jeszcze dla pewności splunąłby w jego stronę.

W ten oto sposób dowiedziałem się, że moja córka dorosła i że jest pełna kobiecej dumy, której potrafi bronić, spluwając obficie.

Przypatrując się dzisiaj rano, jak kot drapie się tylną łapką pod paszką, myślałem o pozostałych kobietach z mojej rodziny. Wszystkie są dumne i ślinę mają zawsze w pogotowiu, i jeszcze zawsze pod ręką mają różne przydatne sprzęty domowe w rodzaju żelazka. I prędzej podrapią się nogą pod paszką, niż pozwolą mężczyźnie zdecydować o czymś ważnym – gdzie postawić szafę, jaką drogą pojechać, czy ta śmietana skwaśniała czy nie, czy już się rozwieść czy jeszcze dać sobie szansę.

Mężczyźni w naszej rodzinie mogą się wykazać tylko w takich drobiazgach jak walka z kryzysem i wybory prezydenta”.

Znalezione tu: http://labuszewska.blog.onet.pl/

Więcej, a właściwie to wszystko, tu: http://pesen-net.livejournal.com/ . Po rosyjsku.

Znaleziony w sieci „pesen net”.

Czyli gdzie się podziewam jak mi się nic nie chce. Nawet spać.

„Mieszka w Rydze, pisze pod nickiem „pesen net”, książkę „Hydraulik, jego kot, żona i inne drobiazgi” wydał pod pseudonimem Sława Se. Książka momentalnie stała się bestselerem.”
__________________________________________________________________

„Lalka spotkała na ulicy przyjaciela Iwana, który szedł z ojcem w niewiadomą siną dal.

– Cześć, Iwan – wrzasnęła Lala tak przyjaźnie, że z pobliskiego drzewa zwaliła się wrona.

– Cześć, Lalka! – krzyknął Iwan, ale jakoś bez wyrazu.

– Tato, to jest Lalka, która cały czas pluje i pokazuje język – przedstawił nas Iwan tatusiowi. Ojciec Iwana popatrzył na nas spode łba, głównie na moje usta, jak gdyby stąd właśnie spodziewał się nieprzyjemności.

– Laleczko, czy naprawdę plujesz i pokazujesz język? – spytałem głośno i fałszywie. Czasem lubię przy ludziach sprawiać wrażenie przyzwoitego człowieka. Lalka odpowiedziała mi spojrzeniem, że uważa mnie za tchórza. Prawdziwy przyjaciel na moim miejscu sam pokazałby wrogowi język i jeszcze dla pewności splunąłby w jego stronę.

W ten oto sposób dowiedziałem się, że moja córka dorosła i że jest pełna kobiecej dumy, której potrafi bronić, spluwając obficie.

Przypatrując się dzisiaj rano, jak kot drapie się tylną łapką pod paszką, myślałem o pozostałych kobietach z mojej rodziny. Wszystkie są dumne i ślinę mają zawsze w pogotowiu, i jeszcze zawsze pod ręką mają różne przydatne sprzęty domowe w rodzaju żelazka. I prędzej podrapią się nogą pod paszką, niż pozwolą mężczyźnie zdecydować o czymś ważnym – gdzie postawić szafę, jaką drogą pojechać, czy ta śmietana skwaśniała czy nie, czy już się rozwieść czy jeszcze dać sobie szansę.

Mężczyźni w naszej rodzinie mogą się wykazać tylko w takich drobiazgach jak walka z kryzysem i wybory prezydenta”.

Znalezione tu: http://labuszewska.blog.onet.pl/

Więcej, a właściwie to wszystko, tu: http://pesen-net.livejournal.com/ . Po rosyjsku.

Znaleziony w sieci "pesen net".

Czyli gdzie się podziewam jak mi się nic nie chce. Nawet spać.

„Mieszka w Rydze, pisze pod nickiem „pesen net”, książkę „Hydraulik, jego kot, żona i inne drobiazgi” wydał pod pseudonimem Sława Se. Książka momentalnie stała się bestselerem.”
__________________________________________________________________

„Lalka spotkała na ulicy przyjaciela Iwana, który szedł z ojcem w niewiadomą siną dal.

– Cześć, Iwan – wrzasnęła Lala tak przyjaźnie, że z pobliskiego drzewa zwaliła się wrona.

– Cześć, Lalka! – krzyknął Iwan, ale jakoś bez wyrazu.

– Tato, to jest Lalka, która cały czas pluje i pokazuje język – przedstawił nas Iwan tatusiowi. Ojciec Iwana popatrzył na nas spode łba, głównie na moje usta, jak gdyby stąd właśnie spodziewał się nieprzyjemności.

– Laleczko, czy naprawdę plujesz i pokazujesz język? – spytałem głośno i fałszywie. Czasem lubię przy ludziach sprawiać wrażenie przyzwoitego człowieka. Lalka odpowiedziała mi spojrzeniem, że uważa mnie za tchórza. Prawdziwy przyjaciel na moim miejscu sam pokazałby wrogowi język i jeszcze dla pewności splunąłby w jego stronę.

W ten oto sposób dowiedziałem się, że moja córka dorosła i że jest pełna kobiecej dumy, której potrafi bronić, spluwając obficie.

Przypatrując się dzisiaj rano, jak kot drapie się tylną łapką pod paszką, myślałem o pozostałych kobietach z mojej rodziny. Wszystkie są dumne i ślinę mają zawsze w pogotowiu, i jeszcze zawsze pod ręką mają różne przydatne sprzęty domowe w rodzaju żelazka. I prędzej podrapią się nogą pod paszką, niż pozwolą mężczyźnie zdecydować o czymś ważnym – gdzie postawić szafę, jaką drogą pojechać, czy ta śmietana skwaśniała czy nie, czy już się rozwieść czy jeszcze dać sobie szansę.

Mężczyźni w naszej rodzinie mogą się wykazać tylko w takich drobiazgach jak walka z kryzysem i wybory prezydenta”.

Znalezione tu: http://labuszewska.blog.onet.pl/

Więcej, a właściwie to wszystko, tu: http://pesen-net.livejournal.com/ . Po rosyjsku.